Awantura w Sejmie. Tusk: Nie zakrzyczycie prawdy o Smoleńsku. Kaczyński: Jest Pan na liście hańby! [WIDEO]

Awantura w Sejmie. Posłów podzieliła propozycja skierowania do Rosji uchwały ws. zwrotu wraku Tu-154M. Na zarzuty PiS premier Tusk odpowiedział ostro: - Wolałbym się nie urodzić, niż na grobach zmarłych budować swoją karierę polityczną. - Zapisze się pan na polskiej liście hańby - odpowiedział mu Jarosław Kaczyński. Sejm na razie uchwałą się nie zajmie.
PiS złożył w czwartek w Sejmie projekt uchwały, w której izba miałaby zobowiązać rosyjski rząd do przekazania Polsce wraku Tu-154M. Platforma była przeciwna tej uchwale. Sejm głosami koalicji PO-PSL oraz posłów Ruchu Palikota i SLD zdecydował, że nie zajmie się projektem PiS na obecnym posiedzeniu. Głosowanie poprzedziła potężna awantura.

Macierewicz: "Zdrada". Tusk: "Atmosfera nienawiści"

- Sejm RP, jako reprezentacja narodu, ma obowiązek ująć się za prawami naszej ojczyzny - mówił Antoni Macierewicz. Wezwał premiera, by wyjaśnił, dlaczego zamierza "przyłożyć pieczęć zdrady" do tego, co robi. Chwilę później Tusk mu odpowiedział. Bardzo ostro.

- Wolałbym się nie urodzić, niż na grobach zmarłych budować swoją karierę polityczną - powiedział Donald Tusk. Mówił też o "rocznicy w atmosferze nienawiści" i "cynicznym planie politycznym". Dodał, że "uważa milczenie, skupienie i chwilę modlitwy za lepsze zachowanie niż krzyki, wrzaski, wyzwiska i polityczne transparenty".



- Jesteśmy kilka dni po bardzo głośnych obchodach. Część z nas 10 kwietnia klękała, jak nakazuje nasza dobra tradycja, przy grobach. Z narastającym zdumieniem wszyscy ci, którzy z katastrofy nie robią wiecu politycznego, dla których katastrofa jest powodem do autentycznej głębokiej zadumy i troski o nasze państwo, obserwowali tych, dla których katastrofa jest przede wszystkim polityczną drogą do domniemanego zwycięstwa w przyszłości - podkreślił Tusk.

Tusk: "Nie zakrzyczycie prawdy o Smoleńsku"

- Na naszych oczach powstaje wspólnota polityczna, której celem jest wykluczenie większości Polaków z tej wspólnoty. Nie można kultywować dobrej pamięci o zmarłych na fundamencie kłamstwa i politycznej agresji - mówił dalej premier. "To niech pan nie kłamie" - odpowiedziała mu sala. Posłowie PiS, uderzając w pulpity sejmowych ław, krzyczeli: "Chcemy prawdy o Smoleńsku".

- Tej prawdy o Smoleńsku nie zagłuszy ani skandowanie pod Pałacem Prezydenckim, ani na tej sali, nie zagłuszy krzyk PiS ani innych polityków, którzy z katastrofy robią machinę polityczną. Możecie krzyczeć przez cały rok, nie zakrzyczycie prawdy - odpowiedział z trybuny sejmowej Tusk. Dodał, że w Polsce mamy do czynienia "z wielkim kłamstwem smoleńskim".

- To kłamstwo to zarzuty o zdradę i o kłamstwo wobec władz, państwa, obywateli, którzy mają dość tej agresji. To jest to kłamstwo - podkreślił. Mówił też o "wywoływaniu zimnej wojny domowej" i stwierdził, że "tylko ludzie opętani nienawiścią są gotowi na uchwałę skierowaną do Rosji o tym, że polskie państwo nie działa". Ostro skrytykował projekt uchwały PiS. - W historii Polski tego typu działania przeszły do historii zdrady narodowej. Tylko ludzie opętani nienawiścią do własnego państwa, pogardą do swoich oponentów, pozbawieni naturalnego szacunku do ojczyzny, w której żyją tu i teraz, dzisiaj, są gotowi wnosić projekt uchwały, adres do władz Federacji Rosyjskiej, adres do Dumy, adres do cara, po to, by stwierdzić, że państwo polskie źle działa - powiedział Tusk.

Kaczyński do Tuska: Zapisze się pan na liście hańby

Słowa Tuska wywołały błyskawiczną reakcję PiS. Na mównicę wszedł Jarosław Kaczyński. Gdy Ewa Kopacz nie chciała udzielić mu głosu, tłumacząc, że trwa głosowanie, grupa posłów PiS podeszła do mównicy. Prezes PiS w końcu wywalczył dopuszczenie do głosu. Ostro odpowiedział Tuskowi. Stwierdził, że wystąpienie Tuska przypominało "wystąpienia z bardzo niedobrych czasów, z czasów, gdy można było mówić całkowicie wbrew faktom. Stwierdził, że "zastępca Tuska w PO (chodzi o Janusza Palikota - red.) "w sposób zupełnie niebywały obrażał najpierw żyjącego prezydenta, a później zmarłego prezydenta".



- Przypomnę "kaczkę po smoleńsku" i "krwawą Mary". To jest pańska wina. To wszystko, co wydarzyło się przed katastrofą, ta wojna, rozdzielenie wizyt, to jest z pańskiej winy. Nie byłoby katastrofy, gdyby nie było rozdzielenia wizyt. To jest wynik waszej polityki - oskarżał prezes PiS. - Ponosicie - zwrócił się do Tuska i Palikota - stuprocentową odpowiedzialność za to, że w kilka dni po tym rzeczywistym zjednoczeniu narodu rozpoczęliście kampanię, by go skłócić i spotwarzyć tych, którzy zginęli. Szef PiS stwierdził też, że "haniebny charakter tej kampanii nie ma precedensu w historii Polski".

- I to pan jest za to odpowiedzialny - powiedział do premiera Kaczyński. - Więc jeśli pan ośmiela się tu dzisiaj łgać, to to jest hańba, która przejdzie do historii i pan się zapisze w tej historii na polskiej liście hańby - dodał.

"Dziś kolejna rocznica odkrycia masowych grobów w Katyniu. Gdzie jest Prezes? Gdzie jest PiS? Jaki Katyń? Smoleńsk, kurtka na wacie. Smoleńsk" - zobacz gorąca dyskusja użytkowników naszego facebookowego profilu politycznego

Więcej o:
Skomentuj:
Awantura w Sejmie. Tusk: Nie zakrzyczycie prawdy o Smoleńsku. Kaczyński: Jest Pan na liście hańby! [WIDEO]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX