"Żądamy klauzuli sumienia - nie chcemy sprzedawać tabletek antykoncepcyjnych. A zmuszają nas"

Agnieszka Rogal, Błażej Grygiel
14.10.2011 , aktualizacja: 14.10.2011 16:35
A A A Drukuj
Katolickie Stowarzyszenie Farmaceutów Polskich zbiera podpisy pod tzw. klauzulą sumienia, dzięki której aptekarze mogliby odmówić pacjentowi sprzedaży środków antykoncepcyjnych Źródło: Sumienie-farm.pl Katolickie Stowarzyszenie Farmaceutów Polskich zbiera podpisy pod tzw. klauzulą sumienia, dzięki której aptekarze mogliby odmówić pacjentowi sprzedaży środków antykoncepcyjnych
Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski zbiera podpisy pod tzw. klauzulą sumienia, dzięki której aptekarze mogliby odmówić sprzedaży pigułek antykoncepcyjnych. "Farmaceuci są zmuszani do sprzedawania środków farmakologicznych niszczących ludzką płodność lub zabijających zarodek (...). To objaw poważnej dyskryminacji" - pisze Stowarzyszenie. - To uderzy w prawa kobiet - alarmuje Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.
W aptece
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
W aptece
SONDAŻ
Czy aptekarz może odmówić sprzedaży środków antykoncepcyjnych?

Tak, jeśli to niezgodne z ich sumieniem.
Nie, leki to towar, który sprzedaje się w aptece.
Nie mam zdania. Nie obchodzi mnie to.

Podpisy pod deklaracją sprzeciwu to jednak nie koniec. Choć akcja z klauzulą dotyczy niewielkiej grupy farmaceutów, członkowie Stowarzyszenia zapowiadają, że mają gotowy projekt ustawy, który miałby im zagwarantować prawo do "wolności wyboru oraz odmowy sprzedaży środków niszczących płodność i ludzkie życie u jego początku".

"Wymuszają na nas sprzedaż tabletek antykoncepcyjnych"

Na stronie internetowej Sumienie-farm.pl widnieje komunikat: "Rada Europy dnia 7 października 2010 przyjęła rezolucję, pt. Prawo do klauzuli sumienia w ramach legalnej opieki medycznej. Wzywa ona do respektowania prawa pracowników medycznych do klauzuli sumienia. Z tego prawa korzystają w Polsce lekarze, jednak odmawia się go farmaceutom , głównie pracującym w polskich aptekach. Farmaceuci są zmuszani do sprzedawania środków farmakologicznych niszczących ludzką płodność lub zabijających zarodek ludzki w początkach jego istnienia. Jest to objaw poważnej dyskryminacji , której doświadczają polscy farmaceuci, pozbawieni prawa do korzystania z klauzuli sumienia. Działanie takie jest także sprzeczne z Kodeksem Etycznym Aptekarza. W związku z powyższym zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli o poparcie prawa farmaceutów do wolności wyboru oraz do odmowy promocji i sprzedaży środków niszczących płodność i ludzkie życie u jego początku".

Lekarze korzystają z klauzuli sumienia, my też chcemy

- Podobną klauzulę mają lekarze, chroni ich ona np. od wykonywania zabiegów aborcji - mówi Małgorzata Prusak ze Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich z Gdańska. - Także my chcielibyśmy mieć prawo do odmowy sprzedaży np. pigułek po stosunku, głównie z tego względu, że mogą one wpływać na zagnieżdżenie zarodka. To jeden z powodów - dodaje.

- Teraz w prawie farmaceutyczny kwestia "klauzuli sumienia" nie jest uregulowana. Przecież istnieje zapis, że aptekarz powinien sprowadzić dany lek, jeśli nie ma go w sprzedaży. A to wymusza na farmaceucie realizację recepty np. z tabletkami antykoncepcyjnymi. A mamy konstytucję, która gwarantuje każdemu obywatelowi wolność sumienia ! - tłumaczy jedna z inicjatorek akcji. - Z kolei w Kodeksie Etycznym aptekarza są zapisy, które także jasno wskazują, że jego powołaniem jest współudział w ochronie życia i zdrowia oraz zapobieganie chorobom, a także - że farmaceuta musi posiadać wolność postępowania zgodnie ze swoim sumieniem. I na tym można się oprzeć w nowym projekcie - podsumowuje Prusak.

Projekt, którego szczegóły na razie nie są znane miałby trafić do Sejmu nowej kadencji najpewniej na początku przyszłego roku .

Ksiądz popiera: To rzeczywiście problem

Na razie podpisy pod deklaracją są zbierane w internecie. Walkę farmaceutów o takie prawo popiera m.in krajowy duszpasterz służby zdrowia, ksiądz prof. dr hab. Stanisław Warzeszak: - W czasie pielgrzymki służby zdrowia na Jasną Górę ten temat był podniesiony. Faktycznie zwrócili się do nas niektórzy farmaceuci z Katolickiego Stowarzyszenia i poprosili o poparcie. Moralne wsparcie możemy im zapewnić - deklaruje ks. Warzeszak. - Natomiast to oni sami muszą szukać sposobu legalizacji dla "klauzuli sumienia" - dodaje.

- To rzeczywiście jest problem - kontynuuje. - Bo o ile lekarz może nie wypisywać jakiegoś leku czy odmówić danej procedury medycznej, to aptekarz jest w sytuacji kiedy musi być wykonawcą woli lekarza.

Izba Aptekarska: apteka ma zapewnić pełen asortyment leków

Farmaceuci, którzy walczą o klauzulę sumienia twierdzą, że znaleźli się w trudnej sytuacji. Jeśli np. sprzedaż pigułek wczesnoporonnych nie jest w zgodzie z ich sumieniem, to odmawiając ich sprzedaży muszą się liczyć z ewentualnymi konsekwencjami prawnymi. - Zgodnie z prawem apteka jest zobowiązana do posiadania wszystkich dostępnych leków lub ich zamówienia - tłumaczy Małgorzata Prusak. Dlatego jej zdaniem są tacy aptekarze, dla których "klauzula sumienia" jest niezbędna.

Naczelna Izba Aptekarska stoi na stanowisku, że zadaniem apteki jest zapewnienie pacjentowi pełnego asortymentu leków. Ale jako samorząd farmaceutów nie chce opowiadać się po żadnej ze stron: - Kwestia Kodeksu Etyki farmaceuty jest otwarta - mówi dr Marek Jędrzejczak, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Na najbliższym zjeździe w styczniu 2012 roku istotne kwestie tego kodeksu będą nowelizowane. - Ci państwo, którzy chcieliby wnieść konkretne treści związane z klauzulą sumienia, mogą takie zmiany zaproponować - dodaje.

Zdaniem Jędrzejczaka sprawa jest jednak skomplikowana, bo farmaceuta nie musi przecież wiedzieć, czy dany środek jest przepisany jako antykoncepcja czy może jako lek stosowany podczas terapii hormonalnej.

To uderza w kobiety i ich prawo do decydowania o sobie

Stanowisko w tej sprawie ogłosiła też Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Zdaniem organizacji klauzula sumienia dla farmaceutów stanowiłaby naruszenie praw człowieka do decydowania o własnej prokreacji oraz praw pacjentek i pacjentów w korzystaniu z przysługującego im świadczenia medycznego, jakim jest swobodny dostęp do środków antykoncepcyjnych.

Co więcej, dopuszczenie do stosowania klauzuli sumienia przez farmaceutów uderzy przede wszystkim w osoby mieszkające na wsi lub w małych miejscowościach, gdzie nierzadko jest tylko jedna apteka i stanowiłoby dyskryminację w dostępie do należnych usług.

A "zmuszanie kobiet do chodzenia od jednej apteki do drugiej, aby uzyskać środek antykoncepcyjnych narusza również ustawę o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności ciąży, której art. 2 pkt.2 gwarantuje obywatelom swobodny dostęp do metod i środków służących dla świadomej prokreacji"- czytamy w liście umieszczonym na stronach Federacji.

Jeden z wrocławskich aptekarzy (prosi o anonimowość) nie kryje, że spotkał się z sytuacją, gdy koleżanki farmaceutki odmówiły sprzedaży tabletek antykoncepcyjnych. - W takiej sytuacji aptekarz po prostu mówi, że tego leku nie ma. Pacjentce zazwyczaj się spieszy, idzie do apteki oddalonej o kilka metrów i po sprawie.

Jego zdaniem akcja z klauzulą sumienia dla farmaceutów dotyczy wąskiego środowiska w branży.

W internecie pod deklaracją podpisało się już ponad 10 tysięcy osób.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (95)

  • fanatykmichnika

    Oceniono 11 razy -9

    Jestem farmaceutką, razem z mężem popieramy deklarację. Nie chcę być zmuszana do sprzedaży środków, które w mechanizmie działania dopuszczają zabicie człowieka. Faktycznie niektóre spośród tzw. hormonalnych środków antykoncepcyjnych są czasami stosowane jako leki. W kwestii sprzedaży w celach leczniczych oczekiwałabym rzeczowej dyskusji. Ale temat ten nie dotyczy tzw. pigułki dzień po.
    Czytając wiele komentarzy dochodzę do wniosku, że piszący je kierowali się złośliwym atakiem na farmaceutów chcących postępować zgodnie z sumieniem. Według mnie obraźliwy ton wypowiedzi świadczy o niskim poziomie kuluralnym autorów.

    • zxc951

      Oceniono 7 razy 7

      @fanatykmichnika
      To, że czasami środki antykoncepcyjne są stosowane jako pigułki dzień po(nie wiem czy dobrze zrozumiałam) nie mówiąc już o samych lekach na poronienie, nie zwalnia cię z obowiązku sprzedaży nich. Sama idąc na farmacje wybrałaś taki zawód i wiedziałaś z czym wykonywanie go się wiąże, więc teraz nie strój fochów i nie utrudniaj życia innym ludziom swoimi zachciankami.
      Utrudniony dostęp do środków antykoncepcyjnych będzie skutkował jedynie zwiększoną ilością niechcianych ciąży, a te rozwojem podziemia aborcyjnego i zarazem powstaniem wielu nieszczęśliwych rodzin. Kobiety nie mogące kupić u ciebie środków dzień po, ani nie będące w stanie opłacić sobie aborcji, będą próbowały bardziej kreatywnych dróg. Czyli zamiast sprzedawać jednej bezpiecznej dla matki pigułki, będziesz sprzedawała całe zestawy teoretycznie niegroźnych leków, które potem ta dziewczyna pomiesza, żeby uzyskać pożądany efekt. No ale twoje sumienie będzie czyste, a to przecież jest najważniejsze?

    • kreciola77

      Oceniono 4 razy 4

      @fanatykmichnika
      zwolnij się kobieto z pracy skoro sumienie nie pozwala ci wykonywać obowiązków służbowych. Twoim psim obowiązkiem jest sprzedawać produkty przeznaczone do sprzedaży. Nikogo nie interesuje twoje prywatne zdanie na ten temat.

    • lanka

      Oceniono 1 raz 1

      @fanatykmichnika
      te tabletki sa zwykle na RECEPTĘ, nie tobie kobieto decydować, nie pasuje, to sprzedawaj cukier i ryż.
      Ja nie będę się tłumaczyła w aptece, dlaczego lekarz mi przepisał i w jakim celu biorę. Rzeczowej dyskusji oczekujesz ode mnie w aptece? ja rzeczową dyskusję miałam z lekarzem i to nie jednym, przed operacją nawet z profesorem, apteka jest punktem gdzie te leki MAM PRAWO KUPIĆ !!! bez twojego lub z twoim sumieniem, mam to po prostu gdzieś. A ty jestes kulturalna, skoro odbierasz mi prawo kupna leków, bo masz jakies widzimisię? Obrażasz mnie swoimi pogladami i narzucaniem swojej prywatnej woli. To tak jakby sklepikarz nie sprzedawał słodyczy czy smalcu , otyłym ludziom, bo to jest niezdrowe i zabija (cukrzyca, miażdżyca itp)

  • zxc951

    Oceniono 8 razy 8

    Dlaczego niektórzy ludzie tak chętnie chcą nakazywać innym jak mają żyć. Przecież jeśli stosowanie środków antykoncepcyjnych jest dla tych aptekarzy niemoralne, to nikt nie każe im tego robić, ale jakim prawem chcą oni odbierać prawo do tego innym?
    Szkoda, że te oszołomy nie obudziły się wcześniej, Palikot miałby dwa razy więcej głosów.

  • 1gregorius

    0

    @szeryf241_0
    co ty dziecko wiesz o hodowli świń? Lepiej idź już do szkoły.

  • banannq

    Oceniono 5 razy 5

    pracuję w hotelu, sumienie nie pozwala mi meldować katolików, a szefostwo mnie zmusza, co mam robić?

  • Gość: wendy

    Oceniono 1 raz 1

    kolejne stowarzyszenie oszołomów pod egidą KK . To świadczy jedynie o tym ,że Palikot i jego postulaty zwiazane z KK są słuszne!!!!

  • Gość: Gilgamesh

    Oceniono 6 razy 6

    Stowarzyszenie Łysych Aptekarzy nie będzie sprzedawać preparatów na porost włosów. Stowarzyszenie Aptekarek po menopauzie nie będzie rozprowadzać podpasek. Stowarzyszenie aptekarzy katolickich rozszerzy działalność na zakaz sprzedaży tamponów bo to samogwałt albo seks przed ślubny. Jacy idioci żyją w naszej pięknej Polsce?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX