Eksperci ostrzegają przed nowym narkotykiem. "Ruska heroina" wyniszcza organizm

psm, IAR
09.01.2012 , aktualizacja: 09.01.2012 12:13
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. Eksperci ostrzegają przed tanim i zabójczym środkiem odurzającym, pochodzącym z Rosji specyfikiem, znanym pod nazwą krokodyl. Inne jego określenia to mołodiec czy ruska heroina. Narkotyk zalewa rosyjski rynek, przestrzegają przed nim także policjanci z Rosji. O sprawie pisze "Rzeczpospolita".
Narkotyki
Fot. policja
Narkotyki
- Wiemy o istnieniu tego narkotyku i cały czas monitorujemy rynek. Na razie nie odnotowaliśmy przypadku jego obecności w kraju - mówi "Rzeczpospolitej" Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji. Zaznacza, że w ramach polskiej prezydencji policja ostrzeżenia o nim przekazała służbom porządkowym z innych krajów.

Eksperci ostrzegają jednak, że narkotyk ten produkowany masowo w Rosji może zostać wprowadzony na polski rynek. "Rzeczpospolita" wyjaśnia, że wchodząca w skład krokodyla dezomorfina jest kilkakrotnie silniejsza niż heroina i kilkadziesiąt razy niż morfina. Zawiera substancje silnie toksyczne i wyniszcza organizm. Biorący ją umierają trzy lata po wzięciu pierwszej dawki.

Duża zawartość fosforu nieodwracalnie uszkadza tkanki. Najpierw pojawiają się zielonkawe plamy na skórze, w strukturze podobne do krokodylej - stąd nazwa, potem niegojące się rany. Medycyna jest bezsilna. - To wyjątkowe świństwo. Zawiera żrące kwasy, które palą żyły - mówi "Rzeczpospolitej" policjant zwalczający przestępczość narkotykową.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (50)

  • palgumaka

    0

    a który narkotyk nie wyniszcza organizmu, która chemia (rakowa) czy też radiacje nie wyniszcza różnica jest zasadnicza są trutki zażywane przez ludzi produkowane na własną rękę dystrybutora śmierci (to te nie legalne ----- wyniczczające ) i sa te dobre TRUCIZNY produkowane przez firmy farmakologiczne (sankcjonowane przez wydziały zdrowia zgodnie z prawem -- na receptę)

    ci co tytaj te artykóły piszą to pewnie na krokodylowym GLODZIE są że taaaaakie farmazony wypisują

    a wy barany myślicie ze jak ćpun sobie przeczyta tutaj artykuł to sobie powie dość nie będe żarł tego świństwa BO SIE PLAMISTY ZROBIĘ - jak bedzie na głodzie to sie obeżre byle gówna -- aby tylko wesoło było

  • palgumaka

    0

    a który narkotyk nie wyniszcza organizmu, która chemia (rakowa) czy też radiacje nie wyniszcza różnica jest zasadnicza są trutki zażywane przez ludzi produkowane na własną rękę (to te nie legalne ----- wyniczczające ) i sa te dobre TRUCIZNY produkowane przez firmy farmakologiczne (sankcjonowane przez wydziały zdrowia ---- te już są zdecydowanie mniej trujące -- bo jak sie trujemy z nakazu lekarza i z recepty to się nie niszczymy) farmazony piszątutaj ci reporterzy nie ma nic lepszego do pisania

    co wy barany myślicie że ćpun po przeczytaniu trgo artykulu powie sobie ---- NNIIEE bede brał krokodyla bo sie plamisty zrobie !!!!! ----- jak będzie go stać tylko na krokodyla to zaćpa ruską heroine bez zastanowienia!!!!!!
    poniyatno ??

  • szary212

    0

    a ta "nieruska" nie wyniszcza?

    • bartekswiatek

      Oceniono 3 razy 3

      @szary212
      Czysta chemicznie dezomorfina wyniszcza w niewielkim stopniu - w podobnym jak czysta chemicznie morfina, czy heoina. Wyniszczają za to użyte substraty i produkty uboczne powstałe podczas reakcji.
      Do produkcji krokodila Rosjanie używają m.in. fosforu zdrapanego z zapalek, benzyny i kodeiny, która nie wiedzieć czemu, jest dostępna bez recepty w lekach złożonych.

      Najgroźniejsze w krokodilu, po za jego toksycznością, jest prostota syntezy, niski koszt produkcji i łatwa dostępność do składników produkcji.
      Rosjanie tego nie kupują, oni to sobie sami produkują. Przeważnie są to ludzie uzależnieni już od opioidów i w akcie desperacji i z barku środków finansowych sięgają po tę truciznę.

      Moim zdaniem, w dobie internetu i łatwości zdobywania informacji, problem dla naszych dzieci jest rzeczywiście ogromny.

      Tylko edukacja i ułatwienie dostępu do substytutów dla osób już uzależnionych może w pewnym stopniu zapobiegać problemowi.
      No i przede wszystkim wprowadzenie leków złożonych z kodeiną na receptę, ale koniecznie w całej UE.

  • sonix24

    Oceniono 2 razy 2

    Zastanawia a zarazem przeraża i paraliżuje myśl, jakim trzeba być człowiekiem by coś takiego wynaleźć i sprzedawać innym ludziom by cierpieli i umierali w straszliwych męczarniach. Czy ludzkość już do tego stopnia się zdegenerowała że nie umie lub nie chce odseparować od społeczeństwa tych kanalii które ten specyfik wymyśliły i sfabrykowały. I w szerszym kontekście, do czego jeszcze niektóre osobniki przez pomyłkę nazwane ludzkimi są w stanie się posunąć? Czy na prawdę nie może być lepiej, tylko gorzej? Przeraża...

  • eveline_2411

    Oceniono 2 razy 2

    Każdy jest kowalem swego losu.Dla jednego brak perspektyw,dla drugiego brak chleba,dla trzeciego brak tego czy tamtego...Co nimi kieruje to nie jest istotne-dlaczego w Afryce głodujące dzieci nie ćpają? Prędzej czy póżniej wszyscy co ćpają umierają,tylko dzięki temu "krokodylowi" moze ćpający przestrzegą innych...
    W każdym razie zawsze musi stać sie jakaś tragedia by ludzie przejżeli na oczy...Trzeba pamietać że koniec jest początkiem nowego...Cieszy mnie to,że to się dzieje teraz bo jest nadzieja na to ze za kilka lat ludzie sie opamiętają i wtedy moje dziecko które będzie w okresie buntu,nie będzie się ciekawić taką nowością...

  • mandaryna.1

    Oceniono 4 razy 0

    To straszne,lepiej się upic.Ale to bieda i brak perspektyw ciągnie młodych ludzi w "objęcia" narkotyków.W PRL-u tego nie było,choć problem się zaczynał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX