Pacjent Rudolf Hess. Jak brytyjscy psychiatrzy szukali klucza do szaleństwa nazistów

Kiedy 10 maja 1941 r. człowiek numer dwa w hierarchii Trzeciej Rzeszy wylądował w Szkocji, brytyjscy psychiatrzy mieli nadzieję, że dostali do ręki klucz do zbadania pokrętnej psychiki nazistowskiego kierownictwa i samego Hitlera. Takie rozeznanie ułatwiłoby Londynowi walkę z III Rzeszą. Ale, wynika z ujawnionych zapisków jednego z lekarzy, Rudolf Hess nie był łatwym pacjentem - pisze BBC.
Doktor Henry Dicks pierwszy raz spotkał się z Hessem 2 czerwca 1941 r. - pisze BBC. Zastępca Hitlera od miesiąca był już wówczas jeńcem wojennym Wielkiej Brytanii. I bardzo nie podobała mu się ta sytuacja. Awanturował się, uważał, że brytyjskie kierownictwo nie traktuje go poważnie. Nic dziwnego.

"Pierwsze wrażenie: psychopata"

"Pierwsze wrażenie: bez wątpienia mam do czynienia z psychopatą o schizoidalnej osobowości" - zapisał w swoich notatkach Dicks po zaaranżowanym przez brytyjski wywiad MI6 spotkaniu z Hessem. "W porównaniu ze zdjęciami w prasie ma twarz torturowanego, cierpiącego zwierzęcia, twarz bestialską, która w młodości mogła być atrakcyjna".

Dicks musiał przeżyć zawód. Brytyjskie kierownictwo i wojskowi psychiatrzy liczyli na to, że badanie Hessa i jego wiernopoddańczej lojalności wobec Hitlera pozwoli zrozumieć zbiorowe szaleństwo, które rządziło nazistowskim kierownictwem i pchało je do wojny i kolejnych decyzji. - Chodziło o to, by poznać przyczyny szaleństwa - powiedział BBC prof. Richard Overy z uniwersytetu w Exeter.

Wyprawa po pokój czy samotny lot szaleńca?

Hess domagał się od Brytyjczyków traktowania go jak posła, twierdził, że przybywa z misją pokojową. Potwierdzają to ujawnione w 2007 r. dokumenty z brytyjskiego archiwum - Hess mógł próbować zawrzeć pokój z Wielką Brytanią, żeby odciążyć na froncie zachodnim szykującą się do wojny z ZSRR III Rzeszę.

Równocześnie jednak człowiek numer dwa w nazistowskiej hierarchii od początku był zagadką. Nazistowskie kierownictwo błyskawicznie się od niego odcięło, określając jako szaleńca. Sami Brytyjczycy po krótkim okresie trzymania Hessa w londyńskiej Tower przenieśli go do szpitala wojskowego.

"Jesteśmy tą wyższą rasą, którą oni sami pragną być"

Notatki dr. Dicksa i jego kolegów opisują napady agresji Hessa, jego "psią wierność" Hitlerowi, próby samobójcze i... dzielony z wodzem III Rzeszy bałwochwalczy niemal podziw dla Anglików. "Zawsze nam zazdrościli i naśladowali nasze sposoby życia, ubrania, zachowania" - zapisał w notatkach Dicks. "Przynajmniej częściowo w pewnym sensie nas kochają. Jesteśmy tą nieuchwytną wyższą rasą, którą oni sami tak bardzo chcą być" - dodał. Później twierdził, że każdy, kto spotkał Hessa, nie mógł uwierzyć, że aż do swojego zagadkowego lotu do Wielkiej Brytanii miał on taką władzę w rękach.

W procesie norymberskim Hess został skazany na dożywocie. Były zastępca Hitlera dożył swoich dni w więzieniu w niemieckim Spandau. Zmarł w 1987 r. w wieku 93 lat. Według oficjalnej wersji popełnił samobójstwo. Istnieją jednak teorie sugerujące, że został zamordowany.

Więcej o: