- To, co panie zrobiły, wyrwało z zaklętego kręgu dyskusji ideologicznej kwestie równowagi płci - dodał. - Jestem dumny, że mogę być po części wykonawcą waszej woli - podkreślił i zapowiedział, że wprowadzenie kwot na listach wyborczych to dopiero początek drogi. Jak mówił, dobrze, gdyby w parlamencie było 50 proc. kobiet.
Premier uznał, że postulat Kongresu dot. równej płacy za równą pracę jest "domaganiem się elementarnej sprawiedliwości" i poinformował, że jego rząd będzie przygotowywać "kilka pomysłów praktycznych, prawnych", które pozwolą ten postulat wprowadzić w życie.
Nagroda dla Olgi Krzyżanowskiej Tusk gratulował też Oldze Krzyżanowskiej - lekarce, polityczce i działaczce społecznej Nagrody Specjalnej Kongresu. - Jest wiele kobiet w Polsce, które na tę nagrodę by zasługiwały - powiedziała Krzyżanowska po odebraniu nagrody. Podkreśliła, że wiele kobiet pracowało na to, by w Polsce żyło się lepiej. - Człowiek powinien tak postępować, by nie musieć się niczego wstydzić, by móc sobie samemu spojrzeć w oczy - dodała.
W ubiegłych latach laureatką Nagrody Specjalnej Kongresu Kobiet była prof. Maria Janion i działaczka opozycji w okresie PRL Henryka Krzywonos-Strycharska.
Olga Krzyżanowska za walkę w Szarych Szeregach podczas II wojny światowej została odznaczona Krzyżem Walecznych. Była działaczką "Solidarności". Wielokrotnie zasiadała w ławach poselskich, pełniła też funkcję wicemarszałka Sejmu. W latach 1990-1993 była polską delegatką do Rady Europy. W swojej działalności parlamentarnej koncentrowała się na sprawach zagranicznych i prawach człowieka, w tym prawach kobiet. Zasiada w Radzie Programowej Kongresu Kobiet. Przyczyniła się do przyjęcia ustawy kwotowej przez Sejm w 2010 roku.
"Wielki przyjaciel kongresu" Na kongresie wystąpił także przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, nazwany przez organizatorki "wielkim przyjacielem Kongresu" mówił, że hasło równości dla kobiet i mężczyzn w Europie znane jest od dziesiątek lat i Europa dobrze na tym wychodzi. Zaznaczył, że nie chodzi tylko o równość wobec prawa, ale także o równe szanse, możliwości i obowiązki - w rodzinie, polityce, życiu społecznym i zawodowym. - Nie stać nas na to, by połowa obywateli naszego kraju nie mogła się w pełni realizować. Kobiety muszą mieć wybór. Te, które chcą zostać w domu, muszą mieć prawo do szacunku i uznania dla swojej pracy, także w systemie emerytalnym. Panie decydujące się na pracę zawodową muszą mieć poczucie, że mogą się także realizować w macierzyństwie, oczekując sieci żłobków i przedszkoli - przekonywał Buzek.
Fedak kontra Graff - Biedne kobiety, to biedne
dzieci, a biedne dzieci to hańba dla państwa - mówiła podczas kongresu minister pracy i polityki społecznej
Jolanta Fedak. Fedak zaapelowała do uczestniczek Kongresu, żeby przypilnowały, jak funkcjonuje ustawa żłobkowa. Wcześniej, podczas poprzedniego panelu, skrytykowała ją Agnieszka Graff, mówiąc, że sprywatyzowała opiekę nad dziećmi, przerzucając odpowiedzialność na rodziców. - To od was, od waszych radnych zależy, czy powstają nowe żłobki, czy tylko boiska i drogi, czy ustawa jest wykorzystywana jako pretekst do nieuzasadnionych podwyżek, czy wychodzi naprzeciw potrzebom matek - przekonywała Fedak.
Politycy myślą: kobiety zachodzą w ciążę, by robić aborcje? Uczestniczki kongresu kobiet apelowały także o liberalizację prawa dotyczącego aborcji. Magdalena Środa ma wrażenie, że politycy w Polsce uważają, że polskie kobiety zachodzą w ciążę tylko po to, żeby dokonać aborcji. Zdaniem pani profesor
aborcja w rzeczywistości jest furtką dla kobiety, która jest po to, aby odpowiedzialnie wychować inne dzieci, ochronić swoje życie i zdrowie i aby racjonalnie decydować o swoim losie.
Wanda Nowicka uważa, że obecna ustawa antyaborcyjna jest oparta na przekonaniu, że jeżeli czegoś zakażemy, wówczas to zniknie. Jej zdaniem, zakaz aborcji nie ma wpływu na liczbę wykonywanych zabiegów, tylko na ich bezpieczeństwo/ Podczas Kongresu Kobiet zbierane są podpisy przez Obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Tak dla kobiet". Komitet domaga się m.in. prawa do samostanowienia w dziedzinie rozrodczości i świadomego decydowania o rodzicielstwie, prawa do informacji, poradnictwa i środków umożliwiających korzystanie z prawa do świadomego rodzicielstwa, w tym zarówno środków antykoncepcyjnych i aborcji, jak i medycznych procedur wspomagania prokreacji.
Obecnie aborcja w Polsce jest zakazana. Prawo dopuszcza przerwanie ciąży jedynie w przypadku zagrożenia życia matki, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu oraz gdy zachodzi podejrzenie, że
ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.