Zdrojewski w TOK FM: ludzie nie rozumieją prawa. Reagują emocjonalnie

sia
26.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 10:30
A A A Drukuj
- W Polsce mamy gen wolności. Można więc na te wystąpienia patrzeć z dumą - mówił w Poranku Radia TOK FM Bogdan Zdrojewski. Minister kultury przyznał jednak, że skala protestów internautów w wielu miastach Polski go zaskoczyła. Zdaniem ministra, wielu prawników nie rozumie prawa. Dlaczego więc dziwić się emocjonalnym reakcjom społeczeństwa?
Protest przeciw umowie ACTA na pl. Grunwaldzkim w Gorzowie
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Protest przeciw umowie ACTA na pl. Grunwaldzkim w Gorzowie
Protest przeciwko ACTA w Poznaniu
Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Protest przeciwko ACTA w Poznaniu


To minister kultury prowadził konsultacje w sprawie ACTA w obrębie rządu. Ten resort przeprowadzał też, niewystarczające zdaniem niektórych, konsultacje społeczne. Minister kultury Bogdan Zdrojewski odpowiadał Janinie Paradowskiej na listę stawianych mu zarzutów.

Zarzut pierwszy: negocjacje były tajne

- Rząd nie prowadził negocjacji w sposób skryty. Udowodniłem już, że to strona polska z kilkoma innymi państwami wystąpiła o negocjowanie paktu ACTA w sposób jawny. I ten wniosek został przyjęty w zaledwie kilka miesięcy, w kwietniu 2010 - opowiadał w Poranku Radia TOK FM Bogdan Zdrojewski. - Od tego czasu dokumenty wiszą na stronach internetowych Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej. Cała debata na temat tego dokumentu odbywała się jawnie - przekonywał minister kultury.

Zarzut drugi: brak porządnych konsultacji społecznych

- Zarzuca się panu nieprzeprowadzenie porządnych konsultacji społecznych; że wysłał dokumenty do 27 organizacji, ale nie do tych co trzeba, bo głównie związków twórczych, a nie do organizacji pozarządowych - zwróciła uwagę Janina Paradowska. - To fałszywy zarzut. Skierowanie przez mnie pisma do 27 organizacji w ciągu 2 tygodni, wynikało nie z przepisów prawa, ale mojej determinacji, żeby ten dokument był znany. Dokument został wysłany także do mediów i instytutów związanych z komunikacją elektroniczną - odpowiedział Zdrojewski. - Od maja prowadzimy korespondencję z indywidualnymi osobami zainteresowanymi tą ustawą. Przez prawie dwa lata prowadziliśmy jawne konsultacje. Zbieraliśmy opinie prawie wszystkich zainteresowanych departamentów różnych resortów i nie odbieraliśmy żadnego poważnego sygnału, że istnieją wątpliwości - mówił minister. - Teraz pojawiają się zarzuty, że może konsultacje nie były wystarczające, za co zawsze mogę przeprosić - dodał

Zarzut trzeci: GIODO ma zastrzeżenia

- Nie konsultował pan sprawy z GIODO? - pytała swojego gościa Janina Paradowska. - To jest akt prawny, którego właścicielem jest Komisja Europejska. Nie możemy ingerować do treści dokumentu. My podejmujemy tylko te rzeczy, które dotyczą obszaru ratyfikacyjnego. - tłumaczył minister. - GIODO w Polsce nie jest partnerem do umów handlowych, których właścicielem jest Unia Europejska. To odpowiednik GIODO na szczeblu europejskim jest przedmiotem takich konsultacji - wyjaśniał.

Zdaniem ministra prezentowane opinie bywają wyrywane z kontekstu. - W opinii GIODO jest także zdanie, że podziela opinie ministerstwa kultury. Niestety, mamy do czynienia z wyrywaniem z kontekstu określonych zdań, które łatwo podlegają niewłaściwym interpretacjom - narzekał Zdrojewski.

Teraz runda dla ministra: indywidualnym internatom nic nie grozi

- Trzeba uspokoić internatów: żaden z przepisów nie powoduje zaostrzenia jakiegokolwiek przepisu w polskim prawie autorskim - podkreślił minister - Najważniejsze jest to, że umowa nie obejmuje osób fizycznych . Przepisy nie zmieniają niczego w sytuacji prawnej, swobód obywatelskich indywidualnych internatów - zaznaczył.

Minister podsumowuje: ludzie nie rozumieją prawa

- Ale tysiące wychodzą na ulicę przeciwko zagrożeniu indywidualnemu - zwróciła uwagę Paradowska. - Skala protestu była dla mnie absolutnym zaskoczeniem, choć oczywiście zdawałem sobie sprawę, że będą osoby, które nie będą tych rozwiązań wspierać - przyznał minister. - Jeżeli jednak wielu prawników nie jest w stanie właściwie zinterpretować niektórych przepisów polskiego prawa, to nie można tego oczekiwać od osób, które nie posiadają wykształcenia prawniczego i reagują na pewne rzeczy emocjonalnie - uważa Bogdan Zdrojewski

Polski gen wolności godny pochwały

- Nie traktujmy zjawiska protestów negatywnie - proponuje Zdrojewski. - Polska ma w swoim doświadczeniu taki poważny gen wolności, swobód obywatelskich. Cenimy to nadzwyczajnie. Na protesty internautów możemy więc spojrzeć także z dumą. Ważne jest oczywiście byleby to się nie przeradzało w agresję - podkreślił minister kultury.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (437)

  • kibic_rudego

    Oceniono 2 razy 2

    to Zdrojewski
    płakał ze prawo
    nie pozwala by jego żona
    (rodziny) nie były przy tym samym korycie

    za dupę i na szczaw
    tego Geniusza Narodu Polskiego
    z gębą pełną wazeliny,
    bez prawa zatrudnienia w administracji państwowej

  • maximus999

    0

    to tylko niektore dziedziny z wielu,ktore moga byc zagrozone :

    leki generyczne -tansze odpowiedniki bardzo drogich lekow oferowanych przez koncerny farmaceutyczne.
    samochodowe czesci zamienne nie te markowe ale pasujce i duzo tansze produkowane przez inne firmy
    wszelkie dodatki i elementy wymienne do urzadzen oferowane przez producentow innych niz producent np cardridge do drukarek.
    uslugi naprawczo-kontrolne prowadzone nie przez autoryzowane serwisy

    Potezne wzmocnienie koncernow & korporacji o zasiegu swiatowym,dajace im nie tylko wladze,mozliwosci do scigania ,,podrobek" a bardziej do niszczenia w zarodku pojawiajacej sie konkurencji i monitorowania i wplywania na to co uzywaja (czego ,jak i na jakich warunkach) konsumenci coraz czesciej w dziedzinach gdzie te k&k zajmuja czolowa badz praktycznie monopolistyczna pozycje.
    Daje to potezne narzedzie do eliminacji opinii i dzialan niezgodnych z interesami k&k wlacznie ze sciganiem praktycznie w wiekszosci krajow ich glosiceli czy podejmujacych jakies dzialania a bedace sprzeczne z interesami k&k (w mniemaniu tych k&k).
    Prawo krajowe bedzie w mniejszym stopniu chronic swoich obywateli a wzrosnie mozliwosc odpowiedzialnosci (karnej- choc nawet bez sadu,rozprawy itp) danego obywatela wzgledem jego wypowiedzi ,dzialanosci odebranej w innym kraju przez dzialajace tam k&k uznajace arbitralnie ,ze dana wypowiedz/dzialanosc narusza ich interesy.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 2 razy 2

    Po przeczytaniu wszelkich dostepnych tu postow stwierdzam ponad wszelka watpliwosc, ze Zdrojewski ma swieta racje: Polacy to banda analfabetow prawnych. I to w dodatku banda, co prawa nie chce sie douczyc, ale gra na chama wielce wtajemniczonego, ktory niby wie, co mowi.:)
    A najzabawniejsze jest to, ze te odmozdzone warcholy:
    1) protestuja, gdy dawno po ptokach, choc mogli to robic od roku...2008. Buhahaha! Nie ma, jak polski refleks szachisty emeryta
    2) protestuja, choc pojecia nie maja, przeciwko czemu protestuja, choc odnosny traktat kazdy glupi mogl sobie od roku z okladem przeczytac na stronicach europa.eu
    Widac kazdy Polak to zlodziej - plagiator, pirat, kopiarz cudzych utworow bez zgody autora, falszerz znanych firm, wystawiajacy swe barachlo na ruskim rynku etc. etc. Krotko mowiac, sep, co na suchy pysk na cudza prace, dziela i cudze dobre imie chce sie na chama zalapac.
    Myle sie? Niesprawiedliwie napadam?
    Coz, to moze ktos mi tu wlasnymi slowami, bez uciekania w 'prawoludzkie' ogolniki zechce wyjasnic, CO mu sie w ACTA nie podoba? I co w niego bije?
    Swoja droga, sama jestem przeciwko ACTA, ale - w przeciwienstwie do polskich zlodziei cudzej wlasnosci intelektualnej (co w kraiku nad Wisla nawet i wstydem nie jest; sciganie sie nadal oplaca i poplaca) - wiem, dlaczego jestem przeciw: bo zadecydowalo G8 i decyzja ta najdotkliwiej uderza w... pacjentow panstw na dorobku, ktorych stac jedynie na 'podroby' lekow ratujacych zycie.
    Bo swiatowe protesty przeciwko ACTA, dzieci moje, nie bezkarnego pyskowania w Internecie dotyczyly, a spraw o wiele wazniejszych, o czym wy - o co zaklad? - do dzis nie macie bladego pojecia.
    Durny narod: nawet gdy wychodzi w protescie na ulice, to tanczy tak, jak mu kto zagra.:)))

    • posterunkowy

      Oceniono 2 razy -2

      @ciotka_ltd
      dziękujemy ciociu za poświęcony czas i objawienie nam prawdy!

  • mzastaw

    Oceniono 6 razy 4

    Cytuję: "ludzie nie rozumieją prawa". Panie Ministrze - czy tylko Pan i Rząd rozumieją prawo? Niejednokrotnie wydając ustawy niezgodne nie tylko z prawem szeroko pojętym ale i z Konstytucją?

  • konsta-nty12

    Oceniono 4 razy 4

    Ludzie już dawno zrozumieli na czym polega ich prawo.
    Ich prawo dzieli ludzi na: wadzę, kler i frajerów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX