GUS: Rodzi się dużo mniej dzieci. Polacy nie chcą się pobierać, a rozwodów jest coraz więcej

31.01.2012 15:57
Wykres liczby rozwodów

Wykres liczby rozwodów (Fot. Gus.gov.pl)

GUS podał wstępne wyniki demograficzne za zeszły rok. Niestety spadła znacznie liczba urodzeń i małżeństw. Więcej się też rozwodzimy. Dobrą wiadomością jest to, że pomimo tych niekorzystnych trendów jest nas coraz więcej - o 15 tys.
Główny Urząd Statystyczny podaje w raporcie "Podstawowe informacje o sytuacji demograficznej Polski w 2011 roku", że w 2011 r. urodziło się ok. 391 tys. dzieci. Jest to ponad 22 tys. mniej niż przed rokiem. W latach 2003-2009 odnotowano stopniowy wzrost liczby urodzin z 351 tys. do 417,6 tys. W 2010 roku urodziło się już tylko 413 tys. dzieci.

"Niska liczba urodzeń nie gwarantuje prostej zastępowalności pokoleń od 1989 r. utrzymuje się okres depresji urodzeniowej. W 2010 r. współczynnik dzietności wyniósł niespełna 1,4. Jest on w dalszym ciągu niższy - o ok. 0,75 pkt. - od wielkości optymalnej, określanej jako korzystna dla stabilnego rozwoju demograficznego. Najbardziej korzystną sytuację demograficzną określa dzietność kształtująca się na poziomie 2,1-2,15" - czytamy w raporcie.

80 proc. dzieci urodziło się w unormowanych prawnie związkach. Jednak od 20 lat wzrasta liczba pozamałżeńskich dzieci. "Na początku lat 90-tych ze związków pozamałżeńskich rodziło się ok. 6-7 proc. dzieci, zaś w ostatnich latach 18-21 proc." - czytamy w raporcie.

I tak jest nas więcej

Pomimo spadku liczby urodzin w Polsce odnotowano dodatni przyrost naturalny ludności. Eksperci GUS szacują, że urodziło się o ok. 15 tys. dzieci więcej niż wynosiła liczba zgonów. Przeciętnie na każde 10 tys. ludności przybyły 4 osoby. Jednak rok wcześniej współczynnik ten wynosił - 9, a na początku lat 90. było to ponad 40 osób.

Mniej małżeństw, więcej rozwodów

O 10 proc. spadła liczba zawieranych małżeństw. W zeszłym roku zawarto 207 tys. nowych związków małżeńskich - o 21 tys. mniej niż rok wcześniej. Małżeństwa wyznaniowe stanowiły w 2010 r. ok. 68 proc. zawieranych prawnie związków.

"Wstępne dane wskazują, że w 2011 r. rozwiodło się prawie 65 tys. par małżeńskich - o ponad 3 tys. więcej niż w 2010 roku" - czytamy w raporcie. Mimo tego co roku wzrasta ogólna liczba małżeństw. Obecnie wynosi ona prawie 9 mln.

Ustabilizowana liczba zgonów

"Ze wstępnych danych wynika, że w 2011 r. zmarło ok. 376 tys. osób, tj. o 2,5 tys. mniej niż w 2010 r." - podaje GUS. Od 1999 roku współczynnik umieralności utrzymuje się na podobnym poziomie, co może oznaczać jego stabilizację.

70 proc. zgonów związana jest z chorobami układu krążenia i nowotworami. W tym drugim przypadku niepokojące jest, że co roku wzrasta liczba osób umierających na tę chorobę.

"W Polsce odnotowuje się zjawisko wysokiej nadumieralności mężczyzn. W młodszych grupach wieku, począwszy od 20-24 lata, współczynnik zgonów dla mężczyzn jest nawet 4-krotnie wyższy niż dla kobiet, zaś w starszych grupach wieku - 3 i 2-krotnie wyższy. Natomiast pozytywnym zjawiskiem jest obserwowany nieprzerwanie trend malejącej umieralności niemowląt" - podaje GUS.

Zobacz także
Komentarze (198)
GUS: Rodzi się dużo mniej dzieci. Polacy nie chcą się pobierać, a rozwodów jest coraz więcej
Zaloguj się
  • rr44

    Oceniono 61 razy 51

    To chyba normalne, że e warunkach uniemożliwiających normalne życie populacja traci skłonność do rozmnażania się. Bo na przykład w Wielkiej Brytanii Polki pod względem dzietności prześcignęły nawet Pakistanki.

  • placebo99

    Oceniono 53 razy 45

    Nie ma chętnych to tyrania na dziecko do wieku 27 lat i dłużej? A później spałcać kredyt z emerytury na mieszkanie dla dziecka bo na bezrobociu siedzi...

  • supon1954

    Oceniono 56 razy 40

    I to jest WOLNOŚĆ!
    Mamy kościoły, pomniki JPII, salony dla katabasów oraz totalne bezrobocie wśród młodych.
    Nie mamy żłobków, przedszkoli, szkół, mieszkań i opieki zdrowotnej dla dzieci.
    To czego od tych młodych ludzi CHCESIE!
    Macie to o co walczyliście przez 30 lat - wyniszczenie Narodu Polskiego.

  • hydroxymetan

    Oceniono 35 razy 33

    Czy nikogo nie zastanawia to, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak perspektyw na normalne życie w rodzinie sowodowany ciągłym brakiem czasu, pieniedzy, mieszkania, pracy...
    Od podawania suchych faktów nie nastąpi wyż demograficzny ani nie będzie się wiecej ludzi pobierać. Do tego potrzebna jest zmiana polityki państwa w stosunku do młodych ludzi, by zapewnić im godziwy start w dorosłe życie, a rodzinom stabilizację finansową.

  • iseree68

    Oceniono 41 razy 33

    W tym kraju nie ma warunków do rodzenia dzieci .Dziecko kosztuje a pracy nie ma, a jak jest to za najniższą krajową.Niestety to nie zachęca do rodzenia.

  • mariolablondi

    Oceniono 31 razy 29

    A swoja droga te miliony emigrantow z Polski ,chociaz nie ma wojny ,ani zaborow, ani klesk zywiolowych.
    Mlodzi ludzie wyjada trzeba szkoly zamykac ,a domy starcow otwierac

  • czesu4f

    Oceniono 31 razy 29

    Nie ma się co dziwić. Drastycznie wzrastające koszty życia, wysokie bezrobicie, nieustanne strasznie kolejnymi falami kryzysu, idiotyczne "pro- rodzinne" pomysły rządu. To wszystko nie sprzyja zakładaniu rodziny. Sam mając już niemal 30 lat, wykształcenie i pracę nie podjąłbym się tego "ryzyka". Wolę nie mieć dzieci niż wychowywać je w ciągłym lęku czy będzie co na stół położyć.

  • ateofi

    Oceniono 32 razy 28

    gronostaj8
    a jak tu się rozmnażać kiedy człowiek nie jest pewny jutra? przedszkola po 600-1000zł, żłobki to samo, niania za 1500zł, dziecku nawet klapsa dać nie wolno, a jeszcze chcą wprowadzić "strefy bez dzieci". Same wydatki a państwo tylko nogi pod kłody rzuca. Do tego już od najmłodszych lat zaczyna się katolicka indoktrynacja i pranie mózgu dzieciom - już w przedszkolu.
    --------
    Ja bym jeszcze dodała śmieciowe umowy bez których w życiu nie dostaniesz kredytu mieszkaniowego. A kto chce rodzic dzieci mieszkając z teściami? Poza tym mamy utyskiwanie pracodawców na pracujące matki, zwlanienie pod byle pretekstem, znoszenie ulg na dzieci a podwyzszanie VAT na art. dziecięce i tak można jeszcze mnożyc przykłady "pro-rodzinnej" polityki państwa.

  • aaddnor

    Oceniono 37 razy 25

    Jestem 5 lat po ślubie i nie chcemy dziecka,nie w tym chorym kraju!!!
    Nie wyobrażam sobie odmawiać dziecku tego czy tamtego. Poza tym nie mamy mieszkania i mieć nie będziemy, bo kredytu do końca życia spłacać nie będę,idiotą nie jestem. Praca: dziś masz ,jutro już nie!!!
    Ten kraj nie jest dla normalnych ludzi!!!Szansę mają tylko złodzieje i sk......ny. Wszyscy Polacy powinni z tego kraju wyjechać i Tusek ze swoją bandą niech się bawi!!!!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje