Wałęsa przejmie willę. Bo nie udało się jej sprzedać

Tomasz Urzykowski
04.06.2011 , aktualizacja: 03.06.2011 21:45
A A A Drukuj
Do dawnego domu Gabriela Narutowicza obok Łazienek wprowadzi się nowy gospodarz. Zabytkową willę pierwszego prezydenta II RP zajmie fundacja pierwszego prezydenta III RP - Instytut Lecha Wałęsy.
Willa Narutowicza przy ul. Parkowej
fot. Wojciech Olkuśnik
Willa Narutowicza przy ul. Parkowej
Dziś w południe do historycznej willi przy Parkowej 23 przyjedzie Lech Wałęsa. Byłego prezydenta powita tu marszałek Mazowsza Adam Struzik. Dom wraz z otaczającym go ogrodem jest własnością samorządu Mazowsza i to się nie zmieni. Fundacja Instytut Lecha Wałęsy wynajmie go na 15 lat. Uroczyste podpisanie umowy nastąpi właśnie dzisiaj.

- To miejsce powinno żyć, powinno być otwarte. Instytut Lecha Wałęsy daje taką szansę - mówi Marta Milewska, rzeczniczka prasowa urzędu marszałkowskiego, któremu zabytkowy dom przy Parkowej nie jest potrzebny. W ub.r. władze województwa bezskutecznie próbowały go sprzedać. Kiedy opisaliśmy to w "Gazecie", willą Narutowicza zainteresowała się fundacja Instytut Lecha Wałęsy.

- Od dawna szukaliśmy w Warszawie miejsca na siedzibę, w której prezydent Wałęsa mógłby przyjmować gości. Zaproponowano nam kilka lokalizacji w kamienicach. Artykuł w "Gazecie" skierował naszą uwagę na willę przy Parkowej. Był dla nas inspiracją - przyznaje Piotr Gulczyński, prezes zarządu fundacji Instytut Lecha Wałęsy.

Dawny dom Gabriela Narutowicza to obiekt szczególny. Stoi w prestiżowym miejscu - w sąsiedztwie Łazienek Królewskich, Belwederu i kompleksu budynków rządowych.

Powstał na początku lat 20. XX w. w popularnym wtedy stylu dworkowym według projektu znanego architekta Mariana Kontkiewicza. Prezydent Narutowicz mieszkał tu krótko: od zaprzysiężenia 11 grudnia 1922 r. do tragicznej śmierci od kuli zamachowca pięć dni później. Jednak aż do wybuchu wojny willa była w rękach jego rodziny.

Po wojnie zajęło ją państwo. W dworku ulokowano najpierw miejski żłobek, potem (w latach 1964-2000) - szkołę pielęgniarską, po której do dziś pozostał nad wejściem potężny blaszany dzwonek. Dziesięć lat temu nieruchomość przekazano samorządowi Mazowsza, lecz ten od początku nie wiedział, co z nią zrobić. Willę wykorzystywał m.in. jako hotel dla urzędników spoza Warszawy, a w części budynku urządził biura Mazowieckiego Zarządu Nieruchomości.

Choć trzy lata temu dworek znalazł się w rejestrze zabytków, jego stan z roku na rok był coraz gorszy. Władze województwa tłumaczyły, że nie stać ich na kosztowny remont. W końcu zaproponowały przejęcie willi Ministerstwu Kultury. Resort nie był tym zainteresowany. W ub.r. dom Narutowicza trafił więc pod młotek z ceną wywoławczą 12 mln zł. Do przetargu nikt się nie zgłosił. Urzędnicy chcieli obniżyć cenę, ale do nieruchomości pojawiły się właśnie roszczenia, co uniemożliwia ponowne wystawienie jej na sprzedaż.

- Rozpatrzenie roszczeń trwa wiele lat. Musieliśmy poszukać innej formuły i znaleźliśmy: dzierżawę - mówi Marta Milewska.

Rozmowy władz Mazowsza z fundacją Instytut Lecha Wałęsy rozpoczęły się jeszcze w 2010 r. O wynajęciu jej willi zarząd województwa zdecydował 31 maja. Obok biblioteki i gabinetów, w których Lech Wałęsa będzie przyjmował gości, ma się tu znaleźć miejsce na otwarte spotkania, konferencje, zajęcia edukacyjne dla młodzieży.

- Chcemy otworzyć dla warszawiaków nasz ogród i zaprosić ich do willi, gdzie na parterze będą sale wystawowe i wykładowe. Największe pomieszczenie ma tu 100 m kw., są też dwa mniejsze. Będzie można organizować konferencje nawet dla 250 osób - zapowiada Piotr Gulczyński.

Nie stanie się to jednak szybko. Zdaniem prezesa fundacji przygotowanie dworku i przeprowadzenie jego remontu zajmie około roku i pochłonie 5-10 mln zł. Biura Mazowieckiego Zarządu Nieruchomości, które jeszcze zajmują niewielką część willi, dostały czas na wyprowadzkę do 31 grudnia. Otwarcie nowej siedziby Instytutu Lecha Wałęsy ma nastąpić późnym latem 2012 r.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (68)

  • maczimo

    0

    do nieruchomości pojawiły się właśnie roszczenia..... Rozpatrzenie roszczeń trwa wiele lat" . Bez komentarza.

  • pro-contra

    0

    W eleganckiej willi brzydkie komuchy urządziły Dom Małego Dziecka (żłobek).
    Po powołaniu Najjaśniejszej Pomrocznej można było tam urządzić przedszkole, sierociniec lub inną placówkę opiekuńczo - dydaktyczną.

    Ale przecież to niedomakratycznie, aby jakieś bachory panoszyły się po arystokratycznych terenach zastrzeżonych w nowej rzeczywistości dla posolidaruchowych elyt.
    Lepiej, żeby wygodna i przestrzenna substancja pałacowo - willowa szczezła, niż by miała z niej korzystać hołota.
    Witamy w nowej, jedynie słusznej i sprawiedliwej RP którejśtam.

  • pro-contra

    0

    Nie udało się sprzedać pięknej wilii w najbardziej reprezentacyjnej części Stolicy?
    Do kogo te bajki?
    Zabrakło zagranicznych przedstawicielstw handlowych, dyplomatów i nowobogackich z pomagdalenkowego rozdania?

  • jurgi-fld

    0

    Po pierwsze: nie Wałęsa, tylko fundacja. Po drugie: nie przejmie, tylko wynajmie. Czy wy musicie bełtać w głowach ludziom już i tak nieszczęśliwym, którzy czytają tylko tytuły?

  • emigrant_1984

    0

    @wnusio.wehrmachtowca - ile juz forumow obsikales w ostatnie 24 godziny?

  • emigrant_1984

    0

    @alto11 - "Jest to fakt historyczny i prawica nie będzie w stanie nigdy zmienić faktów, gdyż o faktach nie powinno się dyskutować."

    Oczywiscie ze mozna. Kaczyzm jest ideologia ze mozna zmienic wszystko. I wbic w glowe nowe "fakty". Nie slyszales ze aktualny rzad nie ma legitymacji? Powinni sie dawno podac do dymisji. Bo Duce tego chce. Chce wladzy i bedzie szedl po trupach. Zmiana historii jest jedna z pomocnych technik. I dorabianie rogow przeciwnikom. Walesa jest przykladem. Rowniez polskiego piekla. Na kazdego sposrod nas znajdziemy paragraf i obsikamy rytualnie i z satysfakcja. Niemcy maja Schadenfreude. My wlasny rodzinny Kargul-Pawlak syndrom. Made in Poland.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX