"Haaretz": Belgijskie służby wiedziały o planach zamachów. Nie zrobiły tego co trzeba

23.03.2016 19:00
Sytuacja w Brukseli po zamachach

Sytuacja w Brukseli po zamachach (AP)

1. "Haaretz": Belgijski wywiad miał informacje o celach ataków w Brukseli
2. Zdaniem dziennika, ataki zostały zaplanowane w Państwie Islamskim
3. Gazeta krytykuje służby za brak odpowiednich środków bezpieczeństwa

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Belgijski wywiad, podobnie jak inne zachodnie agencje wywiadowcze, miał precyzyjne informacje na temat planowanych zamachów terrorystycznych w Brukseli" - napisał izraelski dziennik "Haaretz".

"Ataki zaplanowano w Rakkce"

Według gazety belgijski wywiad miał z wyprzedniem wiedzieć, że terroryści z dużym prawdopodobieństwem uderzą w brukselskie lotnisko i metro. "Haaretz" twierdzi także, że zamachy zostały zaplanowane w Rakkce, stolicy Państwa Islamskiego, zatwierdzone przez jego przywódców i stamtąd koordynowane.

Bezpośrednią przyczyną wtorkowych ataków miało być aresztowanie Salaha Abdeslama, organizatora listopadowych zamachów w Paryżu, z którym powiązani byli terroryści z Brukseli. Przywódcy PI mieli się obawiać, że dżihadysta wyjawi śledczym szczegółowe informacje na temat planowanej akcji w Belgii. Wcześniej w mediach pojawiły się informacje, że Abdeslam zdecydował się na współpracę z belgijskimi służbami.

Zdaniem "Haaretz", posiadane informacje powinny zaalarmować służby. "Mimo tej wiedzy nie zastosowano dodatkowych środków bezpieczeństwa - nie chroniono odpowiednio miejsc, w których mogło dojść do zamachów" - konkluduje dziennik.

Co się wydarzyło 22 marca w Brukseli?

W atakach terrorystycznych, do których przyznało się Państwo Islamskie, zginęło ponad 30 osób, a 260 zostało rannych. Do zamachów doszło rano na lotnisku oraz na stacji metra niedaleko siedziby Komisji Europejskiej. Atak na lotnisku przeprowadzili dwaj terroryści samobójcy, bracia Chalid i Brahim el-Bakraoui. Byli poszukiwani przez policję, która podejrzewała ich o powiązanie z zamachami w Paryżu w 2015 roku.

W wielu krajach europejskich po zamachach wprowadzono dodatkowe środki bezpieczeństwa. We Francji i w Niemczech wzmocniono kontrole na granicach. Zwiększono ochronę lotnisk m.in. w Londynie, Frankfurcie nad Menem, Pradze, Bukareszcie i Warszawie.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także

Najnowsze informacje