W "Trójce" audycja o obalaniu komunizmu w Polsce. A Mann zrezygnowany: "Nic nie poradzę"

19.03.2016 13:34
Wojciech Mann

Wojciech Mann (Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta)

1. "Nic nie poradzę" - tak Wojciech Mann skomentował maile od słuchaczy
2. Chodzi o audycję dotyczącą roli Wałęsy w obaleniu komunizmu
3. Jej uczestnicy mówili głównie o "uwikłaniu agenturalnym" Wałęsy

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Przychodzą nowe listy i wszystkie na ten sam temat, a ja mogę udzielić tej samej odpowiedzi "nic nie poradzę" - tak Wojciech Mann podsumował wczoraj audycję w której Paweł Lisicki rozmawiał ze Sławomirem Cenckiewiczem o obaleniu komunizmu i roli w tym Lecha Wałęsy.

Paweł Lisicki to redaktor naczelny naczelny tygodnika "Do Rzeczy". W "Trójce" po "dobrej zmianie" prowadzi poranny "Salon polityczny Trójki". Wczoraj jego gościem był Sławomir Cenckiewicz - dyrektor Centralnego Archiwum Wojskowego i autor książki "Wałęsa, człowiek z teczki".

- Mam wrażenie, że Polacy żyli w przeświadczeniu, że komunizm został obalony przez "Solidarność", a szczególnie przez Lecha Wałęsę - zaczął program Lisicki.

Cenckiewicz pytany o to, kto obalił komunizm wymienił: 1. ruch antykomunistyczny z "Solidarnością" na czele, 2. Kościół katolicki, jako najdłuższą konspirację jawną i niejawną po roku 1944, 3. płk. Kuklińskiego i 4. "pewien splot wydarzeń międzynarodowych".

Cenckiewicz o "lewarze na manipulowanie przywódcą"

A jaką rolę odegrał Lech Wałęsa? Zdaniem Cenckiewicza był "przywódcą ruchu antykomunistycznego", ale "jest kwestią do ustalenia czy był tym, który przeszkadzał czy tym, który przewodził". - Ja mam wątpliwości co do autentyczności tego przywództwa. Uważam, że było naznaczone nie tyle naturalnym umiarkowaniem i grą ale bardziej naznaczone było zdradą i syndromem z lat 70. - mówił Cenckiewicz.

Prowadzący i gość audycji sporo mówili o "uwikłaniu agenturalnym", "syndromie agenturalności nie wypartej", "lewarze na manipulowanie przywódcą", "pytaniu o suwerenność tego ruchu", roli Wałęsy przy okrągłym stole i rozmowach w Magdalence.

Po audycji smutnym głosem odezwał się prowadzący poranne pasmo Wojciech Mann: - Otrzymałem od państwa ogromną liczbę [maili - red]. W tej chwili przychodzą nowe listy i wszystkie na ten sam temat. A ja mogę udzielić tej samej odpowiedzi "nic nie poradzę" - skomentował i zrezygnowanym głosem przeczytał prognozę pogody.



PS

Nie wiemy na pewno, czy listy słuchaczy dotyczyły porannej audycji czy też może zwolnień "trójkowych" dziennikarzy. Ostatnio zwolniono m.in. wieloletniego dziennikarza stacji Jerzego Sosnowskiego.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (479)
Zaloguj się
  • bogna571

    0

    Czyli wyszło na to,że Polacy nie mieli żadnego udziału w obalaniu komunizmu, ot, trafiło się ślepej kurze ziarno.

  • zdzisek1949

    0

    Wojciech Mann na znak protestu może odejść z TRÓJKI czeka na
    niego radio tok FM.

  • kochambolka

    Oceniono 1 raz 1

    Nie umiem przewidywać numerów TOTO LOTKA...ale....
    .... nadszedł dzień zapłaty....
    BOLEK..to BOLEK!...2 lata temu pisałam...
    $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
    Udostępniony publicznie - 16.01.2014

    "...bolek dziękuję ci, że robisz reklamę dla książki Pana Cenckiewicza - do reszty żeś zgłupiał. bolek jestem Jasińska - siostrą twojej ofiary Jasia Jasińskiego, za którego skasowałeś najwięcej kasiory. POdaj mnie bolku do sądu - może wygrasz, sPOtkasz się z "najlepszym kolegą"- skoro nie chciałeś się z nim spotkać na procesie z Wyszkowskim.
    bolek ty jesteś kabel, nie związkowiec! Bolek nadejdzie dzień rozliczenia za kablowanie "przyjaciół", za malwersacje podatkowe, za kradzież kasy z zachodu, rozliczysz się z wpływów za tzw. bełkot wykładowy a także policzony będzie bolka majątek. Nie może być by kukła PZPR była bezkarna i opływała z całą patologiczną rodzinką w luksusy lepsze niż angielska królowa. Za markę WAŁĘSA - HITLER już dziękujemy!..."

  • kochambolka

    Oceniono 1 raz 1

    BOLEK ..ty to jednak masz szczęście!
    Gdyby to był czas okupacji...mój stryj jako delegat Rządu Londyńskiego ...po prostu podpisał by wyrok śmierci na ciebie szujo...donosicielu...sprzedawczyku...SB ku...zbrodniarzu..zdrajco...szkodniku POLSKI!

  • fezuj

    Oceniono 1 raz 1

    Ja od kilku tygodni już Trójki nie słucham, bo się po prostu nie da. Manipulacja i kacza propaganda. Przerzuciłem się na audiobooki i podcasty. Ale wierzę, że obecna władza zostanie szybko obalona i Trójka wróci do swoich dobrych korzeni.

  • kaczorbe

    Oceniono 1 raz 1

    prawdą jest że nie obalił-raczej Gorbaczow się do tego przyczynił swoimi reformami, a Wałesa wykorzystał nieuwagę władz....ale uważam że wykorzystywanie zbiorów IPN do walki politycznej jest delikatnie mówiąc niestosowne...to były takie a nie inne czasy i nie mam żalu do tych ludzi..nie oceniajcie bo sami nie wiecie jakbyście się zachowali w danej sytuacji...czarne plamy w historii zawsze się znajdą bo jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy....obecni rządzący krytykują przeszłość a niech zweryfikują swoje poczynania.

  • stanislaw.sk

    Oceniono 4 razy 2

    Pierwowzorem kombatanta TW „Balbiny” jest Lucuś, bohater opowiadania S. Mrożka „OSTATNI HUSARZ”
    Cyt.:
    Tymczasem Lucuś wstępuje do szaletu publicznego. Starannie zamyka się w kabinie. Po upływie chwili z tygrysim światłem w oczach rozgląda się raz jeszcze czy jest sam - po czym błyskawicznie wyjmuje z kieszeni ołówek i pisze na ścianie: "Precz z bolszewizmem!".
    Lucuś działa od dawna i chociaż życie tak intensywne szarpie mu nerwy i przyprawia o bezsenność - nie rezygnuje.
    Lucuś jest ostrożny, zmienia charakter pisma. Od czasu do czasu pożycza także w biurze wieczne pióro od swojego zwierzchnika. "Jeżeli zidentyfikują, do kogo należy pióro, którym to napisałem... Ha ha..." - i śmieje się groźnie na myśl, jak z pyszna będzie się miał kierownik biura i jak w błąd zostaną wprowadzeni jego, Lucusia, prześladowcy. Siepacze.
    Czasami sytuacja ścina krew w żyłach Lucusia. Zdaje się, że nie ma wyjścia. Na przykład pewnego razu, gdy pisał na ścianie: "Katolicy się nie dadzą" - ktoś gwałtownie załomotał do drzwi. Serce Lucusia zamarło. Był pewien, że to oni. Gorączkowo starł świeży napis. Łomotanie nie ustawało. Lucuś połknął jeszcze ołówek i dopiero wtedy otworzył. Wpadł tęgi mężczyzna z teczką (czyżby prokurator? - przemknęło Lucusiowi przez myśl), czerwony na twarzy, bez słowa wypchnął Lucusia i sam się zamknął. Ale Lucuś długo pamiętał tę chwilę.”

  • Tomasz Fedyna

    Oceniono 9 razy -7

    Wałęsa od samego początku Solidarności był trolem, którego zadania zmieniały się z czasem. Na samym początku miał być prowokatorem który dostarczy pretekstu do spacyfikowania tego ruchu ( patrz jego propozycje podpalania kom. PZPR-u w rozmowie z Gwiazdą ), gdy ten temat nie zaskoczył obstalowano go na siłę jako tego który będzie przewodniczył sierpniowym rozmowom w stoczni, pomimo że związek nie wyznaczył go do tej roli ( motorówka WSW a nie skok przez ogrodzenie dostarczył Lecha na teren stoczni ), Niestety większość narodu dalej żyje fałszywą legendą Lecha męża opatrznościowego co to sam obalił komunizm. Niestety prawda jest nieprzyjemna, zostaliśmy zrobieni w Balona, na Maksa :-]

  • wiesscar

    Oceniono 8 razy -4

    mam nadzieje ze Mann tak nie zeswiruje politycznie jak Materna,
    za ten spokoj poważam Manna bo zachowuje się godnie,
    dla mnie to człowiek muzyki a nie polityki, robi w tym od lat,
    i to porzadna robota dziennikarza muzycznego,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje