"Nie małżeństwo. Bezpieczeństwo". Projekt PO ustawy o związkach partnerskich już gotowy

Projekt ustawy o związkach partnerskich i jego uzasadnienie autorstwa posła PO został już złożony na ręce szefa klubu Platformy Rafała Grupińskiego. - Ustawa przeze mnie przygotowana jest różna niż projekty SLD i Ruchu Palikota. Przede wszystkim nie zrównuje związków partnerskich z małżeństwem. Nie dotyka nawet kwestii zmiany nazwiska, nie mówiąc już o adopcji - podkreśla poseł Artur Dunin. Przedstawiamy założenia projektu.
Ustawa PO, jeśli weszłaby w życie, dawałaby partnerom możliwość posiadania wspólnego majątku, dziedziczenia po sobie, określania partnera jako osoby bliskiej w sytuacjach, gdy prawo tego wymaga (np. podczas obecności przy partnerze w szpitalu). Narzuciłaby im takie same ograniczenia, jak małżeństwu i rodzinie w przypadkach, gdy jedno z nich pełni funkcje publiczne. Nie ma w niej mowy o wspólnym nazwisku ani adopcji dzieci.

Akt notarialny albo umowa w USC

Autor projektu daje zainteresowanym dwie możliwości zawarcia umowy o związku partnerskim: w formie aktu notarialnego lub przez oświadczenie przed urzędnikiem stanu cywilnego. Wybór pierwszej opcji może być dla partnerów korzystniejszy, jeśli chodzi o relacje majątkowe. Umowa notarialna, jak podkreślono, daje bowiem większe możliwości uregulowania stosunków majątkowych niż te wymienione w projekcie ustawy.

Autor projektu wymienia, kto nie może zawrzeć umowy o związku partnerskim (m.in. niepełnoletni, ubezwłasnowolnieni, będący już w związku małżeńskim albo partnerskim). Zastrzega też, że umowa może być unieważniona - nie tylko na wniosek partnerów - jeśli są ku temu powody, np. jedno z partnerów nie mogło podjąć decyzji świadomie.

Projekt chwilami dość szczegółowo wymienia zobowiązania partnerów względem siebie, m.in. obowiązek udostępnienia partnerowi mieszkania czy wspólną odpowiedzialność za długi. Określa, co wchodzi w skład osobistego majątku partnerów, a co - w skład wspólnego oraz to, w jaki sposób partnerzy mogą korzystać z majątku wspólnego i zarządzać nim.

Najobszerniejszy rozdział projektu zawiera spis przepisów, które trzeba będzie znowelizować, by postanowienia ustawy o związkach partnerskich nie były sprzeczne z już obowiązującymi przepisami innych ustaw. Ustaw takich jest 56, autor projektu PO proponuje, jak miałyby wyglądać nowe zapisy w tych aktach.

Dunin: Ten projekt ma pomóc

W uzasadnieniu czytamy m.in., że ok. 400 tys. Polaków i Polek - według spisu powszechnego sprzed 10 lat - żyje w niesformalizowanych związkach, które dla państwa nie istnieją, więc nie chroni ono praw dużej części swoich obywateli. Część z nich to związki jednopłciowe, a homoseksualizm - jak przypomina autor projektu - nie jest w Polsce karany od 1932 roku. Nie ma więc uzasadnienia dla tego, by osoby żyjące w stałych relacjach zgodnych z polskim prawem nie mogły ich zarejestrować po to, by czuć się bezpiecznie.

W podobny sposób uzasadnia ten projekt Artur Dunin, poseł PO, który przedstawił go już szefowi swojego klubu. Jak mówi, celem projektu jest pomoc osobom, które pozostają w stałych związkach, a nie chcą lub nie mogą zawierać małżeństw: - Ta ustawa dałaby im poczucie bezpieczeństwa, zarówno majątkowego, jak i osobistego. By mogły dziedziczyć po sobie wspólnie zgromadzony majątek. Jeśli pod tym względem będą czuć się bezpiecznie, będą też bezpieczniej czuć się w pracy i w innych sferach życia.

Konkurencyjne projekty - SLD i Ruchu Palikota

Projekt zaproponowany przez Dunina czeka teraz na decyzję klubu Platformy - od niego zależy, czy trafi do Sejmu. Jeśli tak, będzie miał konkurencję. W styczniu SLD i Ruch Palikota zapowiedziały, że złożą w Sejmie dwa wspólne projekty ustaw o związkach partnerskich: jeden o umowie związku partnerskiego, drugi o samych związkach. Projekt o umowie jest identyczny z tym, który klub SLD złożył w Sejmie w ubiegłej kadencji (odbyło się jego pierwsze czytanie, ale Sejm nie ukończył prac nad nim). Wzoruje się na modelu francuskim, tzw. PACS (Pacte Civil de Solidarite). Obie propozycje przeznaczone są zarówno dla par hetero-, jak i homoseksualnych.

Autorzy projektów chcą, by w obydwu modelach związków partnerskich partnerzy mieli prawo m.in. do dziedziczenia po sobie, pochówku zmarłego partnera i do wspólnego rozliczenia należności podatkowych. Prace nad projektami koordynują Ryszard Kalisz z SLD i Robert Biedroń z Ruchu Palikota. Ten ostatni ma, zgodnie z postanowieniem obu partii, przeprowadzić je przez Sejm.

Więcej o:
Komentarze (41)
"Nie małżeństwo. Bezpieczeństwo". Projekt PO ustawy o związkach partnerskich już gotowy
Zaloguj się
  • 36krzysiek

    Oceniono 38 razy 12

    Bardzo wyważony projekt, który godzi wszystkie strony. Oby tylko PO nie ugięła się przed naciskami religijnych światopoglądów, mówiąc najłagodniej ;) One są na nie zwasze i na wszystko co zbliża Polskę do europejskiej cywilizacji.

  • wari

    Oceniono 10 razy 6

    To ochłap rzucony homoseksualistom przez PO. Jedynym jego celem jest uwiarygodnienie PO zagranicą i pokazywanie jak to Polska pod ich rządami jest już cywilizowana. Tusk stracił wiarygodność gdy po kilkunastu latach życia bez ślubu kościelnego, wziął go, gdy zostawał premierem. To dużo mówi o mentalności tej partii. W kwestiach obyczajowych PO to tylko odmiana PIS-u czyli beton. Faktem jest, że ciężko się rządzi takim zaściankiem mentalnym, ale PO na pewno tylko konserwuje tę mentalność.

  • lisowski.piotr

    Oceniono 5 razy 5

    Ciekawe kiedy politycy PO zaczną wychodzi z ukrycia sexualnego :)

  • pukii

    Oceniono 8 razy 4

    Bardzo dobrze, łatwo psioczyć i gadać, ale postawcie się po stronie osób homo i bi, też płacą podatki, budują ten kraj, niektórzy mają dzieci, a są traktowani jak obywatele drugiej kategorii.. obowiązkiem Państwa jest zapewnić im choć minimum tego, co mają heteroseksualiści! Bo nawet nikt tu nie mówi o zrównaniu praw.

  • jedyny_twardziel

    Oceniono 8 razy 4

    To nie jest żaden zwid iluzoryczny.
    Polska to jeden szpital psychiatryczny.

  • wajego

    Oceniono 6 razy 2

    To krok we właściwą stronę, ale oczywiście dookoła.
    Po co wprowadzać nową instytucję "związku partnerskiego"? Nie lepiej odformalizować nieco starą instytucje małżeństwa, a zwłaszcza uprościć procedury rozwodowe (sąd tylko jeśli są dzieci albo jedna ze stron się domaga z ważnego powodu)? Po co komplikować system?
    Podane w projekcie zasady powinno się po prostu nazwać małżeństwem i tyle. Nie byłoby ryzyka naruszenia Konstytucji i KRO.

  • upior_polnocy

    Oceniono 1 raz 1

    pani_rosomak: chodzi o bycie w I grupie podatkowej, aby przy spadku nie płacić horrendalnego podatku jak przy spadku od osoby obcej

  • ulther

    Oceniono 4 razy 0

    Tusk nie pozwoli na prace nad tym projektem, bo sie boi rozlamu w swojej platformie. Dmuchal ten swoj konserwaty grajdol pelen Gowinow, Rasiow, Zalkow i Tomczakow a ten rozrosl sie tak, ze teraz oblicze partii, tej partii jest konserwatywne. Trudno tez mowic o liberalizmie gospodarczym , biorac pod uwage kolejne popisy fiskalne pana ministra finansow.

    PO to PiS w bialych rekawiczkach, Gowin to Katolib, ktory zawsze spokojnym glosem wyjasnie, ze nigdy nie pozwoli nad podminowanie tradycyjnego modelu rodziny i polskiej obyczajowosci, gdzie musi byc pani i pan i dziatki. Pani zupe z wazy nalewa a Pan prowadzi z kolegami powazne rozmowy o polityce. Wszyscy sa szczesliwymi heteroseksualnymi katolikami o czystych myslach i odwaznych sercach. To jakis pastoralno-bukoliczny mit polskosci rodem z XIX wiecznego dworku. Ci ludzie moga pielegnowac przywiazanie do tych wartosci pod warunkiem, ze we wlasnym dworku za zgoda wszystkich stron ukladu, nie powinni pelnic zadnych fukncji, ktrore daja im wplyw na legislacje i hamowanie rozwoju kraju.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX