Ks. Sowa: Palikot przejął grupę niechętną Kościołowi. Całą

red.
26.09.2011 , aktualizacja: 26.09.2011 16:53
A A A Drukuj
Ks. Kazimierz Sowa podczas wydawania serwisu Wybory 2011 Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta Ks. Kazimierz Sowa podczas wydawania serwisu Wybory 2011
Dziś serwisy wyborczy Gazeta.pl wydawał ks. Kazimierz Sowa - dziennikarz, publicysta, szef telewizji Religia.tv. Wypowiadał się nt. obecnej kampanii wyborczej, odpowiadał na pytania naszych czytelników oraz typował wynik wyborów.
Ks. Kazimierz Sowa podczas wydawania serwisu Wybory 2011
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Ks. Kazimierz Sowa podczas wydawania serwisu Wybory 2011
Ks. Kazimierz Sowa w naszej relacji skoncentrował się na relacjach państwo-Kościół oraz zaangażowaniu tego drugiego w polityce. Na początku ksiądz skomentował dwa wywiady z dzisiejszej prasy.

- Mamy dwa ciekawe wątki kościelne w rozmowach: Najsztuba z Wałęsą (''Wprost'') i Karnowskich z Kaczyńskim (''Uważam Rze''). Prezydent Wałęsa uważa, że za ewentualne zwycięstwo PiS przy wsparciu z ''trybuny kościelnej'' Kościół zapłaci już w najbliższej przyszłości. Kaczyński z kolei pytany o falę agresji antykościelnej mówi: ''Zniszczenie Kościoła, to sprowadzenie na część narodu nieszczęścia. Powstanie pustka, która zaowocuje bardzo, bardzo złymi zjawiskami społecznymi''. Paradoksalnie, zgadzam się oboma politykami - stwierdził ks. Sowa.

Co zaskoczyło ks. Sowę w tegorocznej kampanii? - Pozycja Palikota. Może to świadczyć o tym, że pewnego rodzaju praca organiczna, oparta na stworzeniu środowiska wokół lidera, który ma radykalne poglądy, może w tym monolicie partyjnym dokonać wyłomu. Nie wierzyłem, że Palikot wytrwa w budowaniu partii. Wydawało mi się, że jest to nastawione na happening polityczny - powiedział ks. Sowa.

Publicysta zastanawia się jednak, czy były polityk PO przekroczy próg wyborczy: "Janusz Palikot z antyklerykalizmu, ale też i niestety z antychrystianizmu, uczynił swój znak rozpoznawczy. Przejął tę grupę najbardziej krytyczną wobec Kościoła. Przejął ją w 100 procentach. Czy to wystarczy na przekroczenie progu? To jest pytanie!"

Pytania od czytelników

Ks. Sowa odpowiadał na pytania czytelników. Jedno z nich dotyczyło przypadków, wykorzystywania przez księży ambony do celów politycznych. - Nie można uogólniać. Zdarzają się sytuacje, kiedy od ołtarza, czy z miejsca kultu płyną słowa niemające wiele wspólnego z Ewangelią. Księża też ludzie, popełniają błędy. Mają swoje sympatie i antypatie. Dają się ponieść emocjom - odpowiedział czytelniczce.

Padło również pytanie, czym powinien się kierować katolik przy wyborze partii? - Po pierwsze wybór musi być wolny, a więc to ja muszę zdecydować, że głosuję na daną partię, człowieka; po drugie trzeba się kierować mądrością i rozsądkiem, nie można powierzyć władzy komuś, kto na swoje obietnice wyborcze nie ma żadnego pokrycia; po trzecie dla każdego człowieka, a zwłaszcza wierzącego, bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na wybór jest sumienie, nie wyobrażam sobie głosowania wbrew własnemu sumieniu, bo wtedy nie byłoby ono ani wolne, ani mądre - objaśnił ks. Sowa.

Zobacz - relacja na żywo z kampanii wyborczej, wydawana przez ks. Kazimierza Sowę >>

Czytelnicy mogli również poznać opinię księdza Sowy dotyczącą stosunków państwo-Kościół. - Dominacja Kościoła w Polsce jest, mam wrażenie, głównie w głowach tych, którzy mają z Kościołem mały związek. Lubią się żywić różnymi obsesjami i stereotypami, bo to napędza ich myślenie. Natomiast, jeśli dotykamy konkretnych problemów z obecnością Kościoła w polskim życiu publicznym, to zastrzeżenia można mieć co najwyżej do nadgorliwości niektórych polityków lokalnych, niezależnie zresztą od politycznych barw - powiedział.

Kto wygra, a kto przegra wybory

Na koniec ks. Kazimierz Sowa wytypował, jakie według niego będą wyniki wyborów. Wygra PO z poparciem 39 proc. wyborców. Drugie miejsce zajmie PiS, którego poprze dokładnie co trzeci głosując. Zdaniem Sowy, SLD i PSL zdobędą podobne poparcie - odpowiednio 10 proc. i 9 proc.

Ruch Palikota nie wejdzie do Sejmu - mówił nasz gość specjalny. Uważa on, że partia ta zdobędzie ok. 4,5 proc. PJN uzyska 2 proc. poparcia, a inne partie zanotują śladowe poparcie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (20)

  • chi_neng1

    Oceniono 1 raz 1

    Dobrze, ze jest takie ugrupowanie, ktore ma odwage - ale pytanie jest - CO Z TYM ZROBIA I CZY ZROBIA ?

  • szampans

    0

    JK drży, bo w przypadku przegranej nie będzie mógł płacić naszymi pieniędzmi za swój pochówek u boku brata i bratowej na Wawelu. To niepokojące: brat-marionetka już tam jest, a jemu grozi zwykły grób.
    Jeszcze bardziej niepokoi się Kościół: w razie przegranej PiS-u wymkną się mu dodatkowe wielkie majątki i przywileje.
    W tej sytuacji jedyny dobry wybór, to Ruch Palikota.
    Ich program jest coraz bardziej sensowny i przekonywujący. I tylko oni są gotowi hamować żądze Watykanu.

  • darcy25

    Oceniono 2 razy 2

    Dobrze by było, gdyby można już mówić, że Palikot przejął CAŁY elektorat niechętny obecnej władzy kościelnej. To by swiadczyło, że jest tylko 5-7 procent obywateli krytycznie oceniających postawę i zachowania hierarchów kościelnych. Poza tym łatwo by było wtedy spolaryzować postawy Polaków - antychrysty u Palikota, w partiach innych porządni i prawie porządni chrześcijanie. Krytyka wobec Kościoła narasta, a najbardziej niebezpieczna jest ta krytyka cicha, schowana w domach. Najbardziej niebezpieczni dla Kościoła są ludzie, którzy na co dzień deklarują się jako katolicy, a w obecnej sytuacji rzadziej zaczynają odwiedzać świątynie, rzadziej zaczynają rzucać na tacę, a jak mają możliwość,to poszukują parafii, w których są mądrzejsi księża.

  • abp_anton_lavey

    0

    @kajakarz58

    W istocie guślarze i pedofile w czarnych kieckach mogą kandydować bo cieszą się pełnią praw obywatelskich (plus mnóstwo kastowych przywilejów). Jedyne co im tego zabrania to jakaś wewnętrzna dyrektywa, nie pamiętam przez kogo wydana, czy to prymusa, epidiaskopa czy samego kleszego króla z watykanu. Ale to się może łatwo zmienić, jeśli kościotrupiarze poczują, że Polska zmierza drogą Czech i Francji, tj. mentalnego wyzwolenia spod czarnej mgły spowijającej i zatruwającej umysły milionów.

    Głosujmy więc na Palikota, czas na naprawę Rzeczypospolitej i odseparowanie jej od czarnej narośli.

  • abp_anton_lavey

    Oceniono 2 razy 2

    Zdziwi się towarzysz Sowa jak zobaczy Palikota w Sejmie. A jeszcze bardziej się przerazi jak skonfrontuje swoją tezę o przejęciu CAŁEJ antyklerykalnej części społeczeństwa przez Palikota z rozmiarem tej części (której wielkość będzie częściowo odzwierciedlona w wyniku wyborczym Palikota).

    Natomiat nie należy przejmować się przepowiedniami Kaczora, który jak zwykle bredzi. Po Kościotrupie nie zostanie żadna pustka tylko zastąpi go normalne życie świeckie. Są wszak kraje o wiele bardziej zlaicyzowane niż Polska i żadnej pustki w nich nie widać (oprócz pustki w guślarniach i kościotrupich przybytkach głupoty) i żadne "negatywne zjawiska" w nich z tego powodu się nie dzieją. Jedyne złe zjawiska jakie obserwujemy to zwrot na prawo, czy W STRONĘ Kościotrupa (patrz: casus Breivika). Eliminacja Kościotrupa z życia publicznego będzie zatem miała tylko pozytywne skutki.

  • kajakarz58

    Oceniono 2 razy 2

    gdyby mogli ksieza kandydować do sejmu to dopiero bylo by u nas średniowiecze śmiala by sie z nas cała Europa ,ale ze jestesmy kilaka dziesiąt lat za cywilizacją , to może kiedyś narod zmadrzeje , uważam że kazdy postepowy Polak powinien głosować na Palikota w przeciwnym razie czeka nas bankructwo jak w Grecji i zacofanie jak średniowieczu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX