"Miłość i szacunek do armii, dla jej trudnej i wymagającej służby od pokoleń łączyły Polaków. Także dzisiaj sprawy bezpieczeństwa i obronności powinny łączyć nas wszystkich i być podejmowane, rozwiązywane ponad wszelkimi politycznymi i partyjnymi podziałami. Bezpieczeństwo naszej ojczyzny i służba żołnierska nie mogą stać się elementem przetargowym jakiejkolwiek kampanii wyborczej. Nie mogą być podporządkowane partyjnym interesom" - podkreślił prezydent, przemawiając do żołnierzy w dniu Święta Wojska Polskiego przed Grobem Nieznanego Żołnierza w
Warszawie.
"Apeluję o to w dniu święta Wojska Polskiego. Pamiętajmy, że Wojsko Polskie jest własnością i obrońcą całego narodu" - zaznaczył prezydent.
Jak ocenił, obecnie polskie wojsko przechodzi ważny i trudny egzamin. "Jest obiektem bardzo wnikliwej i krytycznej analizy i oceny publicznej" - opisywał. Jednak - jak stwierdził - "na krytyce nie wolno poprzestać".
"Jestem głęboko przekonany, że rozpoczął się na nowo okres wytężonej pracy, wyciągania także wniosków z tego, co się wydarzyło na lotnisku w Smoleńsku. Razem w wojskiem egzamin przechodzi dzisiaj także państwo polskie, zdające egzamin z cywilnej kontroli i z cywilnej odpowiedzialności za armię. Powinna to być kontrola sprawowana po ojcowsku. Mądra, wymagająca, ale z miłością" - mówił prezydent.
Prezydent nawiązał także do obecności polskiej armii w operacjach międzynarodowych. Jak mówił, jest ona "w warunkach globalizacji pośrednim ubezpieczeniem Polski przed wieloma współczesnymi zagrożeniami". "Dziękując polskim żołnierzom za trudną misję w Afganistanie i innych rejonach świata pragnę wyrazić przekonanie, że zgodnie z decyzjami szczytu NATO w Lizbonie, tak jak inne kraje uczestniczące w operacji afgańskiej,
Polska rozpocznie korygowanie liczebności własnego kontyngentu w Afganistanie już od roku 2011" - powiedział Komorowski.
Zwrócił uwagę, że "zbliża się moment zasadniczej zmiany charakteru tej najtrudniejszej misji, misji afgańskiej, a później jej zakończenie w ramach solidarności całego Sojuszu Północnoatlantyckiego". "Biorąc udział w takich misjach powinniśmy zawsze pamiętać o własnej podmiotowości i kierować się rzetelną oceną własnych możliwości oraz stopnia powiązania danego zaangażowania z naszym bezpośrednim narodowym interesem" - dodał prezydent.