"W plecy Napieralskiego wbije się wiele politycznych sztyletów". SLD po wyborach?

Łukasz Konarski, TOK FM
04.10.2011 , aktualizacja: 04.10.2011 10:49
A A A Drukuj
Leszek Miller, Grzegorz Napieralski i Aleksander Kwaśniewski ramię w ramię podczas konwencji partii Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta Leszek Miller, Grzegorz Napieralski i Aleksander Kwaśniewski ramię w ramię podczas konwencji partii
Na kilka dni przed wyborami w Sojuszu Lewicy Demokratycznej atmosfera jest lekko nerwowa. Partia liczy na 15 procent poparcia - tyle procent głosów zdobył Grzegorz Napieralski w wyborach prezydenckich, ale na razie sondaże wahają się między 7 a 10 procent. Najwięcej głosów może im odebrać Janusz Palikot.
Grzegorz Napieralski podczas konwencji SLD, Warszawa 10 września
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Grzegorz Napieralski podczas konwencji SLD, Warszawa 10 września
- Wynik gorszy niż 13 procent to dla SLD i Napieralskiego katastrofa. Zakwestionowanie jego przywództwa w sensie wyborczym przez Palikota, a w sensie partyjnym, myślę, przez Kalisza, prezydenta Kwaśniewskiego, Millera. Bardzo szybko Brutusów znajdzie się pod dostatkiem - uważa Tomasz Lis.

- Prawdopodobnie wiele politycznych sztyletów wbije się w plecy posła ze Szczecina - dodaje politolog dr Wojciech Jabłoński.

Jego zdaniem przewodniczący SLD zrobił poważny błąd kopiując kampanię prezydencką sprzed roku. Był wtedy tym trzecim po Bronisławie Komorowskim i Jarosławie Kaczyńskim. - Dzisiaj tym trzecim jest prawdopodobnie Janusz Palikot, który dzięki nieudolnym działaniom Grzegorza Napieralskiego prawdopodobnie wejdzie do parlamentu - uważa politolog.

Nie uważa jednak, by były premier mógł rzucać kłody pod nogi przewodniczącemu SLD. - Leszek Miller powinien całować stopy Napieralskiemu za to, że go wciągnął z powrotem do polityki . Zrobił to tylko dlatego, że na tzw. lewicy nie ma silnych osobowości. Zapewni nam dużą dawkę bon motów, ale czasy "żelaznego premiera", "niby kanclerza" dla Millera bezpowrotnie minęły - uważa.

Wywrotowcy wewnątrzpartyjni pewnie poczekają aż z Brukseli wróci Wojciech Olejniczak - upragniony przez wielu działaczy. Ryszard Kalisz wie, że w Sojuszu przewodniczący bardzo szybko się wypala. Lewica z remanentem jeszcze poczeka.

- Wszelkie inicjatywy wywrotowców na całej scenie politycznej, na przykład PJN nie zdały egzaminu. Lewica pozostanie z wyborczą, umiarkowaną klęską, bez pomysłu na dalsze funkcjonowanie - mówi dr Jabłoński. - Prawdopodobnie Napieralski jeszcze przez jakiś czas się utrzyma, bo w zasadzie tylko on jest na lewicy osobą znaną. Mającą swoich pachołków i swoje struktury - mówi politolog.

Europoseł SLD Marek Siwiec jest pewny, że w partii przyjdzie czas rozliczeń. Ale dopiero po wyborach: - Ta lojalność obowiązuje dokąd te wybory się nie skończą. Potem będziemy rozmawiać o tym co się udało, a czego się nie udało. Wszelkie próby zmieniania konia w trakcie przeprawy są po prostu bez sensu - mówi polityk.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (52)

  • aunap

    0

    Ja bym na Napieralskiego nigdy bym nie zagłosował, jego kompania jest sztuczna .
    To się rzuca w oczy jak on gra

  • sher-rif

    0

    Rozsądni,którzy nie dali się zmanipulować głosują na SLD? Tylko po co? By SLD znów stchórzył i trząsł porami przed klerem jak PO { nie dotyczy rydzola}?
    Prawdziwy patriota głosuje na Palikota.

  • punter

    0

    W Polsce trzeba sobie odpowiedzieć czym jest "lewica". Gospodarczo większej "lewicy" niż PiS to u nas nie ma. Światopoglądowo to lewicą jest i Palikot i Napieralski i Tusk.

  • jami100

    0

    Napieralski spije piwo ale na tę spodziewaną klęskę pracowano w SLD od lat. A Brutusi nic nie zyskają, jesli wygrają w słabej partii.

  • polololo.ltd

    Oceniono 1 raz 1

    To zawsze był SBecki aparat i taki pozostanie aż do trzeciego pokolenia UBeckich pomiotów. Dopiero wtedy będzie można dyskutować, czy ta formacja ma prawo cokolwiek mówić w sprawach Polski. Ale chichotem historii byłoby, gdyby PiSuar wygrał z PO i by za wszelką cenę móc porządzić był zmuszony zawrzeć koalicję z SLD (PZPR). Ale jak mawiali starzy Rzymianie: "nihil novi - to już było". Przecież Jarkacz Kłamczyński już raz zawarł koalicję z UBeckim Samogwałtem w imię, jak to nazywał, szczytnych idei, więc i SLD (PZPR) zatykając nos przełknie. A ciemna brać moherowa dalej będzie klaskać!

    • fastnormal

      0

      @polololo.ltd
      Krótko : idiot ,idiot .

  • spin-2

    Oceniono 1 raz 1

    A ja głosuję na SLD , chociaż podoba mi się również RP.

    Napieralski , jeszcze może nie ma doświadczenia ,które z czsem nabędzie , a ma przeciw sobie wszystkich ,łącznie z prasą.
    Ta nagonka , ma jeden cel .
    Zmarginalizować SLD , jako realne zagrożenie, dla aktualnego układu .

    Olejniczak był prawie członkiem PO wiec był nie grożny .
    Napieralski jest samodzielny i chce realizować określone cele, a nie wszystkim się podoba.

    Rozsądni którzy nie dali się zmanipilować, głosują na SLD.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX