Rosyjskie głowice nuklearne w Kaliningradzie? Miedwiediew grozi

Wiadomości >  Archiwum
mig, PAP
01.12.2011 20:23
A A A Drukuj
Rosyjskie rakiety balistyczne

Rosyjskie rakiety balistyczne "Topol" w Moskwie (Fot. Ivan Sekretarev AP)

Dmitrij Miedwiediew grozi rozmieszczeniem sił jądrowych w Kaliningradzie. Prezydent Rosji ostrzegł, że jeśli w ciągu 8-10 lat nie będzie porozumienia w sprawie tarczy antyrakietowej w Europie, to Rosja ulokuje ofensywne siły jądrowe na swoich rubieżach, w tym w graniczącej z Polską rosyjskiej enklawie.
- Jeśli nasi partnerzy w ciągu najbliższych 8-10 lat nie zdołają porozumieć się z nami co do niektórych parametrów, to przyjdzie nam poczynić cały szereg wymuszonych kroków. Nasza odpowiedź na europejski system obrony przeciwrakietowej też będzie mieć charakter etapowy - oświadczył Miedwiediew na spotkaniu z wyborcami w Moskwie. Uczestniczył w nim też premier Władimir Putin, który 7 maja 2012 roku najprawdopodobniej zastąpi Miedwiediewa na urzędzie prezydenta.

Głowice nuklearne w Kaliningradzie? "Bardzo bym nie chciał", ale...

Prezydent przypomniał, że pod Kaliningradem uruchomiona już została nowa stacja radiolokacyjna. Będzie ona częścią systemu ostrzegania przed atakiem rakietowym. - To był pierwszy etap - zaznaczył i dodał, że "bardzo by nie chciał", aby pod koniec obecnej dekady "którykolwiek z przywódców Federacji Rosyjskiej musiał podjąć decyzję - już ostateczną - o rozmieszczeniu ofensywnych sił jądrowych na różnych rubieżach naszej ojczyzny".

- Tak w Kaliningradzie, jak i na południu, a także w niektórych innych regionach - powiedział Miedwiediew.

Jeśli powstanie amerykańska tarcza, Rosja przerwie rozbrajanie?

Gospodarz Kremla podkreślił, że wciąż jest czas na porozumienie z USA w sprawie tarczy antyrakietowej w Europie. Zapewniał przy okazji, że jego słowa dotyczące obrony przeciwrakietowej nie mają charakteru przedwyborczego. Tyle, że w niedzielę w Rosji odbędą się wybory parlamentarne, a 4 marca 2012 roku - prezydenckie. A w ubiegłym tygodniu w specjalnym orędziu, wygłoszonym przed kamerami państwowych stacji telewizyjnych, Miedwiediew zagroził, że w wypadku niekorzystnego dla Rosji rozwoju sytuacji w związku z budową amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie Kreml odstąpi od dalszych kroków w sferze rozbrojenia i kontroli zbrojeń. Jak podkreślił wówczas, w odpowiedzi na budowę tarczy USA w Europie wydał Ministerstwu Obrony polecenie natychmiastowego wprowadzenia do służby radaru pod Kaliningradem, a w ramach budowy systemu obrony powietrznej i kosmicznej Rosji w pierwszej kolejności wzmocniona zostanie osłona obiektów jej strategicznych sił jądrowych.

Nowe rosyjskie rakiety balistyczne pokonają system tarczy?

Miedwiediew zaznaczył też w swoim orędziu, że wchodzące do służby strategiczne rakiety balistyczne będą wyposażane w nowoczesne systemy do pokonywania tarczy antyrakietowej, a także w efektywne bloki bojowe. Przed Siłami Zbrojnymi FR prezydent postawił zadanie opracowania planów umożliwiających zniszczenie - w razie potrzeby - ośrodków informacyjnych i dowódczych systemu instalowanego przez Stany Zjednoczone w Europie.

Jeżeli i te inicjatywy wzmacniające uzbrojenie Rosji na europejskiej flance okazałyby się niewystarczające, "Federacja Rosyjska rozmieści na zachodzie i południu kraju nowoczesne systemy uderzeniowe, pozwalające na niszczenie elementów tarczy antyrakietowej USA w Europie". Także i w tym orędziu podkreślił, że jest jeszcze szansa na porozumienie Kremla z Białym Domem ws. tarczy - jeśli zostaną uwzględnione interesy bezpieczeństwa Rosji.

Rosyjskie iskandery w Kaliningradzie?

Jednym z takich kroków miałoby być ulokowanie rakiet Iskander w sąsiadującym z Polską obwodzie kaliningradzkim. Iskandery - lądowe pociski balistyczne na mobilnej platformie samochodowej w wersji dla armii rosyjskiej - mają zasięg od 380 do 500 km. Mogą też przenosić ładunki nuklearne.

Uruchomiona w środę stacja radiolokacyjna w regionie kaliningradzkim to radar nowej generacji typu Woroneż-DM. Jego zasięg wynosi 4,5 tys. kilometrów. Może jednak być zwiększony do 6 tys. kilometrów. W odróżnieniu od starych stacji - Dniepr, Dariał i Wołga - Woroneż-DM jest w stanie wykrywać i monitorować nie tylko rakiety strategiczne, ale także rakiety operacyjno-taktyczne i pociski manewrujące.

Tagi:

Komentarze (122)
Zaloguj się
  • mleczanetakrydyny0.1g

    Oceniono 3 razy 3

    Rosyjskie głowice nuklearne w Kaliningradzie?

    a to tam już takowych nie ma? Wyparowały? Co to za komiczna groźba? "Jak nie będziecie grzeczni to wybijemy wam wybite zęby!":-D

  • Oceniono 5 razy 3

    szczerze mówiąc mam powoli w dupie co Rosjanie chcą robić, czy rozmieścić głowice czy nie, a róbcie co chcecie, to i tak tylko gadanie i robienie groźnych min, nie ma w tym nic nowego czego w czasie zimnej wojny nie przerabiano

  • vinogradoff

    Oceniono 3 razy 3

    Polacy powinni sie cieszyc gdyz te rakiety w razie potrzeby obronia Bratnia Polske przed atakiem wrogich sil. W razie najgorszego zagrozenia nawet istnienia Narodu plskiego mozemy zawsze liczyc na pomoszcz naszych Braci Rosjan z Rodziny Narodow Slowianskich. Poza tym Rosjanie w poprzednich latach dosc ochoczo pospieszali z bratnia pomoszczu dla swych slowianskich Braci w Europie a wiec maja w tym i doswiadczenie i nawyk pomagania.

  • kapitan.kirk

    Oceniono 7 razy 3

    Głowice jądrowe są w Obwodzie Kaliningradzkim przez cały czas i nikt ich nigdy stamtąd nie wycofywał. W Czerniachowsku nad polską granicą stacjonuje "od zawsze" 152 Brygada Rakiet Taktycznych, wyposażona obecnie w 12 wyrzutni i 36 rakiet Toczka (oprócz tego są tam bomby dla ostatnich sprawnych Su-24M z 8 Grupy Lotniczej bazy w Czkałowsku). I to właśnie ta brygada, jak wiadomo od prawie dekady, ma być przezbrajana w Iskandery-M ok. lat 2013-2015 - i i tak przezbrojona będzie tak czy inaczej, a Miedwieputin po prostu sprzeda to publice jako kolejną "zdecydowaną odpowiedź" na coś-tam akurat aktualnego :-D
    Pzdr

  • masakalambura

    Oceniono 2 razy 2

    Te pociski zawsze tam były, nigdy nie wyjechały. Akurat tym nie ma co straszyć.

    Większym zagrożeniem jest wpisanie celów w Polsce do listy anty uderzenia. Mamy żywotny interes w takim obchodzeniu się z Rosją, by nie chcieli nas tam umieścić. Jak dotąd polityka nieposiadania broni nuklearnej dawała pewne nadzieje na to, że na takiej liście być nie musimy. Ale wymachiwanie sarmacko szabelką i tarczą antyNUKE może przekreślić ten argument w kilka chwil.

  • Oceniono 6 razy 2

    Dmitrij Miedwiediew -to marionetka,tak naprawdę to Putin wydaje dyspozycje..Tak jak kiedyś w Polsce ,Wałęsom rządził Krzaklewski!!!!! Działał z tylnego siedzenia!!!!!!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX