"Marsz Oburzonych w Polsce to egzotyka" [KOMENTARZE W TOK FM]

han
17.10.2011 , aktualizacja: 17.10.2011 12:01
A A A Drukuj
- Na razie nie ma pożywki dla polskich "Oburzonych" - ocenił Paweł Lisicki z "Rzeczpospolitej". - W Polsce ludzie, którym nie powodzi się już tak dobrze jak 2-3 lata temu, mają wciąż przekonanie, że można się jeszcze odbić. Kłopot Zachodu polega na tym, że ta wiara w lepsze jutro umiera - dodał Marek Zając z TVP. Publicyści komentowali globalny protest antykapitalistów.
Dziennikarz Marek Magierowski wytknął na łamach "Rzeczpospolitej" polskim organizatorom Marszu Oburzonych, że wielu z nich jest związanych ze szkołą społeczną, w której czesne wynosi 800 zł. Adam Leszczyński z "Gazety Wyborczej" nazwał argument obraźliwym i głupim, a prześmiewcom Marszu zarzucił cynizm i pogardę wobec młodych idealistów.

"Odczepcie się od kapitalizmu". Dziennikarze o polskim ruchu oburzonych>>>

"To głos prawdy, którego nie należy lekceważyć"

Publicyści w Poranku Radia TOK FM pozostali sceptyczni wobec haseł Marszu Oburzonych. - To przeniesienie wzorca kulturowego z Zachodu do Polski przybiera zabawną postać. Ludzie, którzy protestują we Włoszech, czy w USA uważają się za szczególnie poszkodowanych przez system. Chociaż w gruncie rzeczy sami się do tego przyczynili. Najbardziej oburzeni to ci, którzy nie są w stanie spłacić kredytów. Nie musieli tych kredytów brać, każdy sam podejmuje decyzję - powiedział Paweł Lisicki.

Słaby głos obrony zabrzmiał ze strony Łukasza Lipińskiego. Dziennikarz „GW” wykazywał pewne zrozumienie dla protestujących nie tylko na Zachodzie, ale i w Polsce. - W ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z sytuacjami, które dla spłacaczy kredytów są oburzające, choćby ogromne premie finansowe dla prezesów upadających banków. Demonstrujący to głos prawdy, którego nie należy lekceważyć - ocenił Lipiński.

"Nie ma na razie pożywki dla polskich Oburzonych"

Marek Zając z TVP wspomniał swój wywiad z Michałem Bonim, podczas którego zadał doradcy premiera pytanie, czy nie boi się on, że pod oknami Kancelarii Premiera zobaczy niedługo polskich oburzonych. Boni miał odpowiedzieć: "Nie, bo w Polsce jest zupełnie inna sytuacja niż na Zachodzie. Oburzeni z ulic Madrytu czy Rzymu widzą, że ich standard życia może być gorszy niż standard życia ich rodziców. W Polsce standard życia będzie się wciąż podnosił. Może stagnacja nastąpi za pokolenia naszych wnuków" - tak swoją rozmowę z Michałem Bonim relacjonował Marek Zając, podkreślając, że nie ma na razie pożywki dla polskich oburzonych.

Dziennikarz wskazał też inny motyw protestów na Zachodzie: rozbudzone aspiracje. - Zachodni bezrobotni nie chcą pracować zbierając oliwki czy naprawiając rury. Hiszpanie, czy Włosi takie prace zostawiali do tej pory imigrantom ze Wschodu, np. Polakom - ciągnął Zając.

- Ale też młodych w Hiszpanii i Włoszech nazywa się pokoleniem 1000 euro. Ta stawka to średnia polska pensja, a trudno wyżyć we Włoszech czy Hiszpanii za średnią polską - przeliczał Łukasz Lipiński.

Polacy wierzą, że się jeszcze odkują. Na Zachodzie nadzieja umarła

Według Pawła Lisickiego sytuacja w Polsce różni się od tej na Zachodzie. - Gdyby było tak, że w Polsce liczba niezadowolonych wzrasta, rośnie masowo bezrobocie, a ludzie mają poczucie, że żyje im się coraz gorzej, to przejawiłoby się w postaci politycznej. Tymczasem na Marszu Oburzonych na Krakowskim Przedmieściu było tylko kilkaset osób - zauważył redaktor "Rzeczpospolitej".

- W Polsce ludzie, którzy mają gorsze zarobki i nie powodzi im się tak dobrze, jak 2-3 lata temu, mają wciąż przekonanie, że można się odbić, że kryzys jest chwilowy. Kłopot Zachodu polega na tym, że ta wiara w lepsze jutro umiera - ocenił Marek Zając.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (15)

  • wiktoria5419.only

    0

    I ciagle ta propaganda......

    ..... "bo w Polsce jest zupełnie inna sytuacja niż na Zachodzie....." Czy napewno ?????
    A co robia Uniwersytety, szpitale, uczelnie, przedczkola ,co ze stypediami ,malymi prywatnymi firmami, dlaczego ludzie wyjezdzaja zagranice do pracy....ltd ???
    Kto chce przekonac kogo !?

  • Gość: TroC

    0

    Jak każdy z nas może walczyć z tym systemem :

    NIE KUPUJCIE REKLAMOWANYCH PRODUKTÓW
    (reklama pożera ogromne środki i to my płacimy za reklamę - produkty reklamowane są droższe)

    NIE UŻYWAJCIE KART KREDYTOWYCH, KUPUJCIE ZA GOTÓWKĘ (sklepy muszą bankom płacić za każdą operację z użyciem karty, a jak macie debet to bank ściąga od was lichwiarskie odsetki)

    KUPUJCIE TYLKO TO CO JEST WAM NIEZBĘDNE
    Skorzysta na tym Ziemia - mniej śmieci, mniej zużytych zasobów i energii. Niech każdy pomyśli kilka razy zanim kupi kolejny bubel.

    OLEWAJCIE LOGA, MARKI, METKI - Oceniajcie produkt nie zważając na logo. Kupując "markowe" produkty przepłacacie. Dajcie szansę mniejszym lokalnym producentom. (Szczególnie w przypadku żywności - kupujcie na targu od rolnika - bez pośredników)

    PIĘTNUJCIE W INTERNECIE KAŻDE NADUŻYCIE WŁADZY, KAŻDY NAWET LOKALNY UKŁAD - Niech rządcy wiedzą, że patrzymy im na ręce, że wiemy o układach i układzikach.

    NIE KORZYSTAJCIE Z SAMOCHODU JEŚLI NIE MUSICIE - może szybciej będzie podjechać do sklepu na rowerze albo pójść na piechotę? Z korzyścią dla środowiska i waszego zdrowia. (oczywiście wszystko w granicach rozsądku, nie namawiam nikogo, żeby biegł na drugi koniec miasta po 3 worki cementu i dźwigał je na plecach)

    OGLĄDAJCIE I CZYTAJCIE MĄDRE PROGRAMY I ARTYKUŁY - Nie dawajcie się ogłupiać TV debilnymi programami, serialami czy reality show dla inwalidów umysłowych. W necie możecie znaleźć o wiele więcej mądrych artykułów niż w TV i kolorowych pisemkach przepełnionych reklamami.

    • igraszkabis

      0

      @Gość: TroC
      Drogi TroCu, to wszystko o czym piszesz już było - w PRL-u. Były tylko artykuły niezbędne do przeżycia, niemarkowe, szare ciuchy, nie było głupich seriali w telewizji, były ambitne filmy i teatry TV (i tylko 2 kanały, żeby się widz nie zbiesił). Samochody na talony, ale głównym źródłem komunikacji był zbiorkom, o kartach debetowych nikt wtedy nie słyszał, dzieci chodziły do szkoły w identycznych fartuszkach...
      Zapewniam cię, że wielu miało tego dość. Walczyliśmy o reklamy, kolorowe pisemka, dobre samochody, markowe ciuchy i sprzęty, karty kredytowe itp. itd.

      Chcesz żyć w biedzie? Wyjedź w Bieszczady, tam się osiedl bez prądu, telewizji, internetu - na pewno będziesz szczęśliwy, ale pozwól innym też być szczęśliwymi tak, jak sobie to wyobrażają.

  • pelikannet

    0

    Tyle wolnosci ile wlasnosci.
    PO przez 4 lata niszczylo i wyprzedawalo polski Majatek Narodowy na latanie dziur budzetowych . Jak duzo czasu bedzie potrzebowal plebs na zrozumienie, ze sprzedaje sie tylko raz i co potem.? Wyborcy Plarwormy - zycze Wam sukcesow i dobrobytu w nadchodzacym roku. Jak sobie wybraliscie tak sobie pozyjecie - tylko nie narzekac !

  • politol59

    0

    Wg panów z Rzepy jedynym wyrazicielem protestu w Najjaśniejszej może być PISiarnia i jej wodzuś Jarkacz.

  • jedyny_twardziel

    0

    Tu trza winić politykę,
    Że stworzyła egzotykę.
    W egzotycznych krajach dzicy,
    Nie poddadzą się Prawicy.
    Zatem Ci Prawico biada,
    Bo z dzikiego robisz dziada.

  • azazel66

    Oceniono 2 razy 2

    w Polsce kraju wiecznego kryzysu ludzie nawet nie wiedzą co to dobrobyt, myślą że feudalizm to norma !!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX