Wiadomości >  Archiwum

Całun Turyński może być prawdziwy. Są nowe badania

prot, PAP
24.12.2011 16:32
A A A Drukuj
Całun Turyński

Całun Turyński (Fot.AP/ANTONIO CALANNI)

Nowe badania sugerują, że Całun Turyński nie jest średniowiecznym falsyfikatem i rzeczywiście mógł okrywać ciało Chrystusa - informuje "Daily Telegraph".
Przechowywany w katedrze w Turynie Całun Turyński to jedna z najbardziej znanych relikwii na świecie. Uchodzi za tkaninę, w którą po ukrzyżowaniu owinięto ciało Chrystusa i co roku oglądają go miliony zwiedzających. Włoscy naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów, które ich zdaniem udowodniły, że ślady na Całunie - jakoby pozostawione przez ciało Jezusa - nie mogły zostać sfałszowane przy użyciu technologii dostępnej w okresie średniowiecza.

Sceptycy od dawna uważali czterometrową płachtę za fałszerstwo. Datowanie metodą węglową przeprowadzone w laboratoriach w Oxfordzie, Zurychu i Arizonie w roku 1988 wydawało się potwierdzać ich stanowisko, dając wynik odpowiadający okresowi pomiędzy rokiem 1260 a 1390, a więc ponad 1000 lat po ukrzyżowaniu Jezusa. Jednak inni specjaliści przypisali tę niezgodność zanieczyszczeniu próbki pochodzącemu z tkaniny zastosowanej podczas średniowiecznej rekonstrukcji po uszkodzeniu całunu przez ogień.

Jak wynika z obecnych badań, obraz o takim jak Całun odcieniu, teksturze i głębokości można by otrzymać tylko używając emitujących promieniowanie ultrafioletowe laserów emitujących niezwykle krótkie impulsy promieniowania. Wizerunek brodatego mężczyzny musiał powstać pod wpływem jakiejś formy energii elektromagnetycznej (na przykład błysku światła o małej długości fali).

Naukowcy nie twierdzą, że wizerunek powstał w nadprzyrodzony sposób w chwili zmartwychwstania Jezusa, ale teoria taka ma wielu zwolenników. Jednak Watykan oficjalnie nie uznaje Całunu Turyńskiego za całun Jezusa.

Tagi:

  • 2
Komentarze (269)
Zaloguj się
  • Oceniono 21 razy 11

    W nauce potwierdza się jakieś zjawiska przeprowadzając podobne eksperymenty.
    Gołym okiem widać ,że zawijając krwawiące zwłoki nie otrzyma się nigdy tak symetrycznego "obrazu"

  • Oceniono 17 razy 9

    Cała ta dyskusja na temat autentyczności całunu jest bez znaczenia. Bo nie ma znaczenia, czy jest on autentyczny, czy sfałszowany, bo i tak nie ma możliwości sprawdzenia, kto był w niego zawinięty (jeżeli jest prawdziwy). A teraz pytanie do katolików: A co, jeżeli jest to całun autentyczny, ale zawinięty był w niego jakiś faryzeusz, lub inny uczony w piśmie przeciwnik Jezusa??? Czy czczenie wtedy całunu nie jest bałwochwalstwem? A może to Szatan podesłał wam taki artefakt, żeby pochichotać z waszej naiwności?.

  • jakub-1-1111

    Oceniono 12 razy 8

    Skuteczną metodą udowodniającą prawdziwość całunu, byłoby powierzenie tej sprawy komisji maciarewicza.

  • q.piatkow

    Oceniono 12 razy 8

    Czyli desperackiej gdybologii ciąg dalszy. Datowanie węglowe (powtarzane wielokrotnie) i fakt, że proporcje ciała na całunie zupełnie nie odpowiadają anatomii ludzkiej (natomiast znakomicie pasują do kanonów sztuki średniowiecznej) powinny były zakończyć dyskusję. Ale teiści się nie poddają...

  • turbo-liberal

    Oceniono 12 razy 8

    Ja za 100 zł mogę stwierdzić to samo: _może_ być prawdziwy.
    A za kolejne 100 zł mogę stwierdzić, że _może_ być nieprawdziwy.

  • herrporcupine

    Oceniono 16 razy 8

    Czyli co, mówicie że Jeszua został jednak przybity za dłonie, a nie przeguby, do grobu złożyli go z rękami na kroczu, miał różny wzrost w zależności czy patrzyło się na niego z tyłu bądź z przodu i w ogóle wyglądał jak zdjęty ze średniowiecznej ikony? Ok, można i tak.

  • tomasz20

    Oceniono 41 razy 7

    Gdyby w Biblii było napisane,że 2 + 2 = 5 a kościół zlecił by takie badanie.To na pewno wynik też był by pozytywny...Tak to już jest,że gdy w głupote wierzy jedna osoba to uważana jest za wariata a jak więcej osób to wtedy jest to religia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX