ACTA: o co chodzi w umowie [PEŁNY TEKST]

23.01.2012 11:54
ACTA - art. 27 dotyczący internetu - paragrafy 4 i 5

ACTA - art. 27 dotyczący internetu - paragrafy 4 i 5 (Źródło: Gazeta.pl)

Protestujący przeciw przyjęciu przez Polskę ACTA obawiają się, że nowe regulacje staną się narzędziem do odcinania użytkowników od sieci, zmuszania operatorów do monitorowania milionów osób, karania za najbardziej błahe przypadki. Poza samymi zapisami sprzeciw wzbudza też tryb wprowadzenia przez rząd postanowień ACTA - w tajemnicy przed opinią publiczną. Publikujemy pełny tekst dokumentu.
Zapisy, przeciw którym protestują internauci, zawarte są głównie w sekcji 5 umowy (art. 27 paragrafy 1-8). Dotyczy ona ochrony praw własności w internecie: zwiększa uprawnienia posiadaczy praw własności, a na organy państwowe i podmioty zarabiające i administrujące zasobami w sieci nakłada dodatkowe zobowiązania.

Co ważne, choć na początku ACTA zaznaczono, że umowa nie wprowadza żadnych istotnych zmian w wewnętrznych regulacjach państw sygnatariuszy, później okazuje się, że te zmiany jednak mogą nastąpić. Na mocy m.in. art. 26 i właśnie art. 27. Organizacje pozarządowe i eksperci mają wątpliwości, czy zmiany te są zbyt duże.

Jedną z najważniejszych zmian, przeciw jakim protestują przeciwnicy ACTA, jest zobowiązanie dostawców internetu i właścicieli serwisów do monitorowania zachowań internautów (art. 27). To przede wszystkim tego boją się eksperci - podkreślają, że zmiana ta nie tylko zwiększy koszty działalności w sieci (dodatkowe koszty monitoringu), ale przede wszystkim naruszy wolność internautów.

Dodatkowo, postanowienia ACTA pozwoliłyby w określonych sytuacjach zmusić dostawców internetu i właścicieli serwisów do ujawniania danych posiadaczom praw własności, których prawa mogły zostać naruszone (art.27.4). A więc także instytucjom komercyjnym.

Inną kontrowersyjną zmianą dotyczącą sieci jest możliwość usuwania bez wyroku sądu treści uznanych za pirackie (art. 26 i 27.5).

To teoria. Pora na garść przykładów

- Przeniesienie odpowiedzialności za treści na właściciela strony stwarza pole chociażby do niefajnej konkurencji - mówi dla TOK FM Piotr Niedźwiedź, programista, Mistrz Polski w programowaniu zespołowym. - Na przykład, jestem właścicielem sklepu internetowego X. Chcę zadziałać przeciwko Allegro. Co robię? Wystawiam w tym serwisie aukcje na, w której opisie cytuje jakiś wiersz czy książkę objęta prawami autorskimi. Odpowiedzialność za to ponosi Allegro. Musi się przed tym jakoś chronić, czyli obrywają wszyscy użytkownicy - tłumaczy.

Pojawiają się problemy także dla najzwyklejszych użytkowników. - Korzystając z internetu wysyłamy takie paczki danych, na przykład maile. I teraz, jeśli dostawca internetu odpowiada za to co my wysyłamy, to musi skanować treści. Bo przecież możemy wysyłać maile do dziewczyny, a możemy też wysyłać jakieś pliki, filmy, muzykę, jakieś firmy. I to dostawca za to odpowiada. To jest podstawowy błąd tej ustawy - wyjaśnia programista. - Gdybym ja był dostawca internetu to musiałbym zapisywać wysyłane dane. Na wypadek, gdyby prokuratura chciała mnie oskarżyć, to do mnie należy zdiagnozowanie, kto przesłał nielegalne pliki. Inaczej to ja, dostawca, będę winny. W konsekwencji, dostawcy internetowi będą monitorować te pakiety, zapisywać je. A to jest już godzenie w nasza prywatność - ocenia Piotr Niedźwiedź, wiceprezes Clic Software.

UE dołącza do ACTA

ACTA (Anti-counterfeiting Trade Agreement) to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA, do którego ma dołączyć UE. Jego nazwę można przetłumaczyć jako "porozumienie przeciw obrotowi podróbkami", dotyczy jednak ochrony własności intelektualnej w ogóle, również w internecie. Zdaniem obrońców swobód w internecie może prowadzić to do blokowania różnych treści i cenzury w imię walki z piractwem.

Rada UE decyzję o podpisaniu go podjęła podczas polskiej prezydencji na posiedzeniu 15-16 grudnia 2011 z udziałem ministrów rolnictwa i rybołówstwa, pod przewodnictwem Marka Sawickiego. Kraje UE uzgodniły przystąpienie do porozumienia na szczeblu eksperckim; w takim przypadku jest przyjętą praktyką, że formalną decyzję podejmują bez dyskusji ministrowie na dowolnym posiedzeniu.

"Celem ACTA jest nawiązanie międzynarodowej współpracy, aby poprawić egzekwowanie prawa własności intelektualnej i stworzyć międzynarodowe standardy działań przeciw naruszaniu własności intelektualnej na dużą skalę. Negocjacje zakończyły się w listopadzie 2010 r." - poinformowała Rada UE.

Zobacz także
Komentarze (37)
Zaloguj się
  • klbw

    Oceniono 29 razy 25

    Pisalem to juz w innym miejscu, ale pozwole sobie powtorzyc: ta niepozorna umowa, bedzie wymieniana za 10-20 lat w podrecznikach historii jako poczatek konca wolnego Internetu.

    ACTA sama w sobie nie jest problemem - problemem jest to co ACTA moze (ma na celu!) zapoczatkowac. Cos o wiele bardziej niebezpiecznego. Dopiero odkrywamy jakie potezne narzedzie mamy w lapach, bo nigdy wczesniej takiego nie mielismy. Jeszcze mamy szanse uzywac go tak, zeby naglasniac sprawy ktore wywoluja powszechne oburzenie i organizowac sie kiedy jest to potrzebne i nie ma innego kanalu by to zrobic (bo wszystkie inne sa juz kontrolowane). To dziala, serio, poczytajcie o udziale Twittera i FB chociazby w arabskiej wiosnie - bez tego NIC by sie tam nie wydarzylo! TV dalaby zajawke o jakims zgromadzeniu gdziestam, "a teraz studio sport" i nikt by o tym nie pamietal. Do tego dorzucmy WikiLeaks, Occupy, mase innych akcji, wiele z nich w toku...

    Te wydarzenia sprzezone z Internetem pokazaly jaka sile maja ludzie kiedy sie zjednocza, jak szybko i celnie mozna wymieniac informacje, naglasniac problemy, szukac pomocy i koordynowac dzialania. Jestem pewien, ze to sprawia ze niektore rzady, korporacje i instytucje trzesa sie ze strachu i probuja ratowac status quo za wszelka cene. Bez popadania w paranoje, ale to oczywiste, ze sa sily, ktorym takie narzedzie pozostawione bez kontroli nie jest na reke i ACTA jest przykrywka pod ktora rozpocznie sie przejecie kontroli nad Internetem. Jesli ktos w to jeszcze watpi... niech wylaczy TV i wlaczy mozg!

    Druga sprawa, to ignorancja ktora pozwala mowic, ze to dotyczy Stanow, a nie nas. Po pierwsze Internet jest globalnym dobrem i wszyscy musimy o nie dbac i dzielic sie nim. Po drugie wiekszosc ludzi i rzadow patrzy nadal na USA jak na obrazek i wzoruje sie na nim, zapozyczajac rozwiazania. Trudno w to uwierzyc po ostatnich paru latach, ktore pokazaly w jak chory sposob ten kraj jest zarzadzany.

    Trzecia sprawa to same prawa autorskie - nie mozna oczekiwac ze prawa autorskie stworzone 50 i wiecej lat tem, gdy nikomu nie snil sie Internet na dzisiejsza skale, beda dzialaly dzisiaj. Dlatego dopasowywanie swiata (i Internetu) do przestarzalych regul gry pt prawa autorskie jest zwyczajnie glupie. Powinno byc dokladnie odwrotnie - konieczna reforma systemu praw autorskich (juz rozpoczeta chocby przez Creative Commons). A ze tak nie jest - to chyba najlepszy dowod na to, ze cala zadyma pod haslem praw autorskich jest tylko i wylacznie mydleniem oczu i odwracanie uwagi od prawdziwego celu: kontroli Internetu.

    STOP ACTA!!! Zanim bedzie za pozno...

  • greetgreet

    Oceniono 19 razy 17

    Oj, Donek, zbiera Ci się...

  • krypto

    Oceniono 25 razy 17

    Za ten przekręt i za formę jego przepchnięcia .. ocenimy rządzących przy wyborach !!!!!!!!!!!!!!!!!!! na pewno ja tak zrobie!!!!!!!!!

  • bezdomny27

    Oceniono 16 razy 14

    Konsultacje, gdyby się odbyły, najprawdopodobniej zostałyby zignorowane. Za przykład takiej sytuacji niech posłuży sprawa nazwy mostu Północnego a.k.a Marii Curie-Skłodowskiej z grudnia 2011 roku.
    serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/571684,most_polnocny_w_warszawie_bedzie_nosil_imie_marii_sklodowskiej_curie.html
    80 procent osób zapytanych o to jak ich zdaniem powinien nazywać się most łączący Białołękę z Bielanami powiedziało: Północny. Nie przeszkodziło to stołecznym radnym w nazwaniu mostu imieniem polskiej noblistki. Głos społeczeństwa został ZIGNOROWANY. Należy zadbać nie tylko o to, aby konsultacje odbywały się, ale także o zagwarantowanie ich realnego wpływu na decyzje rządzących. Bez tego "społeczeństwo obywatelskie" pozostanie fikcją.

  • sacaras

    Oceniono 14 razy 14

    Dzis uslyszalem ze zdjecia do raportu Millera zostaly "wziete z sieci"..

    proponuje zatem wszystkim posiadaczom praw autorskich tych zdjec wystapic do Prokuratury o ujawnienie danych osob publicznie powowlujacych sie na ten raport (politykow, dziennikarzy, urzednikow, niezaleznych / zaleznych blogerow, korporacji medialnych i wogole polowy swiata), proponuje jednoczesnie zeby zgodnie z art 9 Sad przed ktorym bedzie toczylo sie postepowanie nakazal:

    "sprawcy naruszenia, by wypłacił posiadaczowi praw swoje zyski, które osiągnął w wyniku naruszenia."

    proponuje rowniez posiadaczom praw autorkich wziecie najdrozszych prawnikow na jakich ich stac, a po wygranym procesie obciazenie strony przegranej:

    "kwotą kosztów lub opłat sądowych oraz stosownych honorariów adwokackich, lub wszelkich innych wydatków"

    jednoczesnie proponuje Sadowi (art 10) wydac nakaz dezintegracji wszystkich nosnikow papierowych i elektronicznych:

    "stanowiących naruszenie, poza wyjątkowymi okolicznościami, bez jakiegokolwiek odszkodowania"

    dodam ponadto ze wszystko co napisalem jest moja wlasnoscia niematerialna i zastrzegam sobie prawo do jej ochrony przepisami ACTA !

  • bleblecz

    Oceniono 16 razy 10

    Oburzeni na Wall Street !!!

    Ot, jedna z tajemnic opracowywania ACTA. Teraz "demokratyczne" służby wielkiego brata będą mogły spokojnie wyłapać "darmozjadów" których kole w oczy hipokryzja i chciwość 1% miliarderów i ich marionetki w białym domu.
    Naszej rządowej sitwie kolesi też się to przyda, niech no który po wprowadzeniu się spróbuje umawiać przez facebooka, tweetera itp. na protesty czy demonstracje! Nikt Partii Obrotnych nie będzie przeszkadzał w zabawie w rządzenie.

  • plorg

    Oceniono 13 razy 9

    "Inną kontrowersyjną zmianą dotyczącą sieci jest możliwość usuwania bez wyroku sądu treści uznanych za pirackie"

    Kto będzie uznawał i jakie treści za pirackie?
    Bo "uznać" to sobie każdy może co dusza zapragnie.
    Witaj chińska cenzuro w na naszym podwrórku!

  • 1posejdon

    Oceniono 9 razy 7

    hańba,hańba dla ACTA!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje