Szczuka ostro o proteście lekarzy: Reprezentują wyłącznie swój interes. To środowisko zatraciło coś ze swojego etosu

Kazimiera Szczuka

Kazimiera Szczuka (Fot. Piotr Bernaś / AG)

Zdaniem Kazimiery Szczuki lekarze nie mogą liczyć na zrozumienie. I sami są sobie winni. - Lekarze reprezentują tylko i wyłącznie swój interes - uważa publicystka. - Mówią: nie będziemy sprawdzać ubezpieczenia, bo jesteśmy od leczenia - i już. Nie proponują żadnego rozwiązania - dodał Andrzej Talaga z ?Rz?. Lekarzy w obronę wzięła Renata Kim. - Od lat narzekają, że brakuje im czasu dla pacjentów, bo zawalani są coraz to nowymi obowiązkami - mówiła.
Szef Naczelnej Rady Lekarskiej nie ma wątpliwości, że pacjenci rozumieją i popierają protest.

Jak mówił we wtorek w TOK FM, akcja lekarzy to "opór przeciwko draństwu", jakim jest ustawa refundacyjna.

Kazimiera Szczuka nie zostawia na protestujących suchej nitki. - Fali solidarności z lekarzami nie będzie. Nie chcę generalizować i robić przykrości wspaniałym lekarzom, ale coś niedobrego dzieje się z tym środowiskiem. Wystarczy pamiętać jak zostały podzielone nadwyżki z kontraktów NFZ. Wszystko dostali lekarze. Nie wiem dlaczego, ale to środowisko zatraciło coś ze swojego etosu - mówiła w Poranku Radia TOK FM. I podkreślała, że lekarze krytykując ustawę refundacyjną używają "całkowicie egoistycznych" argumentów. - Lekarze nic na siebie dodatkowo nie wezmą. Oprócz pieniędzy - stwierdziła publicystka i krytyczka literacka.



Według Andrzeja Talagi lekarze dobrze odrobili lekcje. A mieli się od kogo uczyć. - Spójrzmy np. na związkowców z KGHM. Pokazali, że jeśli się mocno krzyczy i jest się konsekwentnym w swoich działaniach, to dostaje się podwyżki. Lekarze nauczyli się, że korporacyjność jest skuteczna - mówił publicysta "Rzeczpopsolitej".

Zarzucił lekarzom, że krytykując nie zgłaszają konkretnych, pozytywnych propozycji.



Ale zdaniem Renaty Kim lekarze nie są od proponowania rozwiązań. - Rozumiem ich argumenty. Bo od lat z nimi rozmawiam. Rzeczą, o której mówią od lat jest to, że mają coraz mniej czasu na rozmowę z pacjentem, zrozumienie co mu dolega. Lekarze nazywają to papierologią. Faktem jest, że są zawalni coraz to nowymi obowiązkami. Nie chcą siedzieć w gabinecie bojąc się, że każda pomyłka administracyjna czy księgowa będzie skutkowała karą finansową. Oni na studiach medycznych nie uczą się księgowości - argumentowała dziennikarka tygodnika "Wprost".

Min. Arłukowicz funduje powrót do czasów Gomułki i Gierka

Andrzej Talaga wytknął lekarzom, że ich protest to tak naprawdę spychanie problemu na kogo innego. - Lekarze przybijają stempelek na receptach. A tymczasem aptekarze mają wzór recepty, która upoważnia do wydawania leków refundowanych. Nie mogą więc sprzedać lek wypisanego na recepcie z pieczątką. Bo za to zapłacą - tłumaczył.

Za zachowanie wobec aptekarzy dostało się min. Arłukowiczowi. Szef resortu zdrowia w publicznych wypowiedziach zapewnia, że do aptek trafią pieniądze za leki wydane na podstawie ostemplowanych recept. - Ale przecież kilka lat temu urzędy skarbowe zapewniały przedsiębiorców, że jeśli zawieszą działalność firmy, to nie muszą płacić ZUS-u. I co zrobiły? Pozwały firmy do sądu o zwrot pieniędzy i należne odsetki. Aptekarze mają więc rację, że mówią: obowiązuje nas prawo, a nie to co mówi minister - uważa Talaga.

- Ta próba szeptanki zamiast stanowienia jasnego prawa jest pogrążaniem Polski w najgorszych latach PRL-u. Nie mówię o zbrodniach systemu komunistycznego, tylko o zwykłym życiu. Wtedy nikt nie był taki głupi, żeby czytać konstytucję, ustawy, czy choćby instrukcję BHP. Każdy wiedział jak to się robi od kolegi albo majstra. Nie wiem dlaczego minister i jego przełożony - premier - chcą powrotu tych złotych lat Gomułki i Gioerka - zastanawiał się gospodarz Poranka Radia TOK FM - Jan Wróbel.

Zobacz także
  • Wicepremier Waldemar Pawlak w TOK FM "Lekarz nie może być częścią aparatu represji". Pawlak zadowolony z porozumienia
  • Krystyna Kozłowska Koniec z dobrymi radami. Rzecznik Praw Pacjenta może skutecznie walczyć z protestem lekarzy [EKSPERT]
  • Konstanty Radziwiłł, wiceszef naczelnej Rady Lekarskiej, w studiu TOK FM Radziwiłł w TOK FM: Jesteśmy w kleszczach. Kary są za niespełnienie absurdalnych wymogów
Komentarze (276)
Szczuka ostro o proteście lekarzy: Reprezentują wyłącznie swój interes. To środowisko zatraciło coś ze swojego etosu
Zaloguj się
  • iwanme

    Oceniono 11 razy 11

    Popierając wprowadzenie kas fiskalnych dla lekarzy pacjenci pokazali, że maja gdzieś etos lekarza i że chcą aby było to traktowane jako relacja stricte biznesowa.
    Nic dziwnego, że lekarze się burzą o sprawdzanie faktu ubezpieczenia pacjentów, bo nałożono na nich taki obowiązek, ale nie dano im takiej możliwości. Do centralnej bazy danych wszystkich ubezpieczonych lekarze dostępu nie mają.
    Dodatkowo nałożono na nich obowiązek każdorazowego sprawdzania aktualizowanej co jakiś czas listy leków refundowanych i określania w poziomu refundacji. Po grzyba w takim razie w aptekach farmaceuci, przecież wydawać produkt na kwitek może każdy sprzedawca.

    Zmiany miały by może jeszcze jakiś sens gdyby:
    -Był dla lekarzy dostępny centralny rejestr ubezpieczonych
    -Lista leków refundowanych była dostępna w jakiejś sensownej formie np. aplikacji na smartfony, PC, etc.
    -Byłyby jasno określone zasady przyznawania poziomów refundacji
    -Nałożenie kary musiałoby być wydawane przez sąd, a nie decyzją urzędnika od której nie ma odwołania.

  • sharn1

    Oceniono 14 razy 10

    Szczuka w ogóle chyba nie ma pojećia o co chodzi w tej sprawie.

    Lekarze wypisują kwartalnie recept na kilkadziesiat tysięcy złoty refundacji.
    Który normalny lekarz (a w zasadzie każdy człowiek), podjąłby ryzyko odpowiadania wlasnymi pieniędzmi w takim wymiarze za to, czy każdy pacjent był ubezpieczony czy nie w momencie kiedy NIE MA MOŻLIWOŚCI sprawdzenia tego faktu?

    Może wprowadzimy taki uklad, że jesli Wyborcza będzie w danym miesiącu dochodowa to Szczuka dostanie wypłatę, a jak nie będzie to niech pokrywa straty wydawcy?
    Że nie ma bezpośrednio wpływu na rynek reklam i sprzedaż? i co z tego?

  • manyquid

    Oceniono 41 razy 9

    ZASADNICZE PYTANIE: W CZYM MIANOWICIE TKWI PROBLEM?

    W rozpuszczeniu,lenistwie i niechęci do jakichkolwiek zmian u lekarzy.

    Można było kiedyś narzucić całym grupom np.: drogie kasy fiskalne? Mozna było!

    Więc co za kłopot kazać każdemulekarzowi na prywatnej praktyce lub ordynatorom szpitali (KAZAĆ USTAWOWO!) kupić sobie małe terminale typu smartphone (600-1200 PLN) i wysyłać z Ministerstwa aktualną aplikację z lekami i odpłatnościami w której lekarz miałby obowiązek sprawdzić przy kazdej recepcie refundację..... 30 sekund roboty. Ale im sie nie chce, bo kasiora się liczy.

    Nie stac ich by miec w gabinecie laptopa z internetem, drukarką? Wtedy zamiast odręcznych bohomazów drukowali by poprawne i dobrze wystawione recepty w pół minuty - bo metoda kopiuj/wklej np.: z listy leków w formie elektronicznej zatwierdzonej i aktualizowanej przez Ministerstwo

    Aż dziw że ci łaskawcy w ogóle recepty wypisuja a nie każa się w lektykach nosić . Naprawde dziękuje wam drodzy lekarze że w ogóle słuchawkę do piersi przyłożycie, stołka użyczycie i jeszcze paluszki meczycie przy wypisywaniu recept!

    Przecież głównie chodzi o wołanie 150 PLN za przekroczenie progu gabinetu..... i następny, następny, następny....

  • maro34

    Oceniono 12 razy 8

    Tylko to nie lekarze maja zorganizowac system, tylko minister ma to zrobic

  • pavn

    Oceniono 9 razy 7

    słowo Etos to archaizm . W dzisiejszym świecie nie istnieje . Zamknięte środowiska ( lekarskie , prawnicze ....) stały się zdemoralizowanymi grupami walczącymi o przywileje ekonomiczne . Zmanierowały się z prostych przyczyny ; praktyczna bezkarność , fikcyjne etaty , monopole , nepotyzm , korupcja to wszystko demoralizuje . Państwo nie stanęło na wysokości zadania i nie wprowadziło precyzyjnych ram ani mechanizmów kontrolno sankcyjnych dla działalności tych środowisk. Dlaczego ? Bo i tam nie brak ludzi zdemoralizowanych , skorumpowanych ....... Ryba psuje się od głowy a w mętnej wodzie łatwiej pływać .

  • jedyny.taki.arti

    Oceniono 29 razy 7

    Myślę, że lekarze nie będą mieli nic przeciwko jeśli w Ustawie dokona się jednej zmiany:
    Za błędy płaci Szczuka. Ona zapewne też się zgodzi bo jest taka dobra i szlachetna.

  • kamill69

    Oceniono 10 razy 6

    Ciekawe co by powiedziała pani Szczuka gdyby tak jej nałożono nie należne obowiązki? Może to pani powinna płacić za "nienależną refundację" Dlaczego ta pani? A dlaczego lekarze? Czas zrozumieć o co chodzi Chodzi o to że wspaniała partia chce zabrać pacjentom refundację za którą płacą i próbuje znaleźć kozła ofiarnego Kiedy politycy zaczną płacić za swoje błędy? Jak idę do lekarza chcę żeby ten myślał o tym co mi jest, a nie zastanawiał się jaką cyferkę wpisać! POPIERAM LEKARZY!!! WALCZCIE DO SKUTKU!!!!!!!!!

  • niestetyzajetekonto

    Oceniono 6 razy 6

    Lekarze mają rację, to nie jest ich sprawa jak państwo zorganizuje system z refundowaniem leków. To, że nie zrobiło tego przez 20 lat przekładając z roku na rok bo "jakoś to będzie" pokazuje jak "zarobione" są te NFZty w których zarabia się niemałe pieniądze. Dodatkowo urzędasy próbują właśnie część swojej roboty przerzucić na lekarzy. O odpowiedzialności za pracę urzędników nie piszę bo oni za nic nie odpowiadają, a chcą żeby za to co oni nie odpowiadają odpowiadali lekarze - czyż nie kuriozum ?

    Żeby jednak tak różowo nie było to lekarze też swoje za paznokciami mają. Niejednokrotnie widziałem umyślnych od koncernów farmaceutycznych wpychających się bez kolejki do gabinetów lekarzy. To prawda, że farmaceuta może później zaproponować generyk zamiast tego co tam nagryzmolił pan lekarz jednak najczęściej zrobi to nasz znajomy pan farmaceuta. Pierwszy z brzegu farmaceuta da co stoi. na recepcie Swoją drogą jak oni czytają te hieroglify od lekarzy ? Tak na marginesie to w niektórych miastach są już całe aptekarskie ulice, bo na nich aptek więcej niż banków czy sklepów - czy to o czymś nie świadczy ? Może ostatnio Polacy dramatycznie się rozchorowali ??

    Wszystko rozwiązałyby karty magnetyczne bądź z procesorem tylko u nas tego się po prostu nie da zrobić. Do tego jest to bardzo nieekonomiczne rozwiązanie w polskich warunkach. Zakupienie komputerów i systemów informatycznych pociąga za sobą dramatyczny wprost ilości zatrudnianych do jego obsługi biurokratów. Czyż to nie kolejne kuriozum ? A takich absurdów w tym absurdalnym kraju bez liku. Co jakiś czas te absurdy wpadają na siebie i pojawiają się takie sytuacje jak ta. O etosie dziennikarzy takich jak Szczuka nawet nie będę pisał.

  • dobrytyp1990

    Oceniono 8 razy 6

    Bez kitu! Idź kobieto dalej zajmować się swoimi pobratymcami z ugrupowań gejów i lesbijek, a nie wypowiadasz się w tematach o których nie masz bladego pojęcia. Kto uważa ją za publicystkę? Marna prowokacja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje