Chciała udowodnić, że weganie mogą wszystko. Zmarła, zdobywając Mount Everest

1. Maria Strydom zmarła w sobotę podczas wyprawy na Mount Everest
3. Australijka chciała pokazać, że weganie są gotowi na duży wysiłek
3. Przyczyną śmierci była choroba wysokościowa

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

34-letnia Australijka - Maria Strydom - zginęła w sobotę w trakcie schodzenia z Mount Everest. Teraz okazało się, że podejmując ekstremalny wysiłek, kobieta chciała pokazać możliwości fizyczne osób praktykujących weganizm i w ten sposób walczyć ze stereotypami na ich temat.

Jak podają zachodnie media, m.in. "Times" i "The Washington Post", przed wyprawą Styrdom przed swoją wyprawą powiedziała twórcom bloga Uniewersytetu Monash, gdzie wykładała finanse: "Ludzie zdają się sądzić, że taka dieta kształtuje ludzi niedożywienych i słabych. Zdobywając siedem szczytów chcę pokazać, że w rzeczywistości są w stanie zrobić wszystko, a nawet więcej".

Australijka zmarła w wyniku choroby AMS (Acute Mountian Sickness), która pojawia się na wysokościach powyżej 2500 metrów n.p.m.. Dostępność tlenu w powietrzu, ze względu na rozrzedzenie atmosfery, jest tam zbyt mała jak na potrzeby organizmu ludzkiego. Trzeba zaznaczyć, że dieta nie ma nic wspólnego z pojawieniem się symptomów choroby wysokościowej. Bez względu na to, czy jemy wyłącznie warzywa, czy uwielbiamy steki, jeśli nie jesteśmy dobrze zaaklimatyzowani, AMS może się zakończyć śmiercią.

Przegrała z chorobą wysokościową

Marii i jej mężowi Robertowi udało się zdobyć szczyt. W trakcie przemieszczania się z obozowiska Camp 4 do Camp 3 oboje zaczęli jednak odczuwać objawy choroby AMS. Bezpośrednią przyczyną śmierci Marii był obrzęk płuc. Jej mężowi udało się uratować - przebywa teraz w nepalskim szpitalu, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Maria Strydom nie była amatorką - miała za sobą doświadczenie wspinaczkowe. Z publikacji na jej Facebooku wynika, że zdobyła wcześniej m.in. górę Ararat oraz szczyt Kilimandżaro.

W obecnym sezonie, trwającym jak zawsze od marca do maja, wspiąć się na Mount Everest od strony Nepalu udało się już 330 osobom. Śmierć poniosło jednak łącznie z ofiarami odnotowanymi w piątek i sobotę już czterech wspinaczy, w tym nepalski Szerpa, który spadł z wysokości 2 tys. metrów oraz himalaista z Włoch. Od zdobycia Everestu w 1953 r. przez Nowozelandczyka Edmunda Hillary'ego i Szerpę Tenzinga Norgaya śmierć na Dachu Świata znalazło ponad 250 osób.

A TERAZ ZOBACZ: W Kenii kłusownictwo to poważny problem. Walczą z nim w taki sposób



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


QUIZ: Czy te europejskie państwa ze sobą graniczą?

Z którym z tych państw graniczy Rumunia?
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ


Więcej o:
Komentarze (183)
Chciała udowodnić, że weganie mogą wszystko. Zmarła, zdobywając Mount Everest
Zaloguj się
  • al_fondo

    0

    "nie była amatorką (...) zdobyła wcześniej m.in. górę Ararat oraz szczyt Kilimandżaro"
    Kilimandżaro to ulubiony cel wycieczek angielskich emerytów i jupiszonów, którzy pewnego dnia postanowili wstać zza biurka. Wiem, bo zaopatruję tych ludzi w sprzęt. Oba szczyty to wysokogórski treking, a nie wspinaczka - zdobywają je co roku tysiące amatorów, którzy nigdy wcześniej nie byli w górach. Ścieżka kariery współczesnago alpinisty wygląda tak: wchodzę z jakąś wycieczką na Kilimandżaro, Ararat, Elbrus, albo Acocanguę, a potem płacę agencji, żeby mnie bezpiecznie wholowała po poręczówkach na Everest. Fajnie, że jest tylko kilka szczytów na świecie, na które wszyscy chcą wchodzić. W ten sposób cała reszta pozostaje przyjemnie pusta:)

  • leoleo

    0

    z tytułu/artykułu wynika że jednak nie mogą...

  • zelig777

    Oceniono 1 raz 1

    Szkoda, że nikt jej nie powiedział o Patriku Baboumianie, niedawnym mistrzu Europy strongmenów w trójboju siłowym i rekordziście świata w podnoszeniu belki, może wtedy nie musiałaby już niczego nikomu udowadniać.

  • ukos

    0

    Gazeta daje pożywkę świrom.

  • kluska11

    Oceniono 1 raz 1

    Bo, jak już pisałem wcześniej, cienka czerwona lina jest między głupotą a rozsądkiem!
    Albo jakoś tak!

  • polny_kwiatek13

    0

    W 1996 roku bodajże, jeden z przewodników, który w poprzednich latach 6 razy zdobył Everest, umarł przy zejściu na chorobę wysokościową. Miał na nazwisko Scott jeśli dobrze pamiętam. Nie był weganinem jadł mięso. To pewnie dlatego zachorował idąc tokiem rozumowania wyborczej.

  • ptr0

    Oceniono 1 raz -1

    Jak się Panu Bogu stawia wyzwania to się może tak skończyć.

  • renatka1

    Oceniono 1 raz 1

    "Chwytliwy" nagłówek, wprowadzający w błąd, a dopiero daleko w treści wyjaśnienie, że dieta nie ma nic wspólnego z pojawieniem się symptomów choroby wysokościowej. O czym więc jest artykuł?

  • hiszpan25

    Oceniono 1 raz 1

    pytanie co udowodnila swoja smiercia ta wegetarianka? ze nie kazdy moze wejsc na 8 tysiecznik? czy ze zawsze trzeba mierzyc sily na zamiary?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX