Wisława Szymborska nie żyje. Prasa wspomina: "kochała ludzi i lubiła ich kochać"

"Na szczęście Wisława zdążyła bardzo wiele i na szczęście żadna śmierć tego nie wymaże" - wspomina zmarłą wczoraj poetkę Adam Michnik w "Gazecie Wyborczej". W "Rzeczpospolitej" zaś czytamy: to była poetka, która szukała słowa.
"Wisława Szymborska nie była osobą polityczną. Była ona autorką cudownych wierszy. I była cudownym człowiekiem" - pisze w swoim wspomnieniu Adam Michnik na drugiej stronie "Gazety Wyborczej".

Redaktor naczelny "GW" zaczyna swój tekst od wiersza Szymborskiej "Rehabilitacja", w którym autorka oddaje hołd ofiarom terroru stalinowskiego. "Ten wstrząsający wiersz (...) nie był typowy dla twórczości Wisławy Szymborskiej" - komentuje Michnik. "Przywołuję go jednak, gdyż był to wiersz ważny dla tych wszystkich, którzy szukali w poezji prawdy o Polsce w owym czasie" - dodaje.

Przypomina też kontrowersyjny okres w życiu poetki. Okres, w którym "błądziła wraz ze swoim czasem i wraz z nim wydobywała się z pułapki błędów". A chodzi o czas, kiedy była członkiem PZPR i popierała władze PRL. "Ten błąd wczesnych lat 50. i ten wysiłek późniejszego zrywania z błędem okupywała podłymi atakami grafomanów zazdrosnych i nienawistników gotowych do każdej podłości. Nie mogli jej darować poetyckiego geniuszu i uwielbienia, którym cieszyła się u czytelników" - pisze szef "GW".

"Lubiła kochać ludzi"

"Wisława promieniowała ciepłem, dobrocią, humorem i niezwykłą inteligencją. Podziwialiśmy w niej zmysł ironii i autoironiczny uśmiech" - wspomina Michnik.

Naczelny "Wyborczej" podkreśla, że Szymborska kochała ludzi i lubiła ich kochać. "Kochała życie, choć była to miłość bez złudzeń. Dlatego tak wiele, tak przenikliwie pisała o śmierci" - zaznacza. "Szymborska była mistrzem słowa, skondensowanej mądrości serca. Jej język delikatny i precyzyjny, wolny od wrzasku i histerii, wrażliwy i pełen czułości dawał nieporównane świadectwo naszych losów".

"Jej wiersze się po prostu kupowało, czytało"

W "Rzeczpospolitej" zmarłą noblistkę wspominają m.in. Anna Polony (aktorka) i Grzegorz Turnau (muzyk). "Choć jestem miłośniczką literatury klasycznej, właśnie jej wiersze były mi najbliższe" - opowiada Polony. "Odnajdywałam w nich swoje myśli, odczucia, postrzeganie świata. Ta poezja zachwycała mądrością i głębią, a z drugiej strony - prostotą. Było w niej coś skromnego, zrozumiałego dla przeciętnego człowieka" - dodaje.

Turnau z kolei wspomina czas, kiedy pisał muzykę do wiersza Szymborskiej, czyli kiedy powstawała kompozycja "Atlantyda". Muzyk podkreśla: "Moje pokolenie odkrywało Wisławę Szymborską w sposób naturalny, a nie jako noblistkę - jej wiersze po prostu się kupowało, czytało".

Więcej o: