Specjalny zespół zbada zaniedbania BOR przy prezydenckim konwoju. "Daliśmy im 14 dni"

18.03.2016 09:58
Pęknięta opona w prezydenckim BMW

Pęknięta opona w prezydenckim BMW (Wiadomości TVP)

1. MSWiA: zespół zbada, czy BOR zaniedbał obsługę prezydenckiego konwoju
2. Bezpośrednią przyczyną decyzji jest artykuł "Rzeczpospolitej"
3. Zespół będzie miał 14 dni na wyjaśnienie sprawy

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Szef MSWiA powołał specjalny zespół kontrolny, który ma zweryfikować doniesienia medialne o zaniedbaniach BOR dotyczących obsługi floty aut, którymi podróżuje prezydent Andrzej Duda - poinformował Jarosław Zieliński, wiceszef resortu odpowiedzialny za służby mundurowe.

Dodał, że zespół ten sprawdzi ponadto "procedury ochronne, czyli przeprowadzi głębszy audyt". - Daliśmy temu zespołowi 14 dni, aby wyjaśnił tę sprawę - powiedział wiceszef MSWiA.

Wiceszef MSWiA nadal ufa szefowi BOR

Wiceszef MSWiA nie chciał powiedzieć wprost, czy w wewnętrznym raporcie BOR sporządzonym po wypadku była informacja o tym, jakoby blisko 4-tonową limuzyną próbowano podjechać pod wyciąg drogą szutrową i tam uszkodzono oponę. - To, co powiedziało Biuro Ochrony Rządu, to jest to, co mogło powiedzieć w swojej ocenie. Natomiast tę sprawę zbada też nasz zespół - oświadczył.

Podkreślił, że nadal ma zaufanie do szefostwa BOR. - Póki tego zaufania nie straciłem, to je mam - powiedział RMF FM Jarosław Zieliński.

14 dni na wyjaśnienie sprawy

W piątek "Rzeczpospolita" napisała, że w nowe informacje o wypadku na A4 z udziałem prezydenckiego samochodu wskazują, że "w BOR świadomie narażano prezydenta na niebezpieczeństwo", a w dniu zdarzenia "popełniano też błąd za błędem". Według "RZ" "w limuzynie Andrzeja Dudy założono oponę wycofaną z użycia; nowych w magazynie nie było".

- Po doniesieniach prasowych uznaliśmy, że to wymaga sprawdzenia ze strony ministra spraw wewnętrznych i administracji, stąd zespół kontrolny MSWiA, który sprawdzi tę sprawę i zweryfikuje to, co podaje prasa - powiedział Zieliński dziennikarzom w piątek w Sejmie.

Dodał, że zespół ten sprawdzi ponadto "procedury ochronne, czyli przeprowadzi głębszy audyt". - Daliśmy temu zespołowi 14 dni, aby wyjaśnił sprawę - powiedział wiceszef MSWiA.

Wewnętrzne ustalenia BOR

Na początku marca w samochodzie, którym podróżował prezydent autostradą A4, doszło do uszkodzenia opony tylnego koła, w wyniku czego auto wpadło w poślizg i zsunęło się do rowu. Nikomu nic się nie stało.

W ubiegłym tygodniu wiceszef BOR płk Jacek Lipski przedstawił wewnętrzne ustalenia ws. incydentu z limuzyną prezydenta. Według niego czynności sprawdzające wykazały, że dwie instrukcje podpisane przez poprzednich szefów BOR - gen. Krzysztofa Klimka z 2013 r. i gen. Mariana Janickiego z 2009 r. - "są niezgodne z normami bezpieczeństwa, które przewidział producent pojazdu, obowiązującymi w 2010 r. w odniesieniu do opon dla samochodu BMW 7 High Security".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (168)
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 60 razy 50

    co najlepszy minister spraw wewnętrznych od czasów bitwy pod Grunwaldem wykombinuje, żeby to była jednak wina Tuska?

  • yeah_bunny

    Oceniono 60 razy 50

    No ale jak to... Przecież wszystko jest super, Blaszczak jest boski, PiS ma najlepszych na swiecie fachowców, a Polacy wreszcie wstali z kolan i żyją godnie po zamachu terrorystycznym z 2010 w ktorym polegla zdradzona o swicie elita swiatowa.... czy cos pomylilam?

  • fakiba

    Oceniono 44 razy 36

    Jakieś żarty , Błaszczak powoła zespół który oceni czy dokonał dobrej zmiany , wywalając fachowców , a na ich miejsce wsadzając swoich nieudaczników

  • kczyna

    Oceniono 45 razy 35

    W instrukcji nie było, że nie używa się opon wycofanych z eksploatacji.

  • esmeras

    Oceniono 34 razy 30

    1. Założyli zużytą, wycofana oponę.

    2. Pojechali w zbyt długa trase tym samochodzem ze zbyt duża predkością.

    3. Podjechali kamienistą drogą gruntową gdzie uszkodzili oponę.

    4. Wracali z nadmierną prędkością (narażając siebie i ludzi na drodze - karygodne).

    5. Nie zwracali uwagi na wskaźnik alarmujący o spadającym ciśnieniu w uszkodzonej oponie.

    Zabiliby drugiego prezydenta - Polska byłaby znana, z tego, że gdy do władzy dochodzą nieudacznicy z prawicy to zabijają prezydentów.

  • skullder

    Oceniono 34 razy 28

    To jest robota dla Macierewicza. Jak to możliwe, że pancerna limuzyna z pancerną oponą zawiodła na prostej drodze? Czekam na wnikliwe eksperymenty z udziałem gotowanych parówek i puszek po pepsi. Oczywiste jest, że zniszczenie opony poprzedziła seria mikroeksplozji a za sprawą stoi Tusk, Kopacz i Putin, dla których NaszKochanyPrezydentSłońceNarodu jest solą w oku. Teraz trzeba to tylko poprzeć odpowiednim raportem.

  • no.idea.pro

    Oceniono 38 razy 28

    To jest tak śmieszne, że aż chce się płakać... Nadęty Kaczaszenka tropiący wszędzie dokoła "zbrodnie" i "układ", a w rzeczywistości banda idiotów nieradzących sobie z najprostszymi zadaniami. Od razu było czuć, że potencjalnie śmiertelny wypadek pisowskiego prezydenta (to cud, że nic nikomu się nie stało - lub raczej zasługa konstrukcji samochodu) to po Smoleńsku nie może być przypadek, a wręcz absurdalne zaniedbania i lekceważenie procedur graniczące z idiotyzmem.

  • 7ogamihcra

    Oceniono 37 razy 27

    A na przykład helikopterem...to nasz dzielny maliniak boi się latać ?
    Lepiej stwarzać zagrożenie na drogach dla siebie i innych jadąc z wielokrotnie większą prędkością jak dopuszczalna.?

  • esmeras

    Oceniono 26 razy 26

    Ta zmiana koła w limuzynie na stary zuzyty kapec to najlepszy symbol

    #DobraZmiana

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje