"Jak żyć, panie premierze?" Pytają poszkodowani rolnicy

Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami terenów, gdzie lipcowe burze i wichury zniszczyły między innymi większość upraw papryki. - Jak żyć panie premierze? Mam zniszczone gospodarstwo i nie dostałem pieniędzy - krzyczał płaczliwym głosem jeden z rolników. Szef rządu próbował uspokajać zdenerwowanych ludzi.
Premier odwiedził powiat przysuski. Swoją wizytę rozpoczął od odwiedzin w miejscowości Sady-Kolonia (gmina Klwów) na Mazowszu, którą odwiedził zaraz po przejściu wichury. Miesiąc temu nad województwem mazowieckim i łódzkim przeszły trąby powietrzne niszcząc wiele gospodarstw rolnych i uprawy. Wichury uszkodziły też domy i budynki gospodarcze.

Premier, w towarzystwie wójta gminy Klwów i wojewody mazowieckiego, rozmawiał z mieszkańcami zniszczonych terenów, a ci nie kryli rozczarowania z pomocy, jaką dostali, a raczej cały czas na nią czekają. Wielu mieszkańców nie kryło oburzenia, że lokalne władze nadal nie wypłaciły im odszkodowań. Jeden z przedsiębiorców, który zatrudnia 40 osób mówił powiedział premierowi, że PZU piętrzy formalności i nie ma jeszcze wypłaconego odszkodowania. - Ja mam zalane silosy, musiałem je rozebrać i nie mam jak pracować - żalił się rolnik.

Inna poszkodowana mieszkanka mówiła z kolei, że jej córka musiała iść do pracy i sprzedawać bułki pielgrzymującym w okolicy ludziom. - Nie ma za co kupić jedzenia, w mieście się z nas śmieją, że mieliśmy złotą trąbę ale jaka to trąba? Nie dostaliśmy ani grosza - mówiła.

"Pomoc? Jaka pomoc!" Mieszkańcy atakują premiera

Rolnik krzyczy na Tuska: Mam zniszczone gospodarstwo, zapraszam do siebie

Szczególnie zdenerwowany był jeden z rolników z sąsiedniej gminy Przysucha. - Jak żyć panie premierze? Mam zniszczone gospodarstwo i nie dostałem pieniędzy. Dlaczego pan przyjeżdża w miejsce, gdzie prawie nic się nie stało? Zapraszam do siebie, po prostu nie mogę mówić - mówił ze łzami w oczach do premiera Stanisław Kowalczyk z Woli Wrzeszczowskiej.

Po kilku minutach emocje nieco opadły i rolnicy pytali szefa rządu o konkrety. - Nie mamy jak żyć, panie premierze. Mam kredyt kilkadziesiąt tys. zł i teraz nie mam z czego go spłacić. Nie dostałem pieniędzy. Ja nie życzę panu takiej sytuacji i pana rodzinie. Jak żyć, mi już się nie chce nic robić, bo ręce opadają - żalił się rolnik.

Poszkodowani skarżyli się na długie i skomplikowane procedury, by dostać ubezpieczenia. Mówili, że pieniądze potrzebują już teraz, by przed zimą przygotować uprawy. - Gdyby to było moje widzimisię, przyjechałbym i rozdał Wam pieniądze, ale moje zmartwienie to skąd te pieniądze brać - odpowiadał im premier. Podkreślał, że musi pilnować budżetu państwa.

- Nie wykluczam jakiegoś szczególnego programu pomocowego dla takich osób, u których ta klęska przyniosła największe straty - dodał jednak premier. Wyjaśniał, że takie programy stosowane były w gminach, które nawiedziła powódź.

Z informacji władz lokalnych wynika, że większość poszkodowanych dostała już bezzwrotne zasiłki w wysokości 6 tysięcy złotych. Mazowsze wypłaciło do tej pory 543,5 tysiąca złotych dla 244 rodzin, a województwo łódzkie - prawie 619 tysięcy dla 236 rodzin.

Katastrofa kolejowa w Łódzkiem [ZDJĘCIA]>>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Więcej o:
Komentarze (158)
"Jak żyć, panie premierze?" Pytają poszkodowani rolnicy
Zaloguj się
  • fiorlaczek

    Oceniono 21 razy 17

    Rolnicy płacą bardzo duże podatki, mają wysokie składki KRUS, ubezpieczenie zdrowotne rujnuje ich portfele, więc obywatele powinni się składać na ich pomoc. Jedyne, co mądrego powiedział rolnik, to to , że PZU piętrzy problemy. Tym bym się zajął jako premier, a reszta to ryzyko biznesowe, takie samo jak kredyt we franku, kursy akcji, spadek cen nieruchomości czy kiepski ruch w restauracji lub w kinie. Przestańmy gloryfikować określone grupy społeczne kosztem szaraków na etacie w jakiejś fabryce lub u prywaciarza.

  • remo29

    Oceniono 21 razy 15

    Jak żyć? Może jak przedsiębiorca, któremu warsztat zalało, a i tak 900 zł ZUSu w zębach musi co miesiąc w zębach zanieść.
    --
    parada karzełków

  • gregory433

    Oceniono 16 razy 14

    Oglądałem to i najlepsze jest to że są to plantatorzy czyli firmy i nikt nie miał ubezpieczonej swojej firmy.Po co tracić pieniądze na jakieś ubezpieczenia jak społeczeństwo może się dla nich zrzucić.

  • fakcior

    Oceniono 15 razy 13

    No tragedia..Jak żyć panie premierze...tak nam ciężko...nie płacimy podatku dochodowego...nie płacimy na ZUS...mamy dotacje do hektarów z tej podłej Unii...mamy zwrot akcyzy za paliwo....mamy bardzo nisko oprocentowane kredyty rolnicze...tak nam ciężko panie premierze. Niech pan coś zrobi i podniesie podatki reszcie ludności żeby nam było lepiej bo nam tak ciężko panie premierze.

  • ted_imigrant

    Oceniono 12 razy 12

    Oglądałem tę żałosną relację. Refleksje:
    1) naczelną papugą wcale nie jest najbardziej poszkodowany. Gnoja znam. Pysk rozgadany od ucha do ucha, straty niewielkie w porównaniu z innymi.
    2) Gnojek twierdzi, że córka wyjechała do Niemiec, bo nie ma za co studiować, chociaż zdawała egzaminy na czwórki i piątki. Pinda niestety oblała egzaminy i to tatuś powiedział jej, że za powtórki płacił nie będzie. Uniosła się honorem i tyle.
    3) Pytanie, jak żyć???? Zapytaj się gnoju tych wszystkich z twojego B(u)RACTWA ROLNICZEGO, które założyłeś???? Od ARiMR dostaliście, a raczej za rządów Kaczora wyłudziliście setki tysięcy, jak nie miliony zł. Dupa urosła. FRAJERZE NIGDY NIE BYŁEŚ UBEZPIECZONY na straty rolnicze!!!!. Dlatego dostałeś 200 zł za ubezpieczenie od poodrywanych kilku dachówek.

    Na koniec: nim wykonałbyś ten "swojski" gest klepnięcia Premiera w przedramię w każdym normalnym kraju tę łapę miałbyś wykręconą z barku przez ochronę!

  • lewyprawydlazabawy

    Oceniono 18 razy 12

    Niech sobie radzą. A co z tymi co mają kredyty we frankach? Też będą wypłakiwać się i żądać od państwa? Rolnicy nie płacą za ubiezpieczenie zdrowotne, ZUS czyli tzw. KRUS płacą na rok tyle ile my miesięcznie. I jeszcze ciągle im daj i daj. A poszli wy won ze swymi burakami i paprykami. Trzeba było się ubezpieczyć. A PZU dobrze sprawdza, bo żądania rolników są fałszywe. Podają więcej szkód niż mieli upraw.

  • wielkamistyfikacja

    Oceniono 19 razy 11

    nie rozumiem -kazdy musi sie ubezpieczać
    polscy rolnicy i nie tylko powinni sobie zdawac z tego sprawe że nie powinno być nic za darmo
    może jak mi zacznie dach przeciekać to zadzwonie do tuska
    igranie z obecnym klimatem w polsce to jak podróż do tajlandii bez prezerwatywy

  • hi2per

    Oceniono 12 razy 10

    Powiem brutalną prawdę. A te wszystkie poprzednie lata, w których zarobili niezłe pieniądze, nie byli w stanie nic odłożyć w razie jakiegoś marnego sezonu? Wiadomo że w rolnictwie jeden rok może być lepszy, a drugi gorszy.

  • babaqba

    Oceniono 14 razy 10

    Jak mi zniszczyło firmę, nie było mowy o otrzymaniu grosza znikąd. Długi spłacałem do niedawna. Kilkanaście lat. Jakoś musiałem żyć. Ale ja jestem Polakiem typu B, którego rodzice nie dostali ziemi i budynków od państwa za darmo. Jestem Polakiem wyzyskiwanym, na którego plecach jadą takie "jak żyć premierze". Pobeczy przed mediami i już urząd skarbowy zabierze część moich dochodów, aby podarować to osobie wielokrotnie bogatszej ode mnie. Polska dla rolników jest opiekuńczą ojczyzną i zimną macochą dla szarych Polaków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX