"Rzeczpospolita": Puste kasy szpitali przez lukę w ustawie

PAP
04.08.2011 , aktualizacja: 04.08.2011 02:35
A A A Drukuj
Szpitale chciałyby ratować swoje budżety odpłatnym leczeniem pacjentów. Grożą im za to surowe kary - alarmuje "Rzeczpospolita".
Według NFZ i Ministerstwa Zdrowia - publiczne szpitale nie mają prawa zarabiać na odpłatnym leczeniu pacjentów. Wszystko przez obowiązującą od 1 lipca nową ustawę o działalności leczniczej, która w ogóle tej kwestii nie uregulowała. Taka interpretacja nowych przepisów jest dla ZOZ wyjątkowo niekorzystna.

"Dziś nie możemy komercyjnie przyjmować chorych, ale chcielibyśmy to robić, bo zainwestowaliśmy w dobry sprzęt, który mógłby być przeznaczony także do odpłatnego leczenia i jednocześnie spłaty naszych długów" - mówi Dorota Kwiecińska, wicedyrektor Szpitala Powiatowego z Nowego Miasta nad Pilicą.

W obronie interesów szpitali stają prawnicy, argumentując, że kwestię dodatkowego zarabiania przez szpitale należało jasno uregulować w nowej ustawie. A tu jest luka. Ich zdaniem ZOZ powinny czerpać zyski zarówno z usług, które świadczą w ramach kontraktów, jak i komercyjnego leczenia.

Szpitale, które zdecydują się pobierać pieniądze za leczenie, dużo ryzykują. Mogą zostać ukarane grzywną w wysokości 2 proc. wartości kontraktu z NFZ. "Nałożyliśmy niedawno karę na szpital, który świadczył odpłatnie usługi medyczne, a zawarł na nie również kontrakt" - potwierdza Beata Cyganiuk, rzecznik opolskiego NFZ.(PAP)

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • blski

    Oceniono 1 raz -1

    Prywatno/Socjalna opieka lekarska spowoduje podzial spoleczenstwa na pacjetow pierwszej i drugiej kategorii. Z czasem rezultatem bedzie obnizenie uslug socjalnych do tego stopnia, ze wszyscy z wyjatkiem nedzazy nie beda z nich korzystac. Ja bym proponowal zamkniecie wszelkiego rodzaju prywatnych zakladow a raczej skoncentrowanie wysilkow (i funduszy) na uzdrowienie istniejacego systemu opieki. Czytajacy powinni wziasc pod uwage, ze wychowalem sie w PRLu w rodzinie w ktorej wszyscy z nielicznymi wyjatkami byli lub sa lekarzami (nie zawsze pracujac w tym zawodzie).
    Przykladem komercyjnej medycyny powinny byc USA ktore wydaje na leczenie 16% dochodow (prawie dwukrotnie wiecej niz nastepny najdrozszy kraj), a wskazniki zdrowia ma gorsze niz Kuba (na poziomie Polski).
    Anegdotyczne spostrzezenia mojej matki ktora z wielkim trudem w wieku 66 lat zdala egzamin licencyjny w USA (Massachusetts) po 1,5 roku pracy nie tylko wrocila do Polski ale namowila moja siostrzenice do wyjazdu z USA "jezeli naprawde chcesz byc lekarzem to nim nie bedziesz w tym kraju". Moja zachlanna siostra pozostala w USA ze wzgledu na astronomicznie wysokie zarobki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX