"Kaczyński wytrzymał to granie na emocjach", "Lis pokazał prawdziwego prezesa, ale..." [KOMENTARZE]

PYTANIE: Jak oceniasz wczorajszy występ Jarosława Kaczyńskiego w programie Tomasza Lisa? Czy ten wywiad pomoże prezesowi PiS w wyborach? KOMENTUJĄ: Dorota Gawryluk i Tomasz Machała. Serwis Wybory 2011 NA ŻYWO ma stała grupę komentatorów, których codziennie pyta o bieżące zagadnienia.
Dorota Gawryluk:

Nie dowiedziałam się niczego nowego z tego programu, bo nie padło ani jedno pytanie, które mogłoby przybliżyć Jarosława Kaczyńskiego i program PiS-u. Ten program nie przeważy w żadną stronę, nie było niczego, co nie mogłoby przekonać jeszcze nieprzekonanych wyborców.

W tej rozmowie było więcej jakichś emocji i obsesji, niż wiedzy. To właśnie konkretnej wiedzy najbardziej brakuje mi w tej kampanii. Teraz niestety mamy próbę obnażenia polityków w zupełnie innych kierunkach niż należy - próbę obnażania ich emocji, a każdy człowiek składa się przecież z emocji. To była próba doprowadzenia człowieka do kraju wytrzymałości. Podziwiam Jarosława Kaczyńskiego, że wytrzymał to godzinne granie na emocjach. Generalnie jednak nic nowego ta rozmowa nie wniosła.

Utarło się tak niestety w polskim świecie dziennikarskim, że dziennikarzy komentują chętnie inni dziennikarze, zamiast pilnować polityków. Jeśli ktoś jest kulturalny wobec Jarosława Kaczyńskiego, to nazywany jest dziennikarzem pisowskim. Jeśli ktoś jest kulturalny wobec Donalda Tuska, to nazywany jest dziennikarzem neutralnym. W tym dziennikarskim światku niestety poprzewracało się w głowach. Ja nie chcę uczestniczyć w żadnych nagonkach, nawet jeśli mi osobiście sprawiłoby to satysfakcję.

Zastanawiałam się nad jednym - kto bardziej udaje? Zarzuca się Jarosławowi Kaczyńskiemu, że próbuje być miły, ale każdy ma przecież prawo do tego, żeby przedstawiać się lepiej podczas kampanii wyborczej. Tu natomiast dziennikarz prowadzący rozmowę udawał, że jest dziennikarzem. Wyglądało to bardziej jak rozmowa byłego kandydata na prezydenta z kandydatem na premiera. Być może te polityczne zapędy należy zrealizować, wtedy nam wszystkim będzie łatwiej.


Tomasz Machała

On mnie będzie atakował, a ja będę miły i przyjemny - takie jak sądzę było założenie Jarosława Kaczyńskiego na wywiad z Tomaszem Lisem. Gdyby się powiodło, otworzyłoby prezesowi drogę do dużej grupy wyborców niezdecydowanych. Kaczyński uwiarygodniłby się, ostatecznie udowodnił że zarzuty o zmianę wizerunku są nieprawdziwe. Ale mu się to nie udało. Choć kontrolował emocje, choć po pierwszych 10 minutach przypomniał sobie o uśmiechu, to z wywiadu nie wyszedł jako zwycięzca.

Kaczyński popełnił błąd atakując personalnie Tomasza Lisa, zarzucając mu że jest politykiem. Popełnił błąd w sprawie Antoniego Macierewicza, Angeli Merkel, nazywając miejsca dla aniołków "damskimi". Lisowi udało się na 50 minut pokazać prawdziwszego Jarosława Kaczyńskiego, choć koszty tej operacji są dla samego Lisa bardzo wysokie.

Dziennikarz był świetnie przygotowany. Widać że od wielu dni zbierał dane, cytaty, układał sobie w głowie to starcie. Jarosław Kaczyński aż tak dobrze przygotowany nie był. Pod ciągłą presją okazał się niesympatyczny, małostkowy, momentami brutalny. Lis zdrapał sporo pudru z twarzy prezesa PIS, choć drapać musiał aż do krwi. Styl tego pojedynku to była brutalna, uliczna walka. Wykrwawiła ona obu rozmówców.

Koszty emocjonalne dla obu były na ringu wysokie. Koszty po wyjściu z ringu moim zdaniem niewielkie. Kaczyński utrzyma to co miał. Niektórzy twierdzą, że zdobędzie nowy elektorat na zasadzie współczucia dla ofiary (agresji Lisa). Nie zgadzam się z tym. W wywiadzie moim zdaniem nie było dysproporcji między ostrym dziennikarzem a łagodnym prezesem. Było dwóch twardych dla siebie zawodników.

Czy Kaczyński zyska nowych wyborców? Moim zdaniem nie. Co więcej niedocenianym efektem debaty jest przestawienie się czegoś u prezesa PIS. Dziś zaatakował już Jakuba Sobieniowskiego z TVN, zażądał odsunięcia go od kampanii i gra na antyniemieckich fobiach. To może być trwały skutek debaty u Lisa. I przez to Kaczyński może te wybory przegrać.


Więcej o:
Skomentuj:
"Kaczyński wytrzymał to granie na emocjach", "Lis pokazał prawdziwego prezesa, ale..." [KOMENTARZE]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX