Polskie szkoły. "Litwini pokazali prawdziwe oblicze"

26.11.2011 13:06
Zakończone fiaskiem w piątek obrady polsko-litewskiego zespołu ds. edukacji nie oznaczają końca walki o polską oświatę na Litwie. Polacy zapowiadają dalsze starania.
- Nie osiągnęliśmy porozumienia, ale sprawa oświaty polskiej pozostaje. Nadal będziemy udowadniali swoje racje, w różnych formach, przewidzianych w państwach demokratycznych - powiedział członek polsko-litewskiego zespołu ekspertów, dyrektor polskiego Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Wilnie Czesław Dawidowicz.

- Wynik ponad dwumiesięcznych negocjacji jest smutny, ale nie zamierzamy się poddawać, nie zniechęcamy się. Jeżeli ten rząd (Litwy) nas nie usłyszy, to być może usłyszy następny rząd - powiedział prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie Józef Kwiatkowski, który również uczestniczył w pracy zespołu ekspertów.

Litwini pokazali swoje oblicze

W jego ocenie, jedynym pozytywem pracy tego zespołu, jest to, iż w trakcie negocjacji "władze oświatowe Litwy pokazały swe rzeczywiste oblicze, którego wielu z nas, Polaków na Litwie, jak też działaczy i polityków w Polsce, nawet się nie spodziewało".

Wiceminister oświaty Litwy i współprzewodniczący polsko-litewskiego zespołu ekspertów do spraw edukacji Vaidas Bacis w rozmowie z agencją BNS powiedział, że mimo braku porozumienia, "strona litewska cieszy się, że te spotkania się odbyły".

Zaznaczył, że "naiwnie byłoby się spodziewać, iż opinie i stanowiska zawsze się zgadzają" i dodał, "właśnie dlatego konieczna jest dalsza współpraca".

Nawet wspólnego komunikatu nie ma

Bez porozumienia w kluczowych sprawach dotyczących mniejszości polskiej na Litwie i bez wspólnego komunikatu podsumowującego prace polsko-litewskiego zespołu ekspertów do spraw edukacji zakończyło się w piątek w Trokach na Litwie ostatnie posiedzenie zespołu.

Polska delegacja postanowiła, że nie podpisze komunikatu końcowego, który nie oddaje rozbieżności między stronami. Według polskich ekspertów różnic tych było więcej niż punktów zbieżnych. W ich ocenie Litwini nie poszli na żaden kompromis z Polakami na Litwie.

Postanowiono, że strony przygotują odrębne dokumenty w sprawie pracy zespołu ekspertów. Strona polska ma taki wydać już w poniedziałek, strona litewska - we wtorek.

Polsko-litewski zespół rozpoczął swoją pracę we wrześniu w Druskiennikach. Potem odbyły się spotkania w Warszawie, Wilnie i Augustowie. Od początku najwięcej uwagi eksperci poświęcili litewskiej ustawie oświatowej, która zakłada daleko idące, niekorzystne dla polskiej mniejszości, zmiany. Najwięcej kontrowersji wzbudza ujednolicenie egzaminu maturalnego z języka litewskiego we wszystkich szkołach na Litwie.

W środę premier Litwy Andrius Kubilius po raz kolejny wykluczył zmianę litewskiej ustawy o oświacie.

Zobacz także
Komentarze (220)
Zaloguj się
  • nie-tak

    0

    Warto poczytać co sami Litwini o tym piszą i jak oceniają te sytuacje na forum.
    www.lrytas.lt/-13222512801321186481-lietuva-i%C5%A1-darbo-su-lenkijos-ekspertais-tik%C4%97josi-daugiau.htm
    www.lrytas.lt/-13220413401320913994-lietuvos-lenkai-grasina-nebeleisti-savo-vaik%C5%B3-%C4%AF-mokyklas.htm
    Brzmi to niezbyt przychylnie do opublikowanego artykułu na łamach gazety jak i do grupy polskiej strony pertraktującej akurat w tej sprawie.

  • koloratura1

    Oceniono 2 razy 2

    Jak mawia mój mąż: "całkiem ochu.eli!"
    Gdzie na świecie mniejszości zdają maturę z języka ojczystego, a nie - z języka kraju, w którym mieszkają?

  • nie-tak

    Oceniono 3 razy 1

    Skoro uważa Polska ze Polacy są krzywdzeni na Litwie, dlaczego nie ściągnie ich do Polski tylko bruździ tam gdzie nie powinna?

  • kibic_rudego

    Oceniono 4 razy 0

    niech się gamonie na Litwie naucza litewskiego
    a jak im się nie podoba to niech przeprowadza się do III RP,
    MSZ III RP, Sikorski, który zrobił ten zamęt na pewno ich przyganie na swojej posiadłościach

  • pedersdorfer

    Oceniono 4 razy -2

    Takie skutki negocjacji ,to efekt rządu Tuska.Rząd Tuska to rząd słaby nie liczący się w UE widać jak na dłoni jak są sprawy ważne dla UE to rząd Tuska musi się wynosić z sali obrad.Kto się liczy z Konfidentami , słabymi podnóżkami Pani Merkel,p.Putina ,Sarkozego , Brukseli itp Polska to kraina zniszczona gospodarczo,wszystko co ważne dla życia jest w ręku cudzoziemców,naród Niewolników,bezrobotnych Gazaeirbeiterów . Litwini liczą się tylko z silnymi.Tak ze Polacy na Litwie i w Polszy nie macie co liczyć na tych konfidentów z Warszawy.Już dawno żeście zostali pozostawieni samym sobie , jesteście im tylko potrzebni do płacenia HARACZU na ich biurokracje i na nich.Po drugie na to zasługujecie boście są większości kretyni.Radze wam przestańcie na 3-miesiące oglądać TV i czytać te brukowce ,może wrócicie do natury ,nie będziecie zaprogramowani ,będziecie odróżniać prawdę od fałszu i wazeliny.

  • rumiankowy11

    Oceniono 5 razy 1

    ludzie, przebudźcie się! problem na Litwie tkwi w tym, że tacy właśnie Polacy, którzy są jak najbardziej u siebie i chodzą do polskich szkół, zdają polskie matury etc. mają za przeproszeniem gdzieś język litewski, i wcale się go nie uczą, najczęściej nie mówią wcale lub posługują się nim bardzo źle. nie znają języka kraju, w którym mieszkają, z wyboru zresztą. co Wy byście zrobili, gdyby Wasi sąsiedzi zwracali się do Was po Litewsku czy też Rosyjsku, i uważali by to za zupełnie normalne? jestem pewna, że u nas by to nie przeszło, więc dlaczego dziwicie się Litwinom?
    @blski, chiałbyś ułatwić litewskim Polakom przyjęcie na studia tak? ja bym ich wysłała do litewskich szkół, żeby się nauczyli języka, w którym będą studiować.
    jak dla mnie to problem tkwi w arogancji tych tzw Polaków, którzy chcieliby być panami w nie swoim kraju....

  • gordon26

    Oceniono 3 razy 1

    dwudziestomiesieczne negocjacje?? o ile mi wiadomo negocjacje prowadzą do uzyskania korzyści przez dwie strony. skoro polska meczy się tyle i nic z tego niema ma należy nacisnąć na ekonomie litwy tak samo chamsko jak oni postąpili z polakami bez zbędnego tłumaczenia.

  • stpn

    Oceniono 4 razy 2

    żeby uzmysłowić Polakom jakie Litwini mieli podejście do polskiej mniejszości przez cały XX wiek przedstawię pewny fakt. Otóż w 1918 roku Kowno liczyło 50% mieszkańców którzy byli Polakami, po 20 latach prześladowań zostało ich w Kownie tylko ok. 18% w 1939 roku ... ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje