Czat z Kaczyńskim i komentarze o "katastrofie opozycji". Tak wysilało się TVP, żeby przykryć marsz KOD

1. Marsz KOD i opozycji osiągnął rekordową frekwencję. Ok. 200 tys. osób
2. W tym czasie w TVP Info transmitowano czat z prezesem PiS
3. Komentatorzy stacji: Katastrofa opozycji. We frekwencji pomogła pogoda

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Ulicami stolicy przeszedł marsz Komitetu Obrony Demokracji i partii opozycyjnych. Tradycyjnie pojawiły się problemy z oszacowaniem liczby uczestników. Dane policji i ratusza różniły się chyba jeszcze bardziej niż zwykle, ale wystarczy spojrzeć na relacje światowych mediów, by zrozumieć, że była to niewątpliwie udana dla organizatorów manifestacja. AFP napisała o rekordowej frekwencji, Reuters o marszu ciągnącym się przez trzy kilometry, a "Die Welt" o 250 tys. uczestników i największej demonstracji od dekad.

Internauci piją piwo i oglądają porno

Gdy przeciwnicy rządów PiS przemierzali dystans między placem Na Rozdrożu a placem Piłsudskiego, partia rządząca zorganizowała konkurencyjny event - czat z Jarosławem Kaczyńskim. Debiut prezesa PiS na Facebooku zaplanowano w telewizji TVP Info na godzinę 13.00, czyli równo ze startem marszu. Padały przeróżne pytania - od dotyczących uchodźców (nie będziemy przyjmować) aż po ulubioną potrawę prezesa (bigos).



Sam pomysł na bliskie obcowanie z internautami jest dosyć rewolucyjny, biorąc pod uwagę wcześniejsze wypowiedzi Kaczyńskiego na ich temat. - Wiadomo, kto ma przewagę w internecie i kto się nim posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować - mówił przed laty, pytany o pomysł głosowania w wyborach za pośrednictwem sieci. - Nie jestem entuzjastą tego, żeby młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota - tłumaczył.

Kaczyński swoimi refleksjami na temat internatuów dzielił się też całkiem niedawno. - Te ataki, nienawiść, to oddziałuje na najgorszą część społeczeństwa. W każdym społeczeństwie jest element zdemoralizowany, podły, animalny. Dzisiaj próbuje się ich przedstawić jako reprezentację Polaków. I oni są właśnie często aktywni w internecie, nakręcani przez część elit - mówił w wywiadzie dla Superstacji.

"Waterloo opozycji"

Liczy się to, że prezes zdanie zmienił i przez dwie godziny czatował z fanami. TVP Info całe wydarzenie transmitowała na swojej antenie, choć odpowiedzi prezesa były słabo słyszalne przez brak mikrofonu. Stacja uznała jednak, że widok siedzącego za biurkiem Kaczyńskiego będzie dla widzów atrakcyjniejszy, niż trwający w tym samym czasie marsz KOD, który, co więcej, zgromadził rekordową liczbę uczestników. Przebitki z manifestacji pojawiały się co prawda na ekranie, ale zajmowały najwyżej jego część - głównym wydarzeniem dnia był w końcu czat z prezesem.

Pewien zgrzyt w przekazie pojawił się nagle, gdy stacja - powołując się na obliczenia ratusza - poinformowała, że w marszu KOD i opozycji bierze udział 200 tys. osób i jest to "największy marsz po 1989 roku". Czy osoba odpowiedzialna za ten przekaz poniesie konsekwencje, tego możemy się tylko domyślać. Możemy się domyślać też tego, że sytuację postanowiono ratować. I tak komentatorzy w studio mówili już o 30 tys. uczestników marszu i "katastrofie opozycji", a nawet "Waterloo". Pojawiła się też opinia, że na marszu 10 kwietnia zwolenników PiS było cztery razy więcej niż przeciwników rządu na demonstracji KOD. Nie zabrakło również bodaj najprostszego z tłumaczeń - że dobra frekwencja była spowodowana ładną pogodą.



W obronie właściwego przekazu dwoił się i troił wiceszef publicystyki TVP Info Samuel Pereira. Pisał m.in. o tym, że "jedną z bardziej żenujących rzeczy na marszach KOD" jest "zawyżanie liczby uczestników przez wiceprzewodniczącą PO" Hannę Gronkiewicz-Waltz. Ocenił też, że marsz nie przebił liczebnością marszu obrońców Telewizji Trwam, i przypomniał o "pacyfikacji protestów" za rządów PO-PSL.

"Propaganda" w TVN24

O krok dalej poszła posłanka Joanna Lichocka, która oburzała się na Twitterze, że TVN24 nie relacjonuje czatu z Kaczyńskim. Ostatecznie, jak stwierdziła, stacja "raczyła zauważyć czat z liderem partii rządzącej". Jednocześnie Lichocka zarzuciła TVN24 propagandę, bo "twardo jadą z info" o frekwencji wynoszącej 240 tys. osób.



Co jeszcze działo się w TVP Info przy okazji czatu i marszy? Tego nie dowiemy się już ze strony internetowej stacji. Podstrona z relacją przestała bowiem istnieć.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (263)
Czat z Kaczyńskim i komentarze o "katastrofie opozycji". Tak wysilało się TVP, żeby przykryć marsz KOD
Zaloguj się
  • rozterka47

    Oceniono 1 raz 1

    tak , pogoda zapewne rozmonożyła uczestników , oni już naprawdę nie maja co wymyśłać ,

  • jerzy30

    Oceniono 1 raz 1

    Kur wizja odniosla kolejny sukces. Psychopata czatowal z psychopata. jeden zadawal pytania a drugi odpowiadal

  • agened

    Oceniono 1 raz 1

    Czy ktoś się poświęcił o i obejrzał ten "CZAD", z którego pan Waszczykowski dowiedział się wiele interesujących rzeczy?

  • obywalet

    Oceniono 6 razy 0

    PiSlam żyje w rzeczywistości alternatywnej. Wyszkolił się w propagandzie na zebraniach partyjnych PZPR i teraz pokazuje ile jeszcze pamięta

  • kayomi

    Oceniono 2 razy 2

    czatujący Kaczyński jest tak samo wiarygodny jak byłby Marian Kowalski na marszu KOD-u

  • last.j23

    0

    Nazwa TVP (Telewizja Polska) to rodzaj żeński. W tytule powinno być: " Tak wysilała się TVP..."
    Czy będzie Telewizja Narodowa TVN? :-)

  • stalowy_jez

    Oceniono 5 razy -3

    jak tusk okradal ofe, to tvp nadawala mecz w pilke kopana.

  • szach-mat0

    Oceniono 7 razy 1

    Lichocka zgłupiała, a co nas obchodzi Kaczyński - wiemy, że nakłamie, co znamy.

  • sparky123

    Oceniono 6 razy 0

    Ta cała manifestacja Kod-u ma taki wydźwięk jak hasło Kijowskiego Cała Polska Czyta Dzieciom:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX