Hiszpania: wypadek autokaru ze studentami z Erasmusa. Nie żyje 13 studentek, wśród rannych Polak

20.03.2016 11:57
1. 13 osób nie żyje, a 34 zostały ranne w wypadku w Katalonii
2. Ofiarami są studenci z zagranicy z programu wymiany Erasmus
3. Polskie MSZ: "Wśród rannych jest obywatel Polski"

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Autobus rozbił się ok. godz. 6 czasu lokalnego, na jednej z głównych dróg Katalonii - autostradzie AP7, biegnącej wzdłuż wschodniego wybrzeża Hiszpanii, niedaleko Freginals, około 150 km na południe od Barcelony.



Zginęły studentki

Według najnowszych informacji 13 osób zginęło, a hospitalizowano 34. Wcześniej agencje informowały o 14 osobach zabitych w wypadku i 43 rannych.

Jak przekazała hiszpańska agencja EFE, śmiertelne ofiary wypadku to studentki z różnych uczelni, uczestniczące w unijnym programie wymiany studenckiej Erasmus. Większość z nich studiowało na Uniwersytecie Barcelońskim i Uniwersytecie Autonomicznym w Barcelonie. Władze Katalonii nie podały jeszcze tożsamości ofiar do wiadomości publicznej.

Ranny Polak, MSZ czeka na informację o ofiarach

"The Guardian" podał z kolei, że ranni pochodzą aż z 19 krajów: Francji, Holandii, Węgier, Niemiec, Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, Czech, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Włoch, Peru, Bułgarii, Irlandii, Palestyny, Japonii, Ukrainy i Polski.

- Z informacji uzyskanych przez nasze służby konsularne z centrum kryzysowego w Tortosa wynika, że na obecną chwilę wśród poszkodowanych w wypadku jest jeden polski obywatel, aktualnie hospitalizowany - potwierdził dyrektor biura prasowego MSZ Rafał Sobczak. Dodał, że konsul jest w kontakcie z rodziną rannego. - Cały czas oczekujemy jednak na identyfikację przez służby hiszpańskie ofiar śmiertelnych wypadku - zaznaczył dyrektor.

Życiu rannego Polaka nic nie grozi - poinformował na Twitterze dziennikarz Radia ZET, Mariusz Gierszewski. Jeszcze dziś ma opuścić szpital. - MSZ czeka na identyfikację ofiar - dodał reporter.



Władze regionu uruchomiły specjalny numer telefonu, pod który mogą dzwonić rodziny i bliscy: +34 900400012

Wypadek przeżył kierowca autobusu. Został przesłuchany. Testy medyczne wykazały, że nie był pod wpływem alkoholu ani narkotyków. Studenci wracali z Walencji, gdzie odbywało się tradycyjne święto ognia (Fallas de Valencia), znane m.in. z pokazów fajerwerków.

Błąd ludzki?

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną wypadku, choć dyrektor departamentu spraw wewnętrznych Katalonii Jordi Jane zakłada, że "był to ludzki błąd".

- Kierowca uderzył w barierę po prawej stronie jezdni i skręcił w lewo tak gwałtowne, że autokar znalazł się na drugim pasie autostrady - wyjaśnił Jane. - Następnie autokar uderzył w pojazd nadjeżdżający z naprzeciwka; dwóch pasażerów tego pojazdu zostało rannych - sprecyzował.

Potrzeba było 17 zastępów straży pożarnej oraz dźwigu, by usunąć autokar z autostrady i dostać się do uwięzionych we wraku ludzi.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Najnowsze informacje