Walia: sąd przyznał ćwierć miliona funtów odszkodowania wyzyskiwanym Polakom

jb, PAP
15.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 18:47
A A A Drukuj
Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Gazeta
Sąd pracy w Cardiff w Walii przyznał w sumie 251 tys. funtów odszkodowań 14 polskim robotnikom, którym zaniżano należne wynagrodzenia za pracę przy budowie elektrowni gazowo-parowej Uskmouth w południowej Walii - podał dziś związek zawodowy budowlanych GMB.
Każdy z Polaków otrzyma po blisko 18 tys. funtów rekompensaty. GMB reprezentował Polaków w postępowaniu sądowym, ponieważ byli jego członkami.

Polacy pracowali przez siedem miesięcy do października 2010 roku w siłowni Uskmouth przy układaniu izolacji. Ich pracodawcą była firma Darmar z siedzibą w Harrow (Middlesex), będąca podwykonawcą robót dla Siemensa, głównego inwestora. Polacy zostali zatrudnieni za pośrednictwem agencji Isochore.

Dostawali 1,2 tys. funtów miesięcznie mniej

Związkowcy z GMB przeanalizowali trzy zestawy danych: odcinki płacowe wręczane pracownikom, rozliczenia pracodawcy z audytorem i przelewy bankowe na konta w Polsce. Porównanie danych wykazało duże rozbieżności.

Polskim robotnikom nie płacono prawidłowych stawek za pracę w nadgodzinach, potrącano im co tydzień jedną stawkę dzienną na koszty zakwaterowania, przez całe siedem miesięcy nie płacono im za urlop, nie rekompensowano im kosztów dojazdów i zaniżano wobec nich płatności z tytułu premii motywacyjnej, co obniżało ich dochody o mniej więcej 1,2 tys. funtów miesięcznie.

Kolejnych 70 spraw jest w toku

W marcu 2010 roku jeden z pracowników otrzymał na konto w Polsce 7040 zł, co przy ówczesnym kursie odpowiadało 1639 funtom. Tymczasem jego odcinek płacowy wykazywał zarobek 2,8 tys. funtów.

GMB usiłował początkowo rozwiązać tę sprawę polubownie, ale gdy to się nie udało, wystąpił na drogę sądową. Podobna sprawa 70 pracowników niebędących członkami GMB jest w toku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (10)

  • buk-humor-dziczyzna

    0

    u nas w polsze to jest nagminne ! wynajmuje sie podwykonawców , którzy dostaja pensje jak Malezji - solidaruchowa polsza !

  • arius5

    0

    Tak, znam takie sprawy, zanim sprawa zakonczyla sie wyrokiem, to posrednik zamknal firme i otworzyl nowa.
    Jest wyrok, ale nie ma kto placic.

  • mayestro1piotr

    Oceniono 6 razy 2

    w niemcach to polaczyny za darmo prawie cisnom za pore zl po12i wiencej godzin jak w auschwitz

    • buraczyk

      Oceniono 6 razy 4

      @mayestro1piotr
      A w Polsce też cisną po 12 i więcej po 4 albo 5 zeta na godzinę i to czarno tego nie widzisz.

  • jule

    Oceniono 5 razy 5

    Jeszcze niecale dwie godziny temu na stronie glownej widnial taki tytul dotyczacy tego wlasnie artykulu:
    "Pracowali na Wyspach za grosze? Sad po stronie Polakow"

    Wpis ze zwroceniem uwagi, ze sad jest po stronie prawa, a nie jakiejs nacji zostal usuniety.
    Skoro redaktorzy GW wstydza sie wlasnych slow, moga je zmienic, ale wyrzucanie komentarza jest zwyklym tchorzostwem !

  • rr-ss

    Oceniono 3 razy 3

    a gdzie podobny artykuł "Polacy pracowali za grosze"? czy jakoś tam

  • walgierz

    Oceniono 6 razy 4

    w Polsce sąd pracy uznałby, że wszystko jest w porządku, znam przypadek, że ludziom płacono 700-800 euro, a w firmie pośredniczącej były kwity, że samej delegacji było naliczane 1500 euro, na łebka, i sąd uznał, że wszytko jest oki... bo ludzie godzili się na 700 euro, a co kasował właściciel i inna banda organizatorów obozu pracy w Niemczech, to ich słodka tajemnica firmowa i handlowa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX