Premier Donald Tusk oświadczył, że proponowane przez niego zmiany w strukturze rządu - w razie zwycięstwa PO w wyborach - mają służyć zwiększeniu skuteczności działania gabinetu i odchudzeniu administracji.
Tusk zapowiedział w środę m.in. rozdzielenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji; utworzenie ministerstwa cyfryzacji; przekształcenie resortu infrastruktury w resort transportu i powołanie Centrum Planowania Strategicznego.
"To propozycje, których efektem powinno być zwiększenie skuteczności działań, odchudzenie administracji, tam gdzie jest to możliwe, bez mirażów, że dziesiątki tysięcy ludzi zostanie zwolnionych" - mówił Tusk na środowej konferencji prasowej.
"Bardzo byśmy chcieli, by rząd działał elastycznie, inteligentnie, bez biurokratycznej rutyny i aby zawsze odnajdował stosowne instrumenty w sytuacjach krytycznych" - powiedział premier. Jak ocenił, ostatnie cztery lata jego rząd skutecznie chronił Polskę przed kryzysem, "bo starał się działać w ten sposób, podejmując czasami działania ryzykowne".
Tusk wyraził nadzieję, że zaproponowane przez niego zmiany przyczynią się do jeszcze większej skuteczności w zarządzaniu kryzysem. Tusk, tłumacząc dlaczego chce powołania oddzielnego ministerstwa cyfryzacji, podkreślał, że obecnie w każdym resorcie setki osób zajmują się odrębnymi programami cyfryzacji.
"W ciągu czterech lat musimy utworzyć wszędzie tam, gdzie to dotyczy zadań publicznych, jednolity system informatyczny" - powiedział Tusk. Jak zaznaczył, projekt cyfryzacji nie był nigdy koordynowany w jednym ręku.