"To są pieniądze, które są Polsce dzisiaj niezbędnie potrzebne. Po to, żeby mówić o zrównoważonym rozwoju, musimy mieć pieniądze na rozwój terenów wiejskich, rozwój przedsiębiorczości wiejskiej, rozwój tej małej rodzinnej firmy, która musi zacząć w Polsce funkcjonować, tak jak funkcjonuje w Europie Zachodniej" - mówiła Jakubiak na konferencji prasowej.
"Musimy starać się, żeby ten
budżet lat 2013-2020 był
budżetem, który to wszystko pozwoli powoli budować" - dodała.
W jej ocenie, w Polsce dwie główne partie "postawiły na konflikt", a ich rozmowa odbywa się "w konwencji wojennej". "To jest rodzaj igrzysk, ale te igrzyska nie skończą się niczym dobrym. Nie będzie zwycięzcy, bo będziemy wszyscy po tej wojnie pisowsko-platformerskiej poranieni. Bo oni chcą rządzić tylko jedną częścią Polski: tą, która ich popiera" - mówiła w
Białymstoku.
Jakubiak powiedziała, że nawet debata o programach gospodarczych to jest "rozmowa w konwencji wojennej". "Pierwsza rozmowa zaczęła się od tchórza, a dzisiaj skończyła się na brzydkiej pannie, która goni, czy jest goniona" - dodała liderka PJN.