Gdynia: Obcokrajowcy chcieli kupić broń bez zezwolenia. Sprzedawcy wdrożyli procedury antyterrorystyczne

16.03.2016 19:40

SŁAWOMIR KAMIŃSKI

1. Dwóch Holendrów próbowało kupić w Gdyni broń bez zezwolenia
2. Dzięki czujności sprzedawców mężczyzn szybko zatrzymali antyterroryści
3. RMF FM: Podejrzani wielokrotnie notowani przez holenderską policję

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Dwóch Holendrów, najprawdopodbniej pochodzenia arabskiego, chciało bez zezwolenia kupić broń w sklepie militarnym w Gdyni. Sprzedawca odmówił, a wtedy mężczyźni zaproponowali mu kilkukrotnie wyższą cenę.

Pracownicy sklepu poinformowali o sprawie policję, a antyterroryści szybko zatrzymali podejrzanych.

"Najprawdopodobniej przeprowadzali rekonesans"

- Za każdą ze sztuk, która normalnie warta jest po 2,5 tys. złotych, zaproponowali po 2,5 tys. dolarów. Mieli przy sobie gotówkę - powiedział dziennikarzom trójmiejskiej "Gazety Wyborczej" Cezariusz Stolarczyk, współwaściciel sklepu z militariami.

Mężczyźni byli zainteresowani glockiem i kałasznikowem. Zaproponowali, że kupią broń "na lewo", z wymazanymi numerami. W ocenie sprzedawcy, obywatele Holandii "wyglądali na pochodzących z Bliskiego Wschodu".

Przypadek chciał, że w sklepie był również obecny czynny żołnierz, weteran kilkunastu misji w Afganistanie, który obecnie prowadzi szkolenia antyterrorystyczne. To on przejął rozmowę z Holendrami, a Stolarczyk zadzwonił w tym czasie po odpowiednie służby i zapisał numery rejestracyjne samochodu, którym przyjechali mężczyźni.

- Wcześniej daliśmy sobie niewerbalne znaki. Zwróciliśmy uwagę, że mężczyźni mieli wiedzę na temat broni, potrafili się nią posługiwać. To wzbudziło naszą czujność i wdrożyliśmy procedury, które stosuje się w takich sytuacjach - relacjonował Stolarczyk.

Wielokrotnie notowani przez policję

Informacje przekazane przez sprzedawców zaaowocowały akcją antyterrorystyczną w centrum handlowym Riviera w Gdyni. W poniedziałek około godz. 21 policjanci zatrzymali trzech 30-letnich mężczyzn. Nie byli uzbrojeni, a w ich pokojach hotelowych odnaleziono tylko gaz pieprzowy i narzędzia do otwierania samochodów.

Na razie śledczy nie ujawniają szczegółów dotyczących podejrzanych. Nie wiadomo, czy może np. chodzić o planowanie akcji terrorystycznej. Mężczyznom postwiono póki co zarzuty nielegalnej próby zakupu broni.

Jednak, jak dowiedział się reporter radia RMF FM, podejrzani byli wielokrotnie notowani przez holenderską policję - za posiadanie broni palnej, napady z użyciem przemocy i kradzieże, m.in. samochodów.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (121)
Zaloguj się
  • uzdek98

    Oceniono 1 raz 1

    nie no, po prostu takie terrorysty, ze az strach... jada kupic bron w legalnym sklepie, namawiaja sprzedawce zeby im ja sprzedal bez zezwolenia, probuja namowic zeby za dopłatą wytrawil numery ... ratunku ajsis i alkaida w jednym...

  • wyciety

    0

    Organizuja nowy szlak przerzutu.Od wiosny setki tysiecy saracenow na polskich drogach.Nie mozemy do tego dopuscic,bronmy sie.

  • heepurian

    Oceniono 1 raz 1

    A może to był zakup kontrolny ? Może to nasze służby sprawdzają jak zachowują sie sprzedawcy broni gdy dostają propozycje niezgodne z prawem ? Prawdę mówiąc nie mam nic przeciwko temu gdyby tak było. A że Arabowie z Holandii, przecież policje współpracują ze sobą.

  • dziadekjam

    Oceniono 1 raz 1

    "Nie byli uzbrojeni, a w ich pokojach hotelowych odnaleziono tylko gaz pieprzowy i narzędzia do otwierania samochodów."
    ===========================================================
    A co się stało z dolarami którymi chcieli płacić za broń?

  • c_666dup

    0

    Nagroda Złotego Goebbelsa

    "Internauci wytknęli „Gazecie Wyborczej” politycznie poprawny nagłówek informacji dotyczącej zatrzymania w Gdyni Arabów, którzy próbowali kupić broń.

    Sprawę nagłośnił facebookowy fanpejdż Nagroda Złotego Goebbelsa, który zamieścił grafikę przedstawiającą nagłówki artykułów w tej sprawie zamieszczonych w sieci. Na portalu Gazeta.pl nie znalazła się w nim informacja o faktycznych pochodzeniu osób, które próbowały nabyć karabinki kałasznikowa i pistolet. Sprawcy zostali określeni mianem „obcokrajowców”, co całkowicie zaciemniło obraz sytuacji.

    Przeczytaj: Gdynia: Trzech Arabów próbowało kupić kałasznikowy i pistolet

    „To właśnie sedno sprawy (…) powinno być umieszczane w tytule do artykułu. Ukrywanie tego co najistotniejsze w dalszej treści, nie jest ani nowe ani przypadkowe. Jest wyjątkowo nieuczciwe względem czytelników, ale popularne bo pozostawia autorom możliwość usprawiedliwienia - "wspomniałem o tym dalej". (…) Niestety nie na tym polega dziennikarstwo, a celową zamianę określenia "Arab"/"pochodzenia arabskiego" w bezbarwnego "obcokrajowca" obserwuje się z wyjątkowym zażenowaniem” – czytamy na profilu Nagroda Złotego Goebbelsa"

    ttp://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/obcokrajowcy-zamiast-arabow-polityczna-poprawnosc-portalu-wyborczej-grafika-

  • paprotka70

    Oceniono 1 raz 1

    Wiadomo, żaden Wolak rasy katolickiej nie posiada ani jednej sztuki broni - ba - nawet łuski po amunicji od kałacha - bez posiadania stosownego zezwolenia.

  • kermit.dolomit

    Oceniono 7 razy -3

    W sobote KODryle pomaszerują w obronie tych arabskich ofiar kaczyzmu

    Kałach Akbar

  • smok61

    Oceniono 2 razy -2

    Zastanawiające są "te narzędzia do kradzieży samochodów".
    Jeżeli w sklepie z bronią kupowali karabiny bez numerów, to przecież kradzione smochody
    mogli kupić u dilera mercedesa, a cyjanek w aptece...
    Nie pomyślały biedulki...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje