"W każdym zakątku Europy kultura oparta jest o te same mocne korzenie, antyczne i judeochrześcijańskie. Instytucje europejskie wspierają rozwój kultury, są jej mecenasem, promotorem.
Parlament Europejski nagradza najlepsze filmy, także młodych adeptów sztuki, dziennikarzy, krytyków, promujemy także najlepsze europejskie książki, ale co najważniejsze - promujemy właściwy nastrój dla tego, aby europejska kultura się rozwijała" - mówił przewodniczący Parlamentu Europejskiego.
Jak zaznaczył, niektórzy antropologowie uważają, że cywilizacja jest najwyższym stadium rozwoju kultury. "Nasza cywilizacja rozwija się w zjednoczonej Europie. Nasz projekt europejski to 70 lat pokoju, bez wojen, to także wybór solidarności i współpracy, a nie nienawiści i konfliktów. Nasz projekt europejski, który jest wytworem naszej cywilizacji i kultury, określa także rolę i znaczenie twórców. Chciałbym życzyć europejskim twórcom, aby mogli tak jak dotąd przez całe stulecia w Europie tworzyć w oparciu o tradycje, o przeszłość i o wartości już dawno rozpoznane (...). Ważny jest także krytycyzm, dystans do tego, co robimy, nutka sceptycyzmu, z czego była słynna europejska kultura i na tym polega jej wielkość" - podkreślił Buzek.
Europejski Kongres Kultury to jedno z najważniejszych wydarzeń programu kulturalnego polskiej prezydencji. W jego programie znalazło się ponad 100 interdyscyplinarnych spotkań i projektów. Hasło przewodnie kongresu to "Art for Social Change". W części politycznej odbędzie się nieformalne spotkanie ministrów kultury i spraw audiowizualnych krajów Unii Europejskiej. Udział w nim ma wziąć ok. 20 szefów resortów m.in. z Francji, Niemiec, Danii, Cypru, Włoch, Hiszpanii, Portugalii i Węgier. Zaplanowano też wiele wydarzeń artystycznych m.in. pokazy filmów, spektakle, koncerty i wystawy. Kongres zakończy się w niedzielę.