Kryzys przywództwa w SLD? Napieralski: Nie muszę się o nic martwić

han
19.09.2011 , aktualizacja: 19.09.2011 11:06
A A A Drukuj
Grzegorz Napieralski fot. TOK FM Grzegorz Napieralski
- Nie mamy żadnego problemu. Ja nie muszę się o nic martwić, bo 2,5 mln głosów w wyborach prezydenckich to potwierdzenie mojego przywództwa w SLD - powiedział przewodniczący tej partii Grzegorz Napieralski. W Poranku Radia TOK FM zapowiedział też plan oszczędności budżetowych na 2 mld złotych.
Łukasz Grass przywołał zdanie Włodzimierza Czarzastego, opublikowane w dzisiejszym "Wprost", że najgorsze, co może spotkać SLD, to wynik 13-15 proc., bo pogrąży on partię w wewnętrznych sporach.

- Pan Czarzasty widocznie nie zna sytuacji. W SLD nie ma sporów - skomentował to Grzegorz Napieralski.

- Jednak, gdy Aleksander Kwaśniewski na waszej konwencji mówi, że teraz SLD potrzeba prawdziwego, mocnego przywództwa, wielu sugeruje, że oznacza to, że go nie ma... - kontynuował Grass.

- No właśnie, sugerują. Kampania wyborcza to brutalny czas. Przeciwnicy polityczni próbują nas rozgrywać - odparł. I dodał: - Ale ja nie muszę się o nic martwić, bo swój sprawdzian mam już za sobą. Zeszłe wybory prezydenckie z ponad 2,5 milionami głosów to potwierdzenie mojego przywództwa w SLD - oświadczył Napieralski.

Napieralski: Dlaczego tacy jak ja dostają becikowe?

Przewodniczący zapowiedział, że SLD przedstawi dziś dokładny plan oszczędności. Według niego dotychczasowa polityka rządów PO, a wcześniej PiS jest zbyt kosztowna. - Dlaczego tzw. becikowe otrzymuje np. taka osoba jak ja, która dobrze zarabia...?

- Trzeba było z niego zrezygnować - wtrącił.

- Tak zrobiłem. Kupiłem za to pieluchy i zawiozłem biednej rodzinie. Ale tu nie chodzi o gesty polityków. Potrzebny jest jasny system - przekonywał Napieralski, który wskazywał, że samo wprowadzenie centralnego systemu zamówień w administracji państwowej (zamówienia długopisów dla urzędników, drukarek, a nawet samochodów służbowych) dałoby oszczędności blisko 2 mld zł.

Czy premierem może zostać A. Kwaśniewski? "Porozmawiamy po wyborach."

- To, że Aleksander Kwaśniewski, znakomity prezydent dwóch kadencji, uznawany za granicą, nie piastuje żadnej bardzo poważnej funkcji jest słabością polskiej demokracji - powtórzył swój znany pogląd Grzegorz Napieralski.

- Skoro własna partia nie potrafi go wykorzystać tak, jak byłego premiera Leszka Millera... - argumentował Grass.

Przewodniczący SLD jednak wskazywał winnego. Są nim rządy Donalda Tuska, a wcześniej Jarosława Kaczyńskiego, które "tak znakomitego polityka nie promowały za granicą". - Wielu były premierów i prezydentów za granicą zasiada w ważnych instytucjach europejskich i światowych i nadal promuje swój kraj. U nas legitymacja partyjna i przynależność środowiskowa przeważa nad zdrowym rozsądkiem - powiedział Napieralski.

Łukasz Grass przy okazji zapytał, czy ze strony SLD padła już propozycja, by premierem po wygranych wyborach został Aleksander Kwaśniewski.

- O propozycjach kadrowych rozmawia się po wyborach, po 9 października. Dzisiaj rozmawiajmy o koncepcji - uniknął odpowiedzi Napieralski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • c27-a

    Oceniono 5 razy -1

    Politrucy z PO ksywa "dziennikarze" rozpoczęli zmasowaną przedwyborczą nagonkę na SLD. A stratedzy z PO tym razem zamiast Jaruckiej wymyślili Palikota.

  • waldi1953

    Oceniono 3 razy 1

    Powiedz wyrażnie p. Napieralski dopóki nie wyjaśni się więzień i przetrzymywania w nim Talibów ani Kwaśnieski ani Miler nie mają szans na jakiekolwiek stanowisko w Europie. A jak się wyjaśni to tym bardziej.

  • chmara

    Oceniono 4 razy -2

    Zadałem sobie trud i przejrzałem wszystkie listy SLD do sejmu: nie ma tam Nikolskich, Janików, Oleksych czy innych leśnych dziadków (uchował się Miller -ale on jest graczem samym w sobie) jest młodzież , liderka partii kobiet, reprezentacja Zielonych i LGTB, są nowe i twarze...lider SLD zmaga się z ogniem ze wszystkich flanek, największy ze strony słabnącego Tuska ( wszak mamy tu "wspólny" elektorat). Media robią co mogą by ośmieszyć i zdewaluować Napieralskiego ( cokolwiek zrobi -jest zawsze źle), po prostu jest JEDNA WIELKA JAZDA NA SLD w mediach, a to dlatego,że wynik lewicy może stanowić ,iż to SLD będzie rozgrywającym . Stosunkowo wielu nabrało się na KONCESJONOWANĄ OPOZYCJĘ PALIKOTA, kabotyn -iluzjonista ma wszystko ugadane z Tuskiem, wchodzi do rządu (sam chyba -bo oprócz niego nikogo tam nie ma, Biedronia ,który jest miernotą nie liczę ) i zapewnia trwanie Gowinowi i Radziszewskiej.

    Tylko SLD jest realną alternatywą dla prawicy spod znaku PO,PIS,PSL i "false flag" ekipy Palikota.

  • aa_6

    Oceniono 4 razy -2

    Dlaczego nie musi się martwić? Czy może dlatego, że ma już umówioną z Kaczyńskim koalicję powyborczą, a teraz "walczy" z IV RP, żeby zdobyć więcej głosów, bo jakoby D. Tusk nie walczy (sic!)? Ciekawe, kiedy panowie Lipiński i Czarzasty ostatnio ze sobą rozmawiali? Może ktoś wie i poinformuje opinię publiczną o różnych ich ustaleniach?

  • acer59

    Oceniono 6 razy -4

    "Trzeba było z niego zrezygnować " - wtrącił (Grass) . Oto "super inteligencja" i błyskotliwość POsranego służalczego pismaka , wg jego "filozofii" wszelkie zasiłki , świadczenia , zapomogi , benefity itp. należy dać WSZYSTKIM , conajwyżej krezusi typu Kulczyk , Solorz , Gudzowaty etc. mogą "se zrezygnować" . Biedny , POsrany pismak chciał sie zasłużyć Ryżemu , "zagiąć" eseldeka , a wyszedł na gorliwego proPOsranego pismackiego durnia .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX