Skomentuj:
Komentarze (14)
-
@il_gato
A w czym kłopot? Telefon czy czytnik książek to urządzenia mobilne. No, chyba że do WC bierzesz książkę czy gazetę tylko po to, żeby oszczędzić na papierze toaletowym... Wtedy rozumiem Twój kłopot. -
Na stronie głównej "zbędne", w artykule "staromodne". Spora różnica.
Poza tym - ale się czepiliście... W porównaniu do CD czy DVD tradycyjna książka rzeczywiście JEST staromodna. Nowoczesnym rozwiązaniem (a antonimem do "nowoczesny" jest "staromodny" właśnie) są e- i audiobooki.
Ciekawe, czy gdyby napisali "takie retro rzeczy jak książki", też byście się czepili.
Wstyd, Gazeto, i jeszcze na głównej. Coraz mniej was lubię za takie zagrywki.
--
ich4pory.blogspot.com -
Autor informacji jak i Pani, która ją przesłała mają umiejętność odczytania ironii w tekście na poziomie "0".
No, ale jak się czyta tylko teksty religijno-biblijne okraszone Naszym Dziennikiem, to co się dziwić.
W przypadku dziennikarki, sam fakt, że pisze dla internetowego serwisu gazety wyjaśnia wszystko. -
Jeszcze możemy debatować, czy określenie książek jako "staromodne" jest pozytywne, negatywne, ironiczne, czy dosłowne itp. Ale za kilka lat książki staną się staromodne, choć nie oznacza to - przestarzałe.
Miłość do książek ma niestety swoje gorsze strony, kiedy już po prostu nie ma ich gdzie pomieścić a na kolejny regał też nie ma miejsca i wyglądam w elektroniczną przyszłość ebookową z dużą nadzieją, choć pewnie papierowych egzemplarzy nie pozbędę się tak szybko, tak jak nie pozbyłem się kolekcji staromodnych CD. -
Zauważcie, że IKEA to jeden z nielicznych producentów mebli, którzy w ogóle uwzględniają taki element wyposażenia mieszkania, jak szafka na ksiązki i biorą pod uwagę, że któryś z ekstrawaganckich klientów mógłby miec kaprys aby książki - staromodne, czy nie - przechowywać w domu. Przeważająca więszkość "modnych" aranżacji innych producentów mebli eksponuje ogromny telewizor na pustej ścianie, nieskazitelne skórzane sofy i sterylne wyspy kuchenne. I w większości nowych mieszkań tak to wygląda (dostawiany jest jeszcze orbitrek i "witryna" ze zdjęciami z Egiptu). Lubię IKEĘ właśnie za półki na książki, miękkie narzuty i poduszki oraz ciepłe, domowe kuchnie pełne rekwizytów, z których korzystają normalni ludzie.
-
śmiech pusty na sali,a skąd paniusia ma wiedzieć co to ironia..he he
wiele szumu o nic...
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




