Trzeba dobrze słyszeć, by mieć prawo jazdy? Ministerstwo poprawi przepisy

13.09.2011 15:25
Jeśli nie słyszysz szeptu z odległości 3 metrów, nie będziesz miał prawa jazdy. Tym jednym wymogiem w nowych przepisach resort zdrowia wykluczył z grona potencjalnych kierowców ponad 700 tys. osób głuchych i niedosłyszących. Po nagłośnieniu sprawy przez dziennik ?Metro? i Radio TOK FM ministerstwo obiecuje, że wycofa się z tego przepisu.
Nowe rozporządzenie w sprawie badań lekarskich kierowców weszło w życie lipcu. Mówi ono o tym, że każdy starający się o prawo jazdy lub kierowca skierowany na takie badania, musi przejść badanie słuchu. Zgodnie z zaleceniami resortu zdrowia, kierowca powinien słyszeć i powtarzać słowa wypowiadane szeptem z odległości 3 metrów. Taki test automatycznie dyskwalifikuje jako kierowców osoby głuche i niedosłyszące - jest ich w Polsce -jak szacował w 2009 r. Główny Urząd Statystyczny - ponad 700 tysięcy.

Nieoczekiwanie zniknęliśmy z rozporządzenia

- Mam prawo jazdy od czterech lat. Jeżdżę codziennie. Boję się, że teraz stracę prawo jazdy - żali się TOK FM niesłyszący od urodzenia Bartek Marganiec. Podobne obawy mają inni głusi kierowcy. Wszyscy zaznaczają, że nie mieli wypadków. - Badanie słuchu, które chce wprowadzić ministerstwo, jest dla nas nie do przejścia. Z rozporządzenia zniknęły najważniejsze dla nas słowa o tym, że osoby poważnie niedosłyszące i głuche mogą kierować pojazdem - mówi Marganiec.

Jego kolega, Marek Śmietana, nie tylko nie słyszy, ale i nie mówi, a mimo to od 11 lat jeździ samochodem i ma bezterminowe prawo jazdy. W praktyce oznacza to, że on może nadal jeździć. Zaznacza jednak, że decyzja rządu dla wielu jego przyjaciół oznacza życiowy dramat. - Jeden z nich jest kierowcą zawodowym. Co kilka lat musi przechodzić badania. Nie słyszy, ale dzięki temu, że ma prawo jazdy, utrzymuje rodzinę - mówi w języku migowym Śmietana.

Nawet policja jest zdziwiona restrykcjami

Środowisko osób niesłyszących solidarnie wyraża swój sprzeciw. - Nie było konsultacji społecznych w tym zakresie. Polski Związek Głuchych dopiero w lipcu dowiedział się, że zostały wprowadzone zmiany - mówi Danuta Stępień z PZG. I dodaje, że jej instytucja wysłała do resortu zdrowia wniosek z prośbą o interpretację przepisów.

Zdziwiona takimi przepisami jest nawet policja. W Komendzie Głównej dowiedzieliśmy się, że problemy ze słuchem nie dyskwalifikują nikogo jako kierowcy. Nikt też nie prowadzi statystyk dotyczących liczby osób, które prowadzą mimo tego, że nie słyszą.

Ministerstwo przez trzy miesiące reagowało

Osoby niesłyszące zwracają uwagę, że tak rygorystycznych przepisów nie ma w żadnym innym kraju. - Światowa organizacja głuchych stoi na stanowisku, że możemy jeździć - mówi Bartek Marganiec i pokazuje dokumenty, które to potwierdzają.

- W Szwecji głusi mogą być nawet zawodowymi kierowcami, ponieważ nie ma żadnych badań ani statystyk, które mówiłby o tym, że niesłyszący są gorszymi kierowcami. Wręcz przeciwnie, na drodze są skupieni i uważni. Nie wiemy, dlaczego ministerstwo tak nas ukarało. A nasze pytania, które wysyłamy od trzech miesięcy, niestety ignoruje - mówi dziennikowi "Metro" Ludmiła Witt, kierownik mazowieckiego oddziału Polskiego Związku Głuchych. Dodaje, że do organizacji już zaczęły zgłaszać się osoby, którym lekarz nie chciał podpisać dokumentów ze względu na ich wadę słuchu.

Podobnego zdania jest Polski Związek Głuchych. Danuta Stępień powołuje się na opinie polskich specjalistów: - Nie ma przeciwwskazań, by człowiek głuchy mógł prowadzić samochód - mówi Stępień. Zaskakujące wobec praktyki europejskiej i braku statystyk mówiących o negatywnym wpływie głuchoty na zdolność kierowania pojazdami, jest opinia prof. Henryka Skarżyńskiego, krajowego konsultanta w dziedzinie otolaryngologii, który nie trzyma strony osób głuchych i niedosłyszących. - Wszyscy chcemy, aby osoba, która prowadzi, orientowała się w otoczeniu dźwiękowym - mówi prof. Skarżyński.

Urzędnicy resortu zdrowia usunęli kluczowy akapit

Nowe przepisy dotyczące warunków uzyskania prawa jazdy trzeba było wprowadzić, bo Polskę obligowała do tego unijna dyrektywa. Problem w tym, że prawo unijne nie zakazuje osobom niesłyszącym prowadzenia samochodów.

- Polska, zamiast do Unii Europejskiej, dołączyła do niektórych krajów arabskich, azjatyckich i afrykańskich - mówi Agata Jurkiewicz, która prowadzi internetowy blog o sprawach osób głuchych, głównie o implantach ślimakowych.

Prawo unijne rzeczywiście nakazuje wprowadzić przepisy, które regulują warunki uzyskania prawa jazdy przez osoby z cukrzycą, padaczką oraz mające problemy ze wzrokiem. O głuchych nie ma tam ani słowa.

Ministerstwo u przyznaje, że urzędnicy popełnili błąd i naprawią go tak szybko, jak to możliwe. Piotr Olechno, rzecznik resortu, przyznaje, że akapit z którego jasno wynikało, że i głusi i niedosłyszący mogą mieć prawo jazdy, zniknął z rozporządzenia przez pomyłkę. - Naprawimy to w ciągu miesiąca - zapewnia Olechno i dodaje, że w nowym rozporządzeniu znajdą się też regulacje dotyczące oznaczania aut, w których za kierownicą siedzą osoby niesłyszące.

Zobacz także
  • Pierwsze ofiary ministerialnego bubla. Głusi żądają przeprosin w języku migowym
Komentarze (76)
Trzeba dobrze słyszeć, by mieć prawo jazdy? Ministerstwo poprawi przepisy
Zaloguj się
  • kleryczka

    Oceniono 9 razy 9

    a ci z zestawami audio kilkuset watowymi słyszą wszystko ?

  • iremus

    Oceniono 9 razy 9

    Jak jest przerost biurokracji to często gęsto któremuś w szarych komórkach odpierda... Szkoda, że któryś urzędas nie pomyślał aby stworzyć przepis na mocy którego policja karałaby "miłośników muzy" puszczających w samochodach "muzyczkę" (ums, ums, ums) od której trzęsie się karoseria

  • marsyas

    Oceniono 9 razy 9

    "Ministerstwo u przyznaje, że urzędnicy popełnili błąd i naprawią go tak szybko, jak to możliwe. Piotr Olechno, rzecznik resortu, przyznaje, że akapit z którego jasno wynikało, że i głusi i niedosłyszący mogą mieć prawo jazdy, zniknął z rozporządzenia przez pomyłkę. "

    Ale to nie wyjaśnia, dlaczego przez 3 miesiące ministerstwo nie odpowiada na pytania w tej sprawie.

  • e-komentarz

    Oceniono 6 razy 6

    Czy spotkaliście na drodze samochód z którego wnętrza na odległość słychać muzykę o wiele głośniejszą
    od wszystkich innych odgłosów ruchu drogowego? Czy takiego "kierowcę" - który we wnętrzu samochodu
    nie może usłyszeć sygnału karetki czy straży - można nazwać głuchym? Tu widzę miejsce do restrykcji.
    A ludzi z prawdziwym lekkim niedosłuchem zostawcie w spokoju. Oni naprawdę bardzo uważają na drodze.

  • wuzuwela

    Oceniono 7 razy 5

    Prawo unijne rzeczywiście nakazuje wprowadzić przepisy, które regulują warunki uzyskania prawa jazdy przez osoby z cukrzycą, padaczką oraz mające problemy ze wzrokiem. O głuchych nie ma tam ani słowa.

    heee,zawsze twierdziłem że panika i nadgorliwość są gorsze od faszyzmu:))
    polscy urzędnicy w swojej niekompetencji ,braku wykształcenia na wszelki wypadek wolą sie asekurować nadzwyczajną gorliwością!zresztą czy tylko urzędnicy?

  • sceptyk2009

    Oceniono 7 razy 5

    ...profesor Skarżyński swoją wypowiedzią chce nabijać
    swoją kasę i kasę instytutu którym kieruje "zmuszając"
    pośrednio osoby głuche i niedosłyszące do wszczepiania
    implantów lub nabywania za wszelką cenę aparatów słuchowych.
    A kiedyś tam,kiedyś osoby głuche,głuchonieme jeździły legalnie
    mając nad tylnią tablicą umieszczone żółte pólkole.
    I było dobrze...

  • borsuk07

    Oceniono 5 razy 5

    jak głosny ma być ten SZEPT i za ILE ! !

  • kaczy_czubek123

    Oceniono 5 razy 5

    Ciekawe czy jest zapis o poczytalności bo premier pewnego rozmodlonego kraju nie ma prawa jazdy :)

  • free_voice

    Oceniono 3 razy 3

    szach_mat_szechter
    i tym się różni elektorat PO od ciemnoty takiej jak ty - wy potraficie tylko obrażać, żygać obelgami, a nic inteligentnego wam przez te jadowite pyski nie przejdzie .

    I ile razy mam ci przypominać, że obiecałeś już iść sobie z forum? Do ołtarzyka poklepać łbem i jazda do wyra! Bo jutro przyśniesz na kazaniu!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje