- Zawierzyła. Najpierw trzeba było swoje podwórko dobrze zobaczyć, sprawdzić, gdzie są słabe punkty. Za bardzo od razu zaufała. I chciała na tej fali sukcesu pójść dalej, tymczasem proza życia jest dużo bardziej okrutna - mówi poseł
PSL.
Zdaniem Eugeniusza Kłopotka najtrudniejsze dopiero przed Muchą. - Ona ma odpowiadać jako koordynator za całe bezpieczeństwo podczas mistrzostw Europy. Przyznam się szczerze: jest to chyba zadanie ponad jej siły. Ale chciałbym się mylić - mówi.
"Premier obudził się z ręką w nocniku, a wie to każdy przedszkolak" Dzisiejsze posiedzenie komisji może się okazać niezwykle burzliwe. Jan Tomaszewski, były piłkarz, obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości, żąda upublicznienia kontraktu byłego szefa Narodowego Centrum Sportu Rafała Kaplera. Jeżeli minister sportu nie będzie chciała tego zrobić, posłowie będą żądać utajnienia posiedzenia komisji. - Nie będę się znęcał nad panią minister, która nie ma zielonego pojęcia o sporcie, ale powiedziała, że ten kontrakt jest handlowy, a nie publiczny. Na Boga, czy ktoś na głowę upadł? Przecież to są nasze pieniądze - mówi Tomaszewski.
Trwa przerzucanie odpowiedzialności za kontrakt Rafała Kaplera, zgodnie z którym dostanie ponad pół miliona premii. Były minister sportu
Mirosław Drzewiecki powiedział w TOK FM, że to nie on podpisał taką umowę, a Jana Tomaszewskiego zastanawia, dlaczego premier jest zdziwiony. - Premier obudził się z ręką w nocniku, że on w ogóle nie wie, o co chodzi. A przecież każdy przedszkolak wie, że kiedy w czerwcu zeszłego roku nie było terminowo oddanego stadionu, to już się patrzy w umowy - dodaje były piłkarz.
- Na początku zadeklarowałem pomoc, gdyż myślałem, że to, że jest spoza środowiska, będzie jej atutem, bo nie ma układów. W tej chwili jej jedynym atutem jest
uroda - twierdzi Tomaszewski.
Posiedzenie komisji rozpocznie się o godzinie 17.