Zmarł po przeczytaniu artykułu w "Gazecie Polskiej"? Tak twierdzą sędziowie. I piszą do Ziobry

30.05.2016 15:51
Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro (Fot . Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

1. Sędziowie SO w Warszawie napisali list do Ziobry ws. "szkalowania sędziów"
2. "Ojciec sędziego Sterkowicza zmarł po przeczytaniu tekstu w GPC" - piszą
3. Domagają się reakcji na wypowiedzi "deprecjonujące wymiar sprawiedliwości"

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Prezes i wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie wystosowali oficjalne pismo do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Twierdzą w nim, że ojciec sędziego Andrzeja Sterkowicza zmarł po tym, jak przeczytał tekst o sobie i swoim synu w "Gazecie Polskiej Codziennie".

Chodzi o artykuł "Sędzia resortowego pochodzenia", w którym znalazł się m.in. taki fragment: "Sędzia Andrzej Sterkowicz wydaje surowe wyroki za pisanie o zarejestrowanych agentach bezpieki PRL-u. Jest wyznaczany do takich spraw, mimo że jego ojciec był w PRL-u zarejestrowanym kontaktem operacyjnym SB".

"Z przekazanych nam informacji wynika, iż po zapoznaniu się z tym artykułem, wskutek doznanego szoku, Pan Czesław Sterkowicz w dniu 26 maja 2016 roku zmarł na zawał serca" - napisali sędziowie. Treść listu jest już dostępna na stronie internetowej SO w Warszawie.

Fot. Warszawa.so.gov.pl

Według sędziów warszawskiego sądu "artykuł zawiera treści szkalujące osobę Sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie [...] Andrzeja Sterkowicza oraz jego ojca Czesława Sterkowicza, osobę niezwiązaną z wymiarem sprawiedliwości".

Sędziowie domagają się reakcji ministra sprawiedliwości na coraz częstsze ataki na środowisko sędziowskie, które pojawiają się w mediach i wystąpieniach polityków. "Takie działania wpisują się w utrzymujący się od dłuższego czasu ogólny klimat niczym nieuzasadnionego deprecjonowania pozycji ustrojowej sędziów" - czytamy w piśmie. Wyrażają też oburzenie faktem, że "tego typu wypowiedzi przedstawiane są przez podmioty będące stronami postępowań sądowych, a zatem z jednoznacznym zamiarem instrumentalnego wywarcia wpływu na wynik postępowań".

"Gazeta Polska" chce pójść do sądu

Kilka godzin po publikacji pisma "Gazeta Polska Codziennie" podała, że wytoczy proces prezesom i wiceprezesom Sądu Okręgowego w Warszawie. "To bezpodstawne insynuacje. Jedyną drogą jest droga sądowa. W najbliższym czasie złożymy prywatny akt oskarżenia przeciwko sędziom, którzy podpisali się pod haniebnym listem" -zapowiedział redaktor naczelny "GPC " Tomasz Sakiewicz.

Dziennik zapowiada także, że dalej będzie publikować teksty "o osobach zarejestrowanych jako tajni współpracownicy". Na portalu Niezalezna.pl czytamy, że "fakt rejestracji Czesława Sterkowicza (...) funkcjonował w obiegu publicznym od początku lat 90.", a jego nazwisko "znalazło się w 1992 r. na liście Antoniego Macierewicza w związku z wykonaniem uchwały lustracyjnej".

Próbowaliśmy skontaktować się z redakcją "Gazety Polskiej Codziennie" i zapytać o plany wystosowania pozwu - niestety, bezskuteczenie. Napisaliśmy więc maila i czekamy na odpowiedź. Artykuł będzie aktualizowany.

A TERAZ ZOBACZ: Tak niszczeją pociągi za miliony



A TERAZ ZOBACZ: Ziobro chciał dopiec Platformie, ale wtedy powiedział TO



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Tymi pytaniami fundacja BBVA sprawdziła naszą wiedzę. Wiesz więcej niż przeciętny Polak?

Gorące powietrze się unosi
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ


Zobacz także
Komentarze (403)
Zmarł po przeczytaniu artykułu w "Gazecie Polskiej"? Tak twierdzą sędziowie. I piszą do Ziobry
Zaloguj się
  • towarzysz.dyrektor

    0

    Jesli Wam zycie mile, to nie czytajcie Czerwonego Kapturka, resortowe dzieci.

  • citaobscura

    Oceniono 1 raz 1

    ******************************
    "Pod listem podpisało się pięć pań, będących sędziami wspomnianego wcześniej sądu.

    Rzecz w tym, że ów list to tak naprawdę (mimowolny jak mniemam) paszkwil na sędziów i ich powagę. Deprecjonujący to, o czym owe panie napisały w liście bardziej niż najgorszy nawet artykuł w jakiejkolwiek gazecie.

    Od sędziego wymagać należy bowiem wielu rzeczy ale przede wszystkim znajomości prawa. Zatem panię sędziny powinny wiedzieć, że jeśli ich kolega został oszkalowany to jedyną metodą walki z dziennikarzem i redakcją jest droga sądowa. Po prostu pan sędzia powinien pozwać „Gazetę Polską” i dowieść, że napisała nieprawdę. I to jedyna właściwa „reakcja” i jedyne możliwe „działanie” w tej sprawie.

    Zamiast tego panie sędziny w liczbie sześciu domagają się zdumiewającego i trudnego do wyobrażenia sobie nie tylko przez prawnika ale i laika działania ministra. Jak niby ich zdaniem minister sprawiedliwości ma zareagować? Zamknąć gazetę? Wtrącić do celi redaktora? Może razem z naczelnym?!

    Szanowne panie sędziny! Minister nie jest od tego by w czyjkolwiek, nawet waszego kolegi po fachu, prywatny spór angażować podległy sobie aparat czy choćby swój czas. I wy to powinnyście wiedzieć lepiej niż ktokolwiek.

    Chyba, że się wam czasy, ustroje i systemy polityczne pomyliły albo wydaje się wam, że z jakiegoś powodu stoicie ponad prawem.

    Ps. Ja oczywiście podejrzewam, że panie po prostu chciały także zaistnieć na niwie politycznej czy tam medialnej. A, że wyszło jak wyszło… Pomyśl szanowny czytelniku, że możesz kiedyś trafić przed ich oblicza." [Rosemann]

  • mczes57

    Oceniono 1 raz 1

    Dziwne że przewodniczący TK jeszcze żyje.Musi mieć bardzo silne serducho.Gratuluje.

  • alig2

    Oceniono 3 razy -1

    Zmarł bo był stary.

  • acototak

    Oceniono 3 razy 1

    Sprawiedliwość nierychliwa, ale nieunikniona.

  • tekameka

    Oceniono 4 razy 2

    wielu umiera podczas czytania Biblii

  • konse287

    Oceniono 5 razy 1

    Umarł czytajac własny zyciorys? Po co sięgał po GPC, mógł poprzestać na GW,
    tam dopasowaliby życiorys do "prawdy etapu".

  • oloros11

    Oceniono 2 razy 0

    Ziobro i PiS - trak to jest świetny adres pod którym można skierować protest - niezle sie ubawia!!

  • dryl1

    Oceniono 3 razy 1

    Chyb, ze syn ojcu podłożył świnie i sam coś na powielaczu wydrukował, trzeba sprawdzić polisy. W Ameryce patrząc na filmy to codzienność.Coś się sędziom trochę pie... ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje