Tusk na Kongresie Kobiet: gratulacje. Jestem dumny!

mm, PAP, IAR
17.09.2011 , aktualizacja: 17.09.2011 20:49
A A A Drukuj
Jolanta Kwaśniewska i Ryszard Kalisz Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Jolanta Kwaśniewska i Ryszard Kalisz
- Wasza praca okazała się najlepszą metodą na zmuszenie sceptycznych ludzi do poważnego potraktowania czegoś, co jeszcze niedawno wydawało się ekstrawagancją czy radykalnym feminizmem. To mądre i potrzebne szukanie równowagi, a nie jakaś skrajna ideologia - mówił do organizatorek Kongresu Kobiet premier Donald Tusk.
Prof. Lena Kolarska-Bobińska, Henryka Bochniarz i Wanda Nowicka na III Kongresie Kobiet
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Prof. Lena Kolarska-Bobińska, Henryka Bochniarz i Wanda Nowicka na III Kongresie Kobiet
Olga Krzyżanowska, laureatka nagrody
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Olga Krzyżanowska, laureatka nagrody
Jolanta Kwaśniewska na kongresie
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Jolanta Kwaśniewska na kongresie
Henryka Bochniarz i Monika Richardson
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Henryka Bochniarz i Monika Richardson
Danuta Huebner
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Danuta Huebner
SONDAŻ
Kongres Kobiet to:

Wyraz skrajnej feministycznej ideologii
Objaw, że Polska normalnieje
Szansa, że kobiety będą miały lepsze życie
Takie ładne spotkanie piękniejszej części naszego społeczeństwa
Nie wiem, nie słyszałem/am

- To, co panie zrobiły, wyrwało z zaklętego kręgu dyskusji ideologicznej kwestie równowagi płci - dodał. - Jestem dumny, że mogę być po części wykonawcą waszej woli - podkreślił i zapowiedział, że wprowadzenie kwot na listach wyborczych to dopiero początek drogi. Jak mówił, dobrze, gdyby w parlamencie było 50 proc. kobiet.

Premier uznał, że postulat Kongresu dot. równej płacy za równą pracę jest "domaganiem się elementarnej sprawiedliwości" i poinformował, że jego rząd będzie przygotowywać "kilka pomysłów praktycznych, prawnych", które pozwolą ten postulat wprowadzić w życie.

Nagroda dla Olgi Krzyżanowskiej

Tusk gratulował też Oldze Krzyżanowskiej - lekarce, polityczce i działaczce społecznej Nagrody Specjalnej Kongresu. - Jest wiele kobiet w Polsce, które na tę nagrodę by zasługiwały - powiedziała Krzyżanowska po odebraniu nagrody. Podkreśliła, że wiele kobiet pracowało na to, by w Polsce żyło się lepiej. - Człowiek powinien tak postępować, by nie musieć się niczego wstydzić, by móc sobie samemu spojrzeć w oczy - dodała.

W ubiegłych latach laureatką Nagrody Specjalnej Kongresu Kobiet była prof. Maria Janion i działaczka opozycji w okresie PRL Henryka Krzywonos-Strycharska.

Olga Krzyżanowska za walkę w Szarych Szeregach podczas II wojny światowej została odznaczona Krzyżem Walecznych. Była działaczką "Solidarności". Wielokrotnie zasiadała w ławach poselskich, pełniła też funkcję wicemarszałka Sejmu. W latach 1990-1993 była polską delegatką do Rady Europy. W swojej działalności parlamentarnej koncentrowała się na sprawach zagranicznych i prawach człowieka, w tym prawach kobiet. Zasiada w Radzie Programowej Kongresu Kobiet. Przyczyniła się do przyjęcia ustawy kwotowej przez Sejm w 2010 roku.

"Wielki przyjaciel kongresu"

Na kongresie wystąpił także przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, nazwany przez organizatorki "wielkim przyjacielem Kongresu" mówił, że hasło równości dla kobiet i mężczyzn w Europie znane jest od dziesiątek lat i Europa dobrze na tym wychodzi. Zaznaczył, że nie chodzi tylko o równość wobec prawa, ale także o równe szanse, możliwości i obowiązki - w rodzinie, polityce, życiu społecznym i zawodowym. - Nie stać nas na to, by połowa obywateli naszego kraju nie mogła się w pełni realizować. Kobiety muszą mieć wybór. Te, które chcą zostać w domu, muszą mieć prawo do szacunku i uznania dla swojej pracy, także w systemie emerytalnym. Panie decydujące się na pracę zawodową muszą mieć poczucie, że mogą się także realizować w macierzyństwie, oczekując sieci żłobków i przedszkoli - przekonywał Buzek.

Fedak kontra Graff

- Biedne kobiety, to biedne dzieci, a biedne dzieci to hańba dla państwa - mówiła podczas kongresu minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak. Fedak zaapelowała do uczestniczek Kongresu, żeby przypilnowały, jak funkcjonuje ustawa żłobkowa. Wcześniej, podczas poprzedniego panelu, skrytykowała ją Agnieszka Graff, mówiąc, że sprywatyzowała opiekę nad dziećmi, przerzucając odpowiedzialność na rodziców. - To od was, od waszych radnych zależy, czy powstają nowe żłobki, czy tylko boiska i drogi, czy ustawa jest wykorzystywana jako pretekst do nieuzasadnionych podwyżek, czy wychodzi naprzeciw potrzebom matek - przekonywała Fedak.

Politycy myślą: kobiety zachodzą w ciążę, by robić aborcje?

Uczestniczki kongresu kobiet apelowały także o liberalizację prawa dotyczącego aborcji. Magdalena Środa ma wrażenie, że politycy w Polsce uważają, że polskie kobiety zachodzą w ciążę tylko po to, żeby dokonać aborcji. Zdaniem pani profesor aborcja w rzeczywistości jest furtką dla kobiety, która jest po to, aby odpowiedzialnie wychować inne dzieci, ochronić swoje życie i zdrowie i aby racjonalnie decydować o swoim losie.

Wanda Nowicka uważa, że obecna ustawa antyaborcyjna jest oparta na przekonaniu, że jeżeli czegoś zakażemy, wówczas to zniknie. Jej zdaniem, zakaz aborcji nie ma wpływu na liczbę wykonywanych zabiegów, tylko na ich bezpieczeństwo/ Podczas Kongresu Kobiet zbierane są podpisy przez Obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Tak dla kobiet". Komitet domaga się m.in. prawa do samostanowienia w dziedzinie rozrodczości i świadomego decydowania o rodzicielstwie, prawa do informacji, poradnictwa i środków umożliwiających korzystanie z prawa do świadomego rodzicielstwa, w tym zarówno środków antykoncepcyjnych i aborcji, jak i medycznych procedur wspomagania prokreacji.

Obecnie aborcja w Polsce jest zakazana. Prawo dopuszcza przerwanie ciąży jedynie w przypadku zagrożenia życia matki, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu oraz gdy zachodzi podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (90)

  • bola54

    0

    Niepotrzebnie promujecie spaślaka! Chyba, że to transwestyta! Jeżeli tak to rozumiem Po namyśle dodaję, że to niezły przebieraniec i taka możliwość istnieje!!

  • dziadekjam

    0

    A może też parytety w rządzie? Chłop premier - wicepremier pani. Skoro parytety na dobre stanowiska, to i parytety do kopalń na dole, do wywozu śmieci, do kamieniołomów, do kanałów itd. Jak RÓWNOUPRAWNIENIE to RÓWNOUPRAWNIENIE!

  • parlotto

    0

    heh, każda partia się chwali tym że jest za kobietami, parytetami itd, a tymczasem jak wysoko mają kobiety na listach? jedynie PO ma sporo kobiet na jedynkach, a pozostali w większości przypadków wystawiają jakąś kandydatkę na trójkę "bo tak wypada". no ale w platformie Gronkiewicz jest dobrym przykładem tego że potrafią stawiać na kobiety, u reszty jakoś blado to wypada bo o panienkach PISu nie warto nawet wspominać. będąc kobietą za coś takiego w życiu bym na nich nie zagłosował.

  • pinionzek

    Oceniono 1 raz 1

    Po traktuje kobiety jak podluudzi? hahah, a co w takim razie powiesz o PIS który na plakaty wystawia najbardziej hot laski, które mam wrażenie że tylko po to się na tych listach znalazły? to jest dopiero przedmiotowe traktowanie kobiet, bo ciekawe czy zrobią też ulotkę z kandydatkami 40+ ?

  • sylvester46

    0

    Nie ma w Polsce równouprawnienia parytety niepotrzebne jak napisał al 48 jak kobieta chce to da radę , pamiętajmy o tym , że najbardziej wartościowe kobiety wybrały rodzinę a nie politykę .
    Ogólnie do polityki pchają te kobiety niespełnione lub feministki a mężczyźni , którzy pchają do polityki to ci którzy chcą dużą kasę za lenistwo bo praktycznie nic nie robią może po za szachrajstwami do tego mają smykałkę.

  • balrog008

    0

    1) Patrzę do Konstytucji i widzę, że kobiety i mężczyźni są równi wobec prawa. Także wszystko jest już ustalone.
    2) Uchwalenie parytetów przez PO tylko dowodzi, że ta partia traktuje kobiety jako podludzi, które bez parytetu nie są w stanie się wybić.
    3) Zmuszanie pracodawców, aby płacili równo każdemu to już jest komunizm.

    Także ten cały Kongres to tylko zlot feministek, które chcą aby było o nich głośno.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX