Szansa na wybudzenie ze śpiączki córki Ewy Błaszczyk. Przyjeżdżają pionierzy badań

1. W Olsztynie odbędą się operacje wszczepienia tzw. neurostymulatorów
2. To nowatorska metoda ?wybudzania? osób w śpiączce, opracowana w Japonii
3. Być może to szansa dla córki Ewy Błaszczyk

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Pierwszą w Polsce klinikę dla dzieci po ciężkich urazach mózgu - "Budzik" - otwarto w 2013 roku z inicjatywy aktorki Ewy Błaszczyk. Teraz, po trzech latach od startu projektu, dla osób znajdujących się w stanie śpiączki pojawiła się nowa szansa na wybudzenie.

Na zaproszenie fundacji "Akogo?" w połowie maja do Polski przyjadą japońscy neurochirurdzy - pionierzy badań nad śpiączką. W Olsztynie przeprowadzą serię nowatorskich zabiegów wszczepienia stymulatorów osobom w śpiączce. Jak podaje fundacja "Akogo" metoda - stosowana do tej pory wyłącznie w Japonii - daje spektakularne efekty: ponad 60 proc. pacjentów do 35 roku życia po wszczepieniu urządzenia odzyskało świadomość.

Na początek cztery operacje, później więcej

Polsko-japońska współpraca to efekt listopadowej Międzynarodowej Konferencji Naukowej "Najnowsze osiągnięcia w diagnostyce i leczeniu śpiączki". Jak czytamy na stronie "Akogo?", prof. Isao Morita zgodził się wykonać wraz z prof. Wojciechem Maksymowiczem z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego cztery pokazowe operacje i przekazać swoją wiedzę polskim lekarzom. W przyszłości mają kontynuować projekt już na własną rękę.

"Do zabiegów będą kwalifikowani pacjenci w śpiączce (z minimalną świadomością), u których intensywna neurorehabilitacja nie była wystarczająca do wybudzenia" - informuje fundacja.

W języku medycyny zabieg nosi nazwę "nadtwardówkowej stymulacji rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym". Neurochirudzy otwierają kręgosłup i umieszczają elektrody nad oponą rdzenia kręgowego. Stymulacja prądem ma pobudzić rdzeń, a w konsekwencji poprawić ukrwienie mózgu, co może przyczynić się do wybudzenia pacjenta.

Na razie współpracujący z "Akogo?" specjaliści planują wykonać co najmniej piętnaście operacji. Na cztery zapowiedziane zabiegi pieniądze już są, potrzebne są natomiast środki na kolejne. Fundacja szacuje, że koszt jednej operacji to około 80-90 tys. złotych. Jedną z pierwszych czterech pacjentów poddanych zabiegowi ma być córka Ewy Błaszczyki - Aleksandra. W 2000 roku zakrztusiła się tabletką i do dziś nie odzyskała w pełni świadomości. Czy Ewa Błaszczyk wierzy, że wreszcie uda się uratować jej dziecko? - Staram się bronić przed takim życzeniowym myśleniem. Myślę, co jeszcze można zrobić. Ta metoda to jest to, co świat ma jeszcze jej do zaoferowania - mówiła "Faktowi".

W śpiączce od 16 lat

Fundację "Akogo?" Ewa Błaszczyk założyła w 2002 roku we współpracy z ks. Wojciechem Drozdowiczem, twórcą programu "Ziarno". Obok flagowego projektu - uruchomienia kliniki "Budzik" przy Centrum Zdrowia Dziecka - organizacja propaguje nowe rozwiązania medyczne i rehabilitacyjne dla dzieci po ciężkich urazach mózgu i prowadzi działalność edukacyjną.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (47)
Szansa na wybudzenie ze śpiączki córki Ewy Błaszczyk. Przyjeżdżają pionierzy badań
Zaloguj się
  • astronombosy

    0

    A gdyby tę metodę zastosowac na piśdzielcach to moze palanty przejrzały by na oczy?

  • astronombosy

    0

    Powstrzymajcie się! PiS-dzielcą się to nie podoba.

  • lp05

    Oceniono 1 raz -1

    Szkoda, że zabrakło informacji, ile rocznie kosztuje utrzymanie jednego miejsca w tej cudownej klinice i ile osób udało się wybudzić.

  • tobitornottobit

    Oceniono 6 razy 4

    Za każdym razem gdy piszecie o Ewie Błaszczyk i jej córce, powinniście ku przestrodze przypominać, że dziewczynka jest w takim stanie, w jakim jest, bo jej mama nie wiedział co robić gdy się dziecko zachłysnęło i po prostu siedziała i czekała aż przyjedzie karetka! Pokolenie pani Ewy jest już pod tym względem raczej stracone, ale trzeba robić wszystko żeby w szkołach od najmłodszych lat porządnie!! uczono pierwszej pomocy, bo taka wiedza w przeciwieństwie do klepania z pamięci modlitw, naprawdę ratuje życie

  • rumpa

    Oceniono 2 razy 0

    Utrzymali tę dziewczynkę przy życiu, na siłę. Teraz na siłę spróbują ja obudzić. Tzn dać jej świadomość, że jest zamknięta w swoim ciele.
    Jakoś inaczej rozumiem humanitaryzm.

    Wg mnie lekarze nie działali w interesie dziecka, tylko matki - właśnie owdowiałej - i swoim - też bym się bala co zrobi popularna aktorka, jak umrze jej dziecko, zaraz po śmierci męża.
    Bo nie mogę uwierzyć, że nie wiedzieli, co robią, jaki będzie tego wynik ( po tak długim niedotlenieniu mózgu, urazowa śpiączka rokuje lepiej) - i nie mogę też uwierzyć, że uważają, że odnieśli sukces i że są z siebie dumni.

  • rumpa

    Oceniono 3 razy 1

    Poczytałam trochę. Nie po polsku, rzecz jasna. Zdaje się, szanowni państwo, że nie do końca łapiecie termin - wybudzić. Widzicie osobę, która się "budzi" jak wy rano, nieco zdrętwiałą i po krótszej lub dłuższej rehabilitacji, zaczyna nowe życie, może nawet na wózku, ale jakoś - idzie do przodu, zaczyna mówić, może czytać, obsługiwać komputer itd. Nic z tego. Z paru - niewielu tekstów - wynika, że się "budzą" czyli odzyskują świadomość i to wszystko. Mogą się uśmiechnąć świadomie do matki czy ojca i ... to wszystko. Innymi słowy - dostają generalnie świadomość swojego ch...ego stanu i ... to wszystko. W reportażu jaki czytałam, jakiegoś Amerykanina uderzył fakt, że profesor - ten konkretny, co tu przyjedzie operować - i w ogóle cała obsługa szpitala, ma konkretnie w d... co czuje pacjent. W ogóle nic ich to nie obchodzi. Zapytana wprost japońska tłumaczka, czy to w ogóle dobry pomysł, że tutaj mówią tylko o rodzicach, że rodzicom (sic!) będzie łatwiej, jak syn będzie im mrugał, a co z samym synem, co on dostanie, w ogóle nie łapała problemu - aleosochodzi? oni są tak kochani i zaopiekowani, jak mogą się źle czuć?
    No własnie, wg japońskiej kultury, nie mogą, nie mają prawa.

  • burkaklucha

    Oceniono 6 razy 6

    Jaki to piękny człowiek, pani Ewa Błaszczyk! Mam dla niej wiele podziwu i szacunku. Życzę Oli i wszystkim pacjentom, żeby wspaniałym lekarzom udało się przywrócić ich do życia z nami. Pani Ewie życzę dużo zdrowia i szczęścia.

  • bronek_pierdola

    Oceniono 7 razy 7

    powodzenia !!!

  • dziubdziusie

    Oceniono 9 razy 9

    Powodzenia!!! Ponad 60-procentowa skuteczność tej metody daje nadzieję, może Aleksandra będzię miała to szczęście, wszyscy trzymamy mocno zaciśnięte kciuki!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX