''Ziemia 2.0''. 600 lat świetlnych od nas. Co o niej wiemy?

07.12.2011 13:19
Ziemia 2.0 - wizualizacja planety Kepler-22b

Ziemia 2.0 - wizualizacja planety Kepler-22b (Fot. AP)

- Odkrycie planety Kepler 22-b jest sensacją. Na powierzchni tej planety nie jest ani za zimno, ani za ciepło. Warunki do życia teoretycznie są w sam raz - mówi w rozmowie z TOK FM o odkryciu nowej planety Karol Wójcicki z planetarium Niebo Kopernika. Jednak tak szybko do niej nie dotrzemy. Problemem jest odległość. ''Ziemia 2.0" oddalona jest od nas o 600 lat świetlnych. - Na razie nie umiemy dolecieć dalej, niż kilka godzin świetlnych - tłumaczy Wojcicki.
- Kepler 22-b znajduje się w miejscu, w którym teoretycznie istnieją warunki do wystąpienia wody w stanie ciekłym. A z przykładu Ziemi wiemy, że tam, gdzie jest woda w stanie ciekłym, tam jest życie. Stąd sensacyjność doniesienie o odkryciu tej planety - tłumaczy Karol Wójcicki.

A chodzi o ostatnie doniesienia o odkryciu planety bardzo podobnej do Ziemi. Według astronomów na Kepler 22-b - a taką nazwę nadali planecie naukowcy - panują warunki sprzyjające życiu. Nieoficjalnym przydomkiem Keplera 22-b jest Ziemia 2.0. Oddalona jest od nas o 600 lat świetlnych, jest także 2,4 razy większa od Ziemi. Jej rok, czyli czas potrzebny na okrążenie macierzystej gwiazdy, to 290 dni.

600 lat świetlnych? "Cywilizacyjnie jeszcze nam daleko..."

- To są sensacyjne doniesienia - uważa Wójcicki z planetarium Niebo Kopernika. - To odkrycie, które przynosi nam tak naprawdę jedną informację: to jest planeta, która krąży w ekosferze, czyli obszarze, który nie leży zbyt blisko danej gwiazdy, ale również nie jest zbyt daleko. Nie jest więc tam ani za zimno, ani za ciepło. Warunki do życia teoretycznie są w sam raz. Ale to tyle, co my wiemy o tej planecie na razie. Nie wiemy, czy to planeta zbudowana ze skał, czy też może z gazu - tłumaczy.

Problematyczna jest jednak odległość, w jakiej Ziemia 2.0 znajduje się od nas - 600 lat świetlnych. - Na razie nie umiemy dolecieć dalej, niż kilka godzin świetlnych - mówi Wójcicki. - Najdalsze nasze sondy znajdują się właśnie tak daleko. Zajmie nam mnóstwo czasu, aby osiągnąć poziom cywilizacyjny, który umożliwi nam podróże międzygwiezdne na takie odległości. Na razie więc wiemy, że takie miejsca istnieją, ale nieprędko tam dotrzemy - studzi emocje. - Sondy, które już wystrzeliliśmy i teraz dopiero są na granicy układu słonecznego, lecę tam od kilkudziesięciu lat. Nawet nie potrafimy sobie wyobrazić, ile by zajął lot 600 lat świetlnych.

- Jeśli odwiedzimy inną gwiazdę, to pewnie taką w odległości 3-4 lat świetlnych od Ziemi, na pewno nie 600 - podkreśla.

A wiemy, że Kepler 22-b jest, ponieważ...

Wójcicki w rozmowie z TOK FM tłumaczy też, jak odkrywa się takie planety i skąd w ogóle cokolwiek możemy o nich powiedzieć. - Gwiazdy wokół których krążą planety, ulegają przysłonięciu, tzw. zaćmieniu. Tak samo, jak obserwujemy u nas zaćmienie słońca. Ponownie jest w naszym układzie słonecznym - gdy np. Merkury albo Wenus przechodzą przed tarczą słońca, to widzimy na niej malutki punkcik. Wtedy jasność słońca delikatnie spada - to jest niezauważalne dla naszych oczu - mówi.

I kontynuuje: - Mierząc spadki jasności bardzo odległych gwiazd, teleskop kosmiczny Kepler jest w stanie je odszyfrować i powiązać z przejściem jakiejś planety przed ich tarczą. Potem potrafimy wysnuć informację, że tam krąży gwiazda o konkretnej masie, rozmiarze i odległości.

- A co do wody - nikt nie powiedział, że na Kepler 22-b jest płynna woda. Potrafimy jedynie stwierdzić, że tam istnieją warunki możliwe do tego, żeby zaistniała woda. Gdyby ona tam była, to na pewno nie w stanie gazowym i na pewno nie w postaci lodu. Prawdopodobnie byłoby jak na Ziemi - podsumowuje Wójcicki.

Komentarze (16)
''Ziemia 2.0''. 600 lat świetlnych od nas. Co o niej wiemy?
Zaloguj się
  • sebastus79

    Oceniono 5 razy 3

    fordysta!!!!!!!!!! nie mieszaj tu polityki!!!

  • jerzysm42

    Oceniono 5 razy 3

    Szkoda, że teleskopy są tak słabe.
    Na Ziemi 2.0 skończyła się właśnie bitwa pod Grunwaldem.

  • janusi

    Oceniono 6 razy 2

    "Gdyby ona [woda] tam była, to na pewno nie w stanie gazowym i na pewno nie w postaci lodu."

    Pan Wójcicki zapomniał chyba, że stan skupienia wody o temperaturze 22stC zależy również od ciśnienia - więc jeśli -na przykład- na Kepler b-22 nie ma atmosfery albo jest ona bardzo rozrzedzona, to woda nie mogłaby być tam cieczą !!!

  • soandso

    0

    Jest wieksza. Jakie jest tam w zwiazku z tym G. Czy sto kilo wazy tam 240 a moze jeszcze wiecej. A cisnienie czy przy takim samym skladzie bedzie to samo na pewno nie - wieksze.

  • podpol

    Oceniono 6 razy 0

    Rzeczywiście. Bardzo blisko. Można się wybrać rowerem. A tak na poważnie. Czy ludzkość kiedyś będzie mogła stwierdzić na 100 %, że tylko my jesteśmy w kosmosie albo są jeszcze inni.. Jeżeli 600 lat świetlnych ( ok biliona kilometrów) mówi się ze to blisko to nie ma szansy dokładnego zbadania. A tak na marginesie. To w końcu gdzie jest to niebo które tak nam szczodrze obiecuje kościół z papieżem na czele. Ciekawe czy oni sami w to wierzą bo mam wrażenie że chcą tylko nas ogłupić, byśmy byli im posłuszni. Jak mawiał Jacek Kurski. Ciemny lud to kupi. Praktyka i życie pokazuje że nie tylko ciemny, bowiem ludzie wysoko wykształceni wierzą także w te bzdury.

  • doman-1

    Oceniono 3 razy -1

    Już lecę i niedługo przyślę mądrzejsze od was zwierzaczki i wszystkich dziwaków zjedzą.

  • seboc

    Oceniono 10 razy -2

    Wiem, że na nową planetę trzeba nasz rząd i parlament wysłać w całości.
    S.

  • kirgar

    Oceniono 10 razy -2

    Tusk tam doleci. on wszystko potrafi nasz premier kochany leć Tusku leć i nie wracaj..

  • bogdan_mowi_bankowy

    Oceniono 8 razy -2

    A może (za te setki milionów dolarów) by się zainteresować co się dzieje w zasięgu wzroku?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje