Udaremniono zamach na jednostkę policji w Warszawie. "Ładunki wybuchowe pod radiowozami"

25.05.2016 15:08
Komisariat Policji we Włochach

Komisariat Policji we Włochach (Fot. Google Street View)

1. Policja zatrzymała na gorącym uczynku trzech mężczyzn
2. Sprawcy przygotowywali zamach na komisariat Warszawa-Włochy
3. Policja: "Mają związek ze skrajnymi środowiskami anarchistycznymi"

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Trzej mężczyźni zostali zatrzymani pod zarzutem posiadania substancji i urządzeń o charakterze wybuchowym i umieszczenia ich pod dwoma radiowozami przy jednym z komisariatów w stolicy - przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Michał Dziekański. Grozi za to do 8 lat więzienia.



Jak dodał, chodziło o komisariat policji w stołecznych Włochach przy ul. 17 stycznia. - Podejrzani zostali przesłuchani, nie przyznali się do popełnienia przestępstwa i odmówili złożenia wyjaśnień. Nie znamy na tę chwilę motywu ich działania - zaznaczył.



Zatrzymani mężczyźni są w wieku 35, 31 i 17 lat; zostali aresztowani na trzy miesiące. Jak twierdzi policja i prokuratura, "mają związek ze skrajnymi środowiskami anarchistycznymi".

Sprawcy zostali aresztowani na trzy miesiące

Z kolei rzecznik prasowy stołecznej policji Mariusz Mrozek poinformował, że do zatrzymań "na gorącym uczynku" doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Śledczy nie mogli jednak ujawnić tych doniesień, bo "przez ten czas wykonywano czynności procesowe".

Według relacji rzecznika stołecznej policji jeden z mężczyzn pozostał na czatach, a dwaj pozostali minęli budynki i zaczęli montować pakunki pod samochodami. - Policjanci wkroczyli wtedy do akcji. Te trzy osoby próbowały wtedy uciekać, ale zostały bardzo szybko obezwładnione. Równie szybko ustaliliśmy, że pod samochodami pozostawione zostały ładunki wybuchowe. Na miejsce wezwano pirotechników. Ładunki zostały zabezpieczone - powiedział Mrozek.

- Przygotowane ładunki mogły zniszczyć te radiowozy. Obie butle miały lonty; chodziło o to, by sprawcy mieli czas na oddalenie się przed ich eksplozją - tłumaczył Mrozek. Wcześniej do policji napływały informacje operacyjne w tej sprawie. Jak dodał, miejsce przewidzianego ataku - na skutek tych informacji - objęte było "bardzo szczegółowym nadzorem".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


QUIZ: Większość Amerykanów poległa na tym teście dla 10-latków. A Ty?

Którego gazu najwięcej jest w ziemskiej atmosferze?
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ


Zobacz także
Komentarze (502)
Udaremniono zamach na jednostkę policji w Warszawie. "Ładunki wybuchowe pod radiowozami"
Zaloguj się
  • stereotyp76

    0

    Czyżby latem miała ruszyć rosyjska ofensywa na Ukrainie?

  • hens

    Oceniono 1 raz 1

    Parę butelek z Ludwikiem.....................zakazać Ludwika !
    Albo podatek .......masz zlewozmywak, 20PLN co miesiąc do rachunku za prąd.
    A co ?

  • Lutek 72

    0

    wolnywroclaw.pl
    Każdego dnia, kiedy policja i inne służby mundurowe brutalnie udowadniają swoją wyższość, musimy protestować. Nie ma i nie będzie zgody na przemoc aparatu opresji. Nigdy nie odwrócimy głowy, gdy tak jak teraz we Wrocławiu, człowiek zostaje brutalnie zamordowany przez policjantów. W świetle prawa, licząc na zapomnienie i brak uwagi społeczeństwa, mordercy z komisariatu Stare Miasto czują się świetnie. Co myśleli uderzając po raz kolejny, łamiąc nos i dusząc niewinnego człowieka?

    Igor Stachowiak miał tylko 25 lat, sobotnią noc spędził ze znajomymi. Nic szczególnego. Tragedia rozpoczęła się o godzinie 6 rano na wrocławskim Rynku. Patrol, interwencja, kajdanki i strzał z paralizatora. O godzinie 8.20 już w komisariacie stwierdzono zgon. Rodzina o śmierci Igora została poinformowana po 6 godzinach. Setki takich spraw automatycznie jest wyciszanych. Zawsze znajdzie się uzasadnienie dla użycia przymusu bezpośredniego, okoliczności łagodzące i bezpieczne miejsce dla agresywnych stróżów prawa. Niestety nie tym razem. Nagrania przypadkowych świadków i relacje przechodniów jasno wskazują, że Igor Stachowiak w momencie zatrzymania nie miał widocznych obrażeń ani na twarzy, ani na szyi i wbrew temu, co twierdzi policja, nie był agresywny.

    Wręcz przeciwnie, zaskoczony wzywał pomocy upominając się o uwagę przechodniów. Na komisariacie spędził półtorej godziny. Patrząc na jego martwą twarz można zrozumieć do jakiej zbrodni doszło w pokoju przesłuchań przy ul. Trzemeskiej we Wrocławiu. Zeznania policji o tym, że spadł z krzesła jako jedyne są prawdziwe. Znane z gestapowskich katowni w „brunatnych domach” SS, ubeckich kazamat i milicyjnych posterunków zrzucanie z krzesła skutego człowieka zwykle jest początkiem serii brutalnych ciosów.

    Twarzą o podłogę, kopniakiem w brzuch, pałką po nerkach. Krótkie żądanie o przyznanie się do winy i kolejna seria. Tym razem pałą w nos i duszenie, żeby zrozumiał swoje położenie. Agonia niewinnego człowieka w kałuży krwi i nerwowe ustalenie przyczyny zgonu.

    Informacja natychmiast obiegła miasto. Fala protestujących domaga się prawdy. Rodzina i przyjaciele pogrążeni w żałobie. Policja postanowiła nie rozmawiać. Pałki i szwadrony uzbrojonych funkcjonariuszy powinny wystarczyć. Ulica Legnicka i armatki wodne, aresztowania protestujących i brutalne pobicia.

    Nie jest ważne – mężczyzna, kobieta czy nastolatka. Zamiast słowa przepraszamy – policyjny chaos i przemoc. Agresywne ataki w okolicy komisariatu już po zdarzeniu i głośny protest były wołaniem o prawdę. Bilans po dwóch dniach protestów to 47 zatrzymanych, w tym siedemnastoletnia dziewczyna, która zawiniła tym, że stała w pobliżu komisariatu. Pomimo licznych prób rodzina nie uzyskała informacji, co się z nią dzieje.

    Opłakujemy śmierć Igora, łącząc się w bólu z rodziną.
    Nie zgadzamy się na bezkarność Policji.
    Solidaryzujemy się z zatrzymanymi.
    Razem z Wami stawiamy opór!!!

    Federacja Anarchistyczna Wrocław

  • leszek.30

    0

    Ta trójka, też z rodziny Kołakowskich z Gdańska ?

  • leszek.30

    0

    Zemsta wspólników ?

  • swansea

    Oceniono 4 razy 0

    RMF podaje, że bomberzy zadeklarowali się jako przeciwnicy pisiaków i rządu i z tego powodu generalnie chcieli uderzyć w policję.. czemu o tym GW nie pisze?

  • darpodinio

    Oceniono 5 razy 1

    Tow. Żakowski chciał Hamasu w Warszawie to ma. Dla niektórych na tym forum to Błaszczak doczepił sobie dredy i podłożył bombę, a może to Żakowski dał impuls do takich działań? Paru lewicowo wrażliwych squatersow wzięło sobie jego słowa za bardzo do serca.

  • krokodylek77

    Oceniono 2 razy -2

    A nastepni beda cyklisci z detka wypelniona wodorem,i nurkowie z harpunami na plotki.Ktos zyje ustawe jak tylko moze,
    Agent Tomek wrocil do pracy?

  • vladexpat

    Oceniono 4 razy 2

    Jak opór wobec specustawy "antyterrorystycznej" będzie za duży, to się zorganizuje jakiś udany zamach. Ot podstawy sztuki manipulacji społeczeństwem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje