Francja: komunizm jest na fali

Czarnym koniem francuskich wyborów prezydenckich nie jest już szefowa skrajnej prawicy Marine Le Pen, lecz komunizujący Front Lewicy Jeana-Luca Melenchona - pisze ?Gazeta Wyborcza?.
Jego nagły wzlot w sondażach pokazuje stan ducha Francuzów w czasach kryzysu. Były trockista, który w swoim Froncie Lewicy zrzesza m.in. komunistów, zapewne nie zmieni wyniku wyborów prezydenckich 22 kwietnia i 6 maja. Może jednak zradykalizować poczynania lewicy, jeśli ta dojdzie do władzy.

Wzrost popularności Melenchona pokazało już kilkanaście różnych sondaży. Według ostatnich cieszy się poparciem rzędu 14-15 proc. Opublikowane we wtorek badanie instytutu Ipsos daje mu 14,5 proc. głosów w pierwszej turze, podczas gdy prezydent Nicolas Sarkozy ma ich 29,5 proc., kandydat socjalistów François Hollande - 27,5, Marine Le Pen - 14, a centrysta François Bayrou - 10.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Więcej o:
Komentarze (106)
Francja: komunizm jest na fali
Zaloguj się
  • andjj

    Oceniono 61 razy 45

    Trockista? Czemu tak łagodnie? Tomasz Wróblewski, nowy naczelny "Rzeczpospolitej", takich jak on (i wszystkich, którzy nie podzielają jedynie słusznej wizji neoliberalnego, zdominowanego przez korporacje i chciwość świata, którzy nie wyznają poglądów Johna Lock'a czy Miltona Friedmana) zwyzywał ostatnio od "komunistów w Rosji, narodowych socjalistów w Niemczech, zwolenników Fidela Castro i chińskich czy kambodżańskich szaleńców mordujących miliony ludzi"

    Może, skoro nazywamy już rzeczy po imieniu, piszmy o niemal wszystkich polskich mediach (może poza "Polityką"), jako o neoliberalnych gadzinówkach. Skoro wszyscy eksperci ekonomiczni, którzy pojawiają się w TVP, TVN, "GW" czy "Rz", są związani z różnego rodzaju korporacjami plus fundacjami, finansowanymi przez międzynarodowy kapitał... A np. w ogóle nie zaprasza się ekonomistów z Polskiej Akademii Nauk...

    Czemu nie zaprasza się normalnych ekonomistów, tylko tych na usługach wielkiego kapitału? Bo gdyby pojawił się w studiu jakiś profesor z PAN, mógłby nieopatrznie powiedzieć, że co najmniej czterech noblistów z ekonomii w tym wieku (Stiglitz, Akerlof, Krugman, Elinor Ostrom) uznaje bezmyślną prywatyzację, deregulację i globalizację, czyli neoliberalizm (wyznawany przez wszędobylskich ekspertów jak Robert Gwiazdowski czy prof. Rybiński, wcielany w życie przez Balcerowicza, Buzka, Tuska, Marcinkiewicza i Gilowską, wkrótce Palikota), za równie skrajną i chorą ideę jak komunizm... I że ta chora idea sprowadziła na świat kryzys finansowy, oderwała pieniądz od realnej gospodarki...

  • staalkeer

    Oceniono 61 razy 37

    dziwicie się że ludzie chcą komunizmu? już chyba tylko najtwardsi troglodyci wierzą w te neoliberale brednie. Mój znajomy zawsze się ze mną spierał i wychwalał JKM, ale jak półtora roku stracił pracę, po pół roku bez skutecznego szukania w swoim fachu robi teraz w fabryce w obozie pracy w specjalnej strefie ekonomicznej na umowę śmieciową. I już nie chwali JKM tylko pomyka z czerwoną flagą na wiece;)

  • nannnek-bis

    Oceniono 33 razy 31

    Tak z Polski zrobiono neokolonię oazę nędzy i bankruta.

    Sponsorowani za $ http::// interia360.pl/artykul/bank-watykanski,52875 idioci
    Żądali emerytur w wieku lat 50 podwyżek płac o 2tys zł netto na rękę .
    Średnia emerytura netto wynosiła niemal 3x tyle a koszty utrzymania identyczne jak dziś.
    5% żyło poniżej minimum socjalnego dziś 70% identycznie liczone.

    pl.wikisource.org/wiki/21_postulat%C3%B3w_Mi%C4%99dzyzak%C5%82adowego_Komitetu_Strajkowego_z_17_sierpnia_1980
    """21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980"""

    http::// interia360.pl/artykul/bank-watykanski,52875
    """"W latach 80. rewelacje te uważano za część komunistycznej kampanii oszczerstw wobec Solidarności. Jednak w roku 1996 Carl Bernstein, reporter "Washington Post", który zasłynął ujawnieniem afery Watergate, opublikował książkę potwierdzającą wcześniejsze doniesienia. """

    Czyli wszyto się potwierdza, miliony dla agentów to tylko wierzchołek góry lodowej.

    Naiwnemu Gierkowi wytrawni szulerzy dali lichwę, ten wziął i budowali fabryki a kiedy już zbudowali i chcieli produkować ,sprzedawać ci im przywalili embargiem i sponsorowanymi rewoltami przez które dali im embargo.
    Następnie z Polski zrobili neokolonię oazę nędzy i rozpaczy, a to co ci wybudowali za miliony oni kupili za 1 USD.

    Mistrzostwo świata.

  • nannnek-bis

    Oceniono 34 razy 28

    Jak rozwijała się Polska po upadku PRL?

    FAKTY
    -------
    Po upadku PRL w latach 90, Polacy biednieli prawie najbardziej w świecie.

    www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/biedni-pozostana-biednymi
    """"W latach 90. Polska zanotowała największy wzrost ubóstwa w stosunku do rozwoju gospodarczego spośród wszystkich 175 państw sklasyfikowanych przez UNDP (ONZ-owski Program Rozwoju)"""""""

    Następnie przez ostatnie 11 lat zarobki wzrosły 60% koszty podstawowego utrzymania 250% , czyli kolejne potężne zubożenie (80% stać tylko na podstawowe utrzymanie)

    Rozwarstwienie afrykańskie , jedno z najwyższych w OECD już dawno pobiło rekord europy.

    W 1989roku poniżej minimum socjalnego żyło zaledwie 15% polaków w 2004 60%
    dziś 70% w tym 40% biedzie i nędzy.
    Natomiast w 1979-1980 pomijalne 5% robotnik zarabiał tyle ze był w stanie utrzymać 4-5 osobową rodzinę ,wraz w czasami ,edukacją , hobby itd. i setki ulg dotacji, odpowiednik dzisiejszego 7tys netto .

    Dzietność spadła z zdrowej 2,2 do prawie najniżej w świecie 1,25 , co ciekawe dzietność Polek w Anglii po ucieczce z nędzy wzrasta do 2,5.
    A co jeśli dzietność wynosiła by zdrowe 2,2? 60% w biedzie nędzy i 80% poniżej zaniżonego minimum socjalnego.

    pl.wikipedia.org/wiki/Bieda
    """"Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników ubóstwa uległa pogorszeniu. Według GUS w zeszłym roku poniżej minimum socjalnego żyło prawie 60% Polaków. W 2003 roku było to 59%, w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996 47%, a w 1989 wskaźnik ten wynosił tylko 15%""""""

    To jest cofanie się w stronę trzeciego świata do zera

    A tak wygląda to minimum socjalne które w 2005 znacząco zmniejszyli (sposób obliczania)

    expressilustrowany.pl/minimum-socjalne-nie-do-przyjecia-zobacz-wyliczenia,artykul.html?material_id=4ef050e016f1dadd75000000
    Jest to zwyczajna bieda nie minimum socjalne

  • vidi12

    Oceniono 45 razy 23

    W PRL-u zgodnie z haslem 1000 szkół na tysiaclecia - WYBUDOWANO 1000 szkół... w wolnej Polsce - LIKWIDUJE SIE TE SZKOŁY... budynki nadają się na plebanie,

  • jacek.boczkowski

    Oceniono 31 razy 23

    Upodlenie zwykłych ludzi sięga zenitu więc Europa skręca w lewo. Jednak i tutaj nie ma pewności czy nie wybierze się "farbowanego lisa" takiego jak u nas Palikot. Nie jest łatwo przetrwać w czasach pogardy dla słabych i niezaradnych ale trzeba mieć nadzieję na poprawę losu.

  • wloczykijas

    Oceniono 30 razy 18

    To nie komunizm (rozumiany jako likwidacja gospodarki towarowo-pieniężnej i całkowita równość materialna), ale radykalny socjalizm. Zresztą na razie prowadzący kandydat Partii Socjalistycznej też ma w programie dość radykalne, jak na obecną epokę postreagonomiki, postulaty, jak np. 75 % podatek dochodowy dla najbogatszych. Trudno stwierdzić ile w tym ściemy, a ile autentyczności, ale są kraje na świecie, w których słowo "lewica" coś znaczy.

  • kosmiczny_swir

    Oceniono 11 razy 9

    Czas zaczac sie uczyc od Chin. Chiny ograniczaja dostep do swojego rynku i pomagaja swoim firmom. My dajemy sie dymac niewidzialnej rece wolnego rynku. Nie ma w tym nic dziwnego, bo niewidzialna reka niektorym daje a niektorym zabiera. Tylko, ze w imie ideologii nie powinnismy pozwalac sobie zabierac. Tak jak robia Chinczcycy. Kiedy wolny rynek dziala na ich korzysc to sa jego promotorami. Kiedy wolny rynek dziala na ich niekorzysc, sa jego przeciwnikiami i to calkiem logiczne. My w imie zasad pozwalamy wolnemy rynkow dymac nas w kakao. W imie czego?

    Inna sprawa, ze zeby gospodarka byla w dlugim okresie czasu stabilna, nie mozna rozdielac pojecia sily roboczej i konsumentow. Jesli bedziemy mieli tania sile robocza, to nie bedzie komu konsumowac, wiec gospodarka padnie. Dlatego, musimy zbilansowac gospodarke - wartosc mediana wartosci kupionych towarow i uslug nie moze byc wieksza niz media zarobkow. Inaczej, oznacza to, ze popyt powstal dzieki kredytowi, i co wiecej ten kredyt powoduje powstawanie miejsc pracy poza naszymi granicami. Jednym slowem - dotujemy inne gospodarki. Powinnismy tego zaprzestac. Jesli ktos chce u nas sprzedawac, powinien u nas produkowac. Taka polityke z reszta juz od 20 lat stosuja Chinczcy i jak narazie wychodza na niej dobrze, wiec czas zaczac sie od nich uczyc.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX