"Z takim zapisem cofamy się o 20 lat". Próba ograniczenia dostępu do informacji publicznej

as
15.09.2011 , aktualizacja: 15.09.2011 18:43
A A A Drukuj
Niespodziewanie - dzięki senatorowi Markowi Rockiemu z PO - w nowelizacji ustawy pojawił się zapis, który może skutecznie zablokować dostęp do informacji o działaniach podmiotów publicznych. - Z takim zapisem cofamy się o dobre 20 lat - uważa prawnik Krzysztof Izdebski.
Ewa Siedlecka
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Ewa Siedlecka
Po raz pierwszy próby poważnego ograniczenia dostępu do informacji próbowano przeforsować w rządowym projekcie nowelizacji stosownej ustawy. Po proteście organizacji pozarządowych, mediów i Rzecznika Praw Obywatelskich zapis znikł.

Ale okazało się, że nie na długo. Wczoraj po zamknięciu dyskusji w Senacie na temat nowelizacji, senator PO - Marek Rocki - bezpośrednio do protokołu zgłosił poprawkę. Oznacza to praktycznie brak jakiejkolwiek dyskusji. Już w piątek posłowie głosować będą nad nowelizacją ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Ten zapis jest jeszcze bardziej niebezpieczny

Poprawka senatora Rockiego jest znacznie bardziej niebezpieczna niż to, co proponował rząd - podkreśla prawnik Krzysztof Izdebski z Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej. - Słynne zapis z rządowego projektu - art. 5 a - mimo wszystko coś opisywał, wymieniały. A ten wrzucony przepis jest wyjątkowo pojemny. Bo zastosowano bardzo nieostre pojęcia - mówił w programie "Nisza".

Jak wyjaśniała Ewa Siedlecka kontrowersyjny zapis uniemożliwia dostęp np. do opinii i ekspertyz, których używa się przy podejmowaniu decyzji w negocjacjach z UE. - To samo dotyczy też procesów prywatyzacyjnych, więc nie będziemy widzieć o manipulacjach w czasie prywatyzacji. Jest też sprawa pozwów zbiorowych. Moim zdaniem np. w przypadku procesu wytoczonego przez pacjentów zarażonych w szpitalu żółtaczką, praktycznie należałoby wyłączyć jawność. Bo wszystkie opinie biegłych, które będą w tym procesie, ustawa czyni nie tajnymi (bo nie mają klauzuli tajności), ale są one nieudostępniane - wyliczała dziennikarka "Gazety Wyborczej".



- Wystarczy, że osoba decydująca o ujawnieniu dokumentów uzna: to osłabi zdolności negocjacyjną albo w sposób istotny ochronę interesów RP - dodał Izdebski.

"Cofniemy się o 20 lat"

Zdaniem prawnika, obowiązująca obecnie ustawa o dostępie do informacji publicznej jest dobrze napisana, ale "źle interpretowana przez urzędników". - Polska w prawodawstwie dotyczącym przejrzystości, nawet na tle krajów UE była bardzo postępowa. Ale z takim zapisem cofamy się o dobre 20 lat - stwierdził.

Przyznał, że rozmawiał ze sprawcą całego zamieszania. Senator Rocki "powoływał się na zdanie zaufanych prawników, którzy twierdzą że przepisy nowelizowanej ustawy nie chronią dostatecznie".

Czy na taką opinię prawników miało wpływ zamieszanie wokół ekspertyz przygotowanych dla prezydenta Bronisława Komorowskiego w sprawie reformy systemu emerytalnego? Mimo apeli - m.in. prof. Leszka Balcerowicza - nie ujawniono dokumentów, które miały wpływ na zaakceptowanie przez prezydenta rządowych zmian w OFE.

Chwila nieuwagi u tajnią nam "Rzeczpospolitą" pisze w "GW" Ewa Siedlecka.

Prezydent przegrał z fundacją Spór dotyczył ekspertyz>>

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • ggrzdyl

    0

    Takie wybryk senatora przed wyborami napewno nie przysporzy głosów PO

  • r.maszkowski

    Oceniono 1 raz 1

    Zlikwidować senat.

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 1 raz 1

    Pokazał ,że reprezentuje ugrupowanie kłamczuchów i krętaczy,które powinno zniknąć ze sceny politycznej.Samodzielna inicjatywa to napewno nie jest.

  • marsyas

    Oceniono 2 razy 2

    Panie senatorze, tego nie zrobił nawet PiS!

  • villk

    Oceniono 5 razy 3

    wszytkie deczyje ekspertyzy podejmoiwane w sejmnie powinnyny byc jawne . postuluje by kazde glosowanie w sejmie natychmiastbyło publikowane w internecie z imienna lista posłów i senatorów... dołożmy do tego jednomandatowe okregi i zaraz poslowe nie będą tacy wyrywni do ponoszenia łapek i naciskania guziuka bez pomyslunku...

  • jerjar

    Oceniono 3 razy 1

    Tak to jest, gdy w kraju nie ma porządnej opozycji. Każda władza po jakimś czasie się wynaturza i nawet skądinąd rozsądny profesor Rocki, teraz "zna te realia" i przykłada rękę do niejawności.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX