Według Sośnierza,
NFZ to scentralizowana instytucja, podporządkowana ministerstwu zdrowia i biurokratyczny moloch, którym trudno zarządzać. "Byłem szefem tej firmy, proponuję jej likwidację" - powiedział Sośnierz. Dodał, że NFZ jest "za daleko od pacjenta". Sośnierz uważa, że NFZ powinny zastąpić regionalne kasy ubezpieczenia zdrowotnego. "Trzeba uwolnić decyzyjność, zwiększyć decyzje w regionie" - podkreślił Sośnierz.
Minister zdrowia
Ewa Kopacz pytana, czy za rządów PO pacjenci odczuli zmiany na lepsze, odpowiedziała: "robiłam tyle, ile byłam w stanie zrobić, a może nawet trochę więcej". Podkreśliła, że PO udało się wprowadzić pakiet ustaw zdrowotnych, "który będzie procentował"
Kopacz podkreślała, że konieczne jest respektowanie rozporządzeń kolejkowych. Dodała, że MZ wprowadziło standardy, zgodnie z którymi chory zakwalifikowany jako przypadek pilny nie może czekać na świadczenie medyczne dłużej niż 6 tygodni. "Standardy wyznaczają bezpieczny czas oczekiwania na świadczenia" - powiedziała. "Każdy z nas wolałby nie stać w kolejce, która ma 1000 osób, ale czekać na świadczenie dwa dni" - dodała.