"Walczą o krucyfiks w Sejmie, a ich świadomość religijna jest kompromitująca"

13.10.2011 13:50
- PO i SLD, które przymykają oczy na obecność krucyfiksu w Sejmie, pokazują cynizm - mówi w rozmowie z TOKFM.pl prof. Zbigniew Mikołejko, filozof i religioznawca. - Politycy tych partii mówią, żeby zostawić to w spokoju i zająć się pragmatycznymi rzeczami. Za tą formacją liberalną stoi tchórzostwo. A Palikot? Jemu symbol krzyża potrzebny jest po to, żeby podkreślić z miejsca swoją antyklerykalną tożsamość - dodaje.
W ramach walki o świeckie państwo Janusz Palikot zamierza zwrócić się do marszałka Sejmu o zdjęcie krucyfiksu, który wisi w sali obrad. Tymczasem komitet polityczny Prawa i Sprawiedliwości już zdążył przyjąć uchwałę w sprawie obrony wiszącego w Sejmie symbolu.

My zaś pytamy religioznawcę i filozofa, prof. Zbigniewa Mikołejkę, czy dostrzega jakiekolwiek plusy z obecności krucyfiksu w polskim parlamencie. - Żadnych - odpowiada krótko. - Jest on po prostu wyznacznikiem postawy politycznej dla niektórych ludzi, a w Sejmie zastępuje poglądy. Wielu parlamentarzystów swoją tożsamość sprowadza do pewnych strzępków i znaków, poza które nie wychodzą. Nie wychodzą poza to, co widzialne, namacalne i dotykalne. I ten krucyfiks pełni taką rolę. Jest bardzo łatwym znakiem tożsamości. Prostym i w związku z tym tak mocno posłowie się w niego wczepiają.

Krzyż jak młot

Zdaniem prof. Mikołejki krzyż w ogóle może służyć jako narzędzie pewnej walki ideowej. - Wystarczy wygłosić formułę - a pewni parlamentarzyści to już robili - że "tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem..." i już ma się sprawę jakiejkolwiek dyskusji z głowy. Nie trzeba nawet być chrześcijaninem - wystarczy wykrzyczeć parę sloganów i haseł - twierdzi.

- Krzyż jest tu młotem. Tak jak Nietzsche pisał o filozofowaniu młotem, tak dzisiaj się tym młotem wierzy. A gdyby przepytać Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza, a nawet posłankę Sobecką ze znajomości katechizmu, już nie mówiąc o filozofii świętego Augstyna - nie posuwałbym się do takich szaleństw, to myślę, że otrzymalibyśmy wiedzę kompromitującą, tzw. "mniej niż zero" - podkreśla filozof. - Świadomość religijna tych ludzi, którzy bronią rzekomo symbolu religijnego, jest w moim odczuciu żadna. Ten krucyfiks w Sejmie zastępuje im poglądy, wiedzę i wiarę.

"Mówią: nie toczmy wojny światopoglądowej. To tchórzostwo"

W sprawie postulatu Janusza Palikota głos zabrał doradca prezydenta Tomasz Nałęcz w Polskim Radiu. Uważa on, że krzyż w Polsce jest nie tylko znakiem religijnym, ale symbolem trwania polskości. Z kolei Stefan Niesiołowski z Platformy Obywatelskiej już zapowiedział, że krucyfiks z sali obrad nie zniknie.

- Lubię Niesiołowskiego za zasługi i barwny język, ale to, co mówi, mieści się we wspomnianej już perspektywie. Platforma Obywatelska i Sojusz Lewicy Demokratycznej, który przymyka oczy na obecność krucyfiksu w Sejmie, w istocie przyjmują postawę cyniczną. Mówią: "Nie walczmy z Kościołem, bo to duży przeciwnik i może nam zrobić kuku". Mówią też, żeby to zostawić w spokoju i zająć się pragmatycznymi rzeczami. "Nie toczmy wojny światopoglądowej" - za tą formacją liberalną stoi tchórzostwo. Nie widzę w tym wiary, widzę za to twardy, zimny i wyrachowany pragmatyzm - mówi religioznawca.

Szczególnie - podkreśla - powinniśmy przyjrzeć się temu, jak do tej pory obecność symbolu religijnego wpływała na parlamentarzystów. - Jak dział się karnawał lenistwa czy wyzwisk, to wpływała na nich obecność krucyfiksu? - pyta filozof.

Czy w Sejmie, na sali obrad powinien być krzyż?
Zobacz także
Komentarze (33)
"Walczą o krucyfiks w Sejmie, a ich świadomość religijna jest kompromitująca"
Zaloguj się
  • archimago7

    Oceniono 16 razy 16

    WSZELKIE religie to najbardziej niepotrzebny, szkodliwy i zabójczy wynalazek ludzkości.
    Miejmy nadzieję, ze ten fakt dotrze nawet do religioznawców.
    A symbol krzyża podobnie jak swastyka, sierp i młot, upamiętnia jedynie tylko wiele milionów bezsensownych
    ofiar tych symboli , nietolerancję, szerzenie wiary lub ideologii przy pomocy mieczy lub karabinów, ksenofobię, nazizm, wojny krzyżowe, wojny domowe, wojny światowe.
    Nawet teraz banda antypolskich faryzejskich świętoszków walczy z partią promującą laicyzację Polski.
    RELIGIA JEST IM PO PROSTU POTRZEBNA WYŁĄCZNIE DO WALKI POLITYCZNEJ.
    I DO NICZEGO WIĘCEJ.

  • wiosenka-19

    Oceniono 18 razy 16

    Na miejscu kosciola zrobilabym wszystko by ci "obroncy" zamilkli.Nikt tyle szkody nie zrobil kosciolowi,nawet komunisci przez 50 lat jak LPR,AWS,PiS i podobne oszolomstwo

  • ciotka_ltd

    Oceniono 15 razy 15

    Przeciez Palikot mowi dokladnie to samo: on nie walczy ni z Bogiem, ni z religia, ni z instytucjami religijnymi - on walczy (i oby madrzy Polacy go masowo wsparli) z uzywaniem religii i symboli religijnych w celach politycznych i...KOMERCYJNYCH;)
    A ze te 'katoliki' ani sie modla (raptem 20%), ani pojecie o wlasnej religiiu maja to tez prawda: to religijnosc czysto rytualna, ludyczna, masowo-pojazowa, czesto z pogranicza magii... Bez nawet kawaleczka miejsca dla Pana Boga i nauk Chrystusowych...
    U stad rodza sie nam takie jawnie HERETYCKIE 'kwiatki' jak pitolenie pewnego starca o 'polskim krzyzu'...

  • kajakarz58

    Oceniono 12 razy 12

    proponuję wszystkich obroncow krzyża powieśic na krzyżach zobaczymy czy naprawdę są katolikami.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 12 razy 12

    Profesor nie powiedzial nic innego, nizli Palikot.
    Problem wlasnie w tym, ze Bog, religia i symbole religijne sa wykorzystywane w celach czysto politycznych i ...komercyjnych.
    A ze ci 'katolicy' bladego pojecia o prawdach wiary nie maja, to tez nie jest odkrywaniem Ameryki. Juz wiadomo, ze tylko 20% z nich sie modli. Cala ta religijnosc jest ludyczna, plebejska, na pokaz, z bardzo silnym pierwiastkiem magicznym.
    I stad mamy potem takie jawne HEREZJE jak 'polski krzyz' etc.
    "Religijnosc" w stylu 'religijnosci' z niemieckich pasow wojskowych "Gott mit uns".
    MIEJSCE KRZYZA JEST W KOSCIELE. - to jedyny kawalek przestrzeni publicznej, gdzie ma prawo sie znalezc.

  • onefoks

    Oceniono 12 razy 12

    powieśić z drugiej strony krzyż prawosławny czy tylko papiśći mają to państwo na własność.

  • radiostacjagliwice

    Oceniono 12 razy 12

    "Szczególnie - podkreśla - powinniśmy przyjrzeć się temu, jak do tej pory obecność symbolu religijnego wpływała na parlamentarzystów. - Jak dział się karnawał lenistwa czy wyzwisk, to wpływała na nich obecność krucyfiksu? - pyta filozof."
    No właśnie, jak wytłumaczą się ci wszyscy nadkatolicy z wyzwisk, obelg, pomówień, chamstwa itd itd popełnionych pod krzyżem?

  • dziadekjam

    Oceniono 11 razy 11

    Krzyża w swoim gole nie ma nawet Watykan. Widać źle się im kojarzy.:-(

  • frasierr

    Oceniono 10 razy 10

    Proponuję wynieść z sali krzyż, ale... Nie zapomnieć też o klamkach.
    Z pożytkiem dla nas wszystkich.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje