Liroy odpowiada na krytykę lidera U2. Zaprasza go do Polski i pisze list: "Dear Bono..."

1. Poseł Liroy-Marzec napisał list do lidera U2 Bono
2. Liroy zaprasza w nim muzyka do Warszawy, żeby ?podyskutować o Polsce?
3. Wcześniej Bono przed Kongresem USA skrytykował Polskę za nacjonalizm

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Poseł Piotr Liroy-Marzec chce zaprosić do Polski Bono i wyjaśnić mu, że sytuacja naszego kraju jest daleka od tego, jak widzi ją irlandzki muzyk - donosi internetowy serwis Newsweeka.

Lider U2 w wystąpieniu przed amerykańskim Kongresem wymienił Polskę i Węgry jako te państwa, które coraz silniej odwracają się w stronę skrajnie prawicowych poglądów. W jego opinii reprezentują niebezpieczny "hipernacjonalizm".

"Zapraszam do Warszawy jako muzyk i jako poseł"

Liroy-Marzec wystosował do Bono list, w którym chwali muzyka za znajomość realiów społeczno-politycznych, ale jednocześnie zaznacza, że Irlandczyk swoją wiedzę o sytuacji w Polsce "oparł na wątpliwych źródłach" i jest ona "daleka od prawdy". Dokładną treść pisma - napisanego oczywiście po angielsku - przytacza "Rzeczpospolita".

"Będę szczery - zatkało mnie, kiedy dowiedziałem się o twoich słowach dotyczących Polski" - napisał poseł Kukiz'15. Liroy planuje udowodnić Bono, że polska demokracja ma się dobrze - "Jako muzyk i poseł chciałbym cię zaprosić do Warszawy, żebyśmy mogli przedyskutować kwestie, które poruszyłeś w wystąpieniu i żebyś mógł zobaczyć prawdziwe oblicze Polski".

Liroy zdaje sobie sprawę, że grafik lidera U2 jest "napięty", dlatego zaprasza do Warszawy "w każdym dogodnym dla niego terminie". "Musimy niezwłocznie przedyskutować te kwestie, żeby uniknąć nieporozumień w przyszłości, bo twój głos ma wielkie znaczenie i liczą się z nim na świecie" - kończy swój list poseł.

Prawica krytykuje Bono

- Nacjonalizm jest zagrożeniem, mowa nienawiści jest zagrożeniem - mówił lider rockowego zespołu U2 przed amerykańskim Kongresem. - Widzieliśmy w latach 40. XX wieku, jakie ma to skutki. Musimy stawić czoła zagrożeniu, za jakie uważam nacjonalizm (...) Kraje takie jak Węgry czy Polska politycznie przesuwają się na prawo, w stronę hipernacjonalizmu (...) To rzeczy nie do pomyślenia - dodał.

Słowa Bono nie przypadły do gustu polskim politykom i publicystom, szczególnie tym po prawej stronie. Skrytykowali je m.in. Adam Bielan z PiS, David Wildstein i posłanka Krystyna Pawłowicz. Do sprawy zupełnie inaczej odniósł się sam szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Enigmatycznie napisał tylko: Pro publico Bono:)

A TERAZ ZOBACZ: Wybaczenie? Tak Jarosław Kaczyński pokazał, co sądzi o apelu prezydenta



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


Bardzo nas denerwują, ale nie możemy się ich pozbyć z głowy. Sprawdź, czy naprawdę znasz teksty piosenek z reklam

Za co w reklamie dziękowało nam Merci?
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ


Więcej o:
Komentarze (318)
Liroy odpowiada na krytykę lidera U2. Zaprasza go do Polski i pisze list: "Dear Bono..."
Zaloguj się
  • koncentracjamiary

    0

    Poseł Marzec ma zabójcze mniemanie o swojej wielkości. Przyjacielu naprawdę nie z każdym głupkiem trzeba w życiu rozmawiać.

  • zyks

    0

    No, no, pieśniarz - polityk Liroy wzywa Bono na dysputy, żeby się tłumaczył. Powiem tak:
    - za wysokie progi na Liroya nogi
    - co wolno wojewodzie, to nie tobie, mały smrodzie

  • razb1947

    Oceniono 6 razy 4

    Korwin nie lubi Boniów- sam wymierza kare.

  • marillion73

    Oceniono 6 razy 2

    Od kiedy Leroy Jest muzykiem? Od kiedy ma na tyle w głowie rozumu by się wypowiadać za Polskę?

  • sartcitizen

    Oceniono 1 raz 1

    znalaz sie muzyk osd siedmiu bolesci jaki muzyk taki pOsel

  • Oceniono 5 razy 5

    Leroy jakiś Ty zacofany i ślepy ,Bono takich omija szerokim łukiem nie ta półka została Ci K.Pawłowicz ten sam sposób myślenia!!!

  • markjer

    Oceniono 9 razy 1

    liroj to żenada!

  • david321

    Oceniono 1 raz 1

    Kurdupel odkad sie zajal politykowaniem to juz do bluecity po bulki i ser nie przychodzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX