"Gazeta Wyborcza": Policja o 6 rano weszła do domu biegłego, który badał nagrania z tupolewa

AB
11.03.2016 07:54
Wrak Tu-154. Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 r.

Wrak Tu-154. Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 r. (Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta)

1. Adam Tarnowski badał nagrania z kokpitu prezydenckiego tupolewa
2. Ostatniego dnia lutego do mieszkania eksperta weszła policja
3. Sprawę opisała dziś "Gazeta Wyborcza"

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Jak ustaliła "Wyborcza", policjanci weszli do krakowskiego domu Adama Tarnowskiego - naukowca z Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej - o szóstej rano. Według informacji gazety przesłuchano go jako świadka. Funkcjonariusze zabrali mu laptopa i przenośne dyski z danymi, a z siedziby Instytutu w Warszawie dokumenty ze śledztwa smoleńskiego i ekspertyzy czarnych skrzynek - podała "Gazeta Wyborcza".

Według informacji zdobytych przez dziennikarzy, działali na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, która prowadzi dochodzenie ws. przecieku analizy zapisu rozmów z kokpitu Tu-154. W kwietniu zeszłego roku ujawniło ją Radio RMF FM. To m.in. w tej ekspertyzie zidentyfikowano głos gen. Błasika jako jednej z osób obecnych w kabinie pilotów. Wśród biegłych, który to zrobili, był Tarnowski. Prokuratura podejrzewa, że to on mógł być odpowiedzialny za wyciek ekspertyzy - wynika z ustaleń "Gazety Wyborczej".

Ekspert nie komentuje

"Według naszych źródeł większość pytań dotyczyła nie kwestii przecieku, ale tego, kto naciskał na eksperta, by ten rozpoznał głos Błasika" - napisała gazeta o przesłuchaniu eksperta.

Tarnowski w rozmowie z dziennikarzami nie potwierdził tych informacji. Powiedział jedynie. że był przesłuchiwany w charakterze świadka.

Informacji na temat tematu przesłuchań nie udało się też, jak pisze gazeta, potwierdzić u prowadzącej śledztwo ws. przecieku Elżbiety Potoczek-Bary, która odmówiła wypowiedzi w tej sprawie.

Jak opisali dziennikarze, Tarnowski zgłosił się po pomoc do Fundacji Obrony Demokracji Romana Giertycha. - Nie widzę żadnych podstaw, by w ten sposób traktować świadka, chyba że chodzi o zastraszenie biegłego, który wydał opinię niekorzystną dla obecnej władzy - zacytowała Giertycha "Wyborcza".

Co było w ekspertyzie ujawnionej przez RMF FM?

Biegli powołani przez prokuraturę wojskową stwierdzili, że głos osoby spoza załogi nagrany w kokpicie należał do Andrzeja Błasika. Generał miał być w kabinie pilotów do końca, a jego zachowanie - zdaniem ekspertów - mogło się przyczynić do katastrofy.

Dowódca Sił Powietrznych miał m.in. wydawać polecenia członkom załogi, a po pierwszym komunikacie "TERRAIN AHEAD" oczekiwać od załogi "po-my-słów" i wywierać na nią presję. Generał miał też akceptować schodzenie poniżej minimalnej wysokości w gęstej mgle.

To, do kogo należał nagrany głos, jest przedmiotem sporów. Rosyjski MAK o obecności Błasika w kokpicie mówił już latem 2010 roku; podobną wersję przyjęła też państwowa komisja Jerzego Millera. Hipotezy nie potwierdzili - ani jej nie zaprzeczyli - naukowcy z Instytutu Ekspertyz Sądowych. Powód? Nie byli w stanie jej zweryfikować.

Więcej czytaj na wyborcza.pl >>>

A TERAZ ZOBACZ: Rząd PiS sam poprosił Komisję Wenecką o opinię. A teraz Kaczyński mówi "to wielki atak na nasz rząd"



Jak katastrofa w Smoleńsku zmieniła Polskę? Przeczytaj w wywiadach Teresy Torańskiej >>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (412)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 263 razy 233

    Miał szczęście że przeżył , bo po jednej takiej ludzi Ziobry akcji rodzina pani Blidy pogrążyła się w żałobie

  • fakiba

    Oceniono 224 razy 196

    Ciekawe kto wydał polecenie prokuraturze , Ziobro czy Macierewicz dobra zmiana działa , tfu

  • 1pirat2

    Oceniono 173 razy 159

    Komisja Macierewicza zaczyna po swojemu wyjaśniac przyczyny tej katastrofy..

  • jurek4491

    Oceniono 128 razy 114

    Ustaw policyjna już działa , zaczęło się .
    A niby na jakiej podstawie weszli jak przecież żona generała , cały PiS oraz tak zwani niezależni , niepokorni , niepokalani i cnotliwi twierdzą że generała w ogóle nie było w kabinie .
    Cały czas siedział na swoim miejscu w samolocie jakie zostało mu przydzielone , nie ruszał się na krok , nawet do wychodka nie wychodził .

  • jan.w2

    Oceniono 118 razy 106

    Zaczęło się zacieranie śladów, aby odwrócić uwagę od kaczego wypierdka, z dużą dozą prawdopodobieństwa, współodpowiedzialnego za smoleńska katastrofę. W rozmowie telefonicznej zapewne namawiał braciszka do pokazania kto tam rządzi i pogonienie rożnych Błasików i innych wazeliniarzy, żeby zmusili pilotów do lądowania za wszelką cenę. I przy okazji powtórka z czasów dawno minionych, zwanych stalinowskimi.

  • inspiko

    Oceniono 111 razy 95

    To kur.. Banda,boja sie nie bylo ostatniej rozmowy z braciszkiem. Ubecja!

  • ladne_sny

    Oceniono 86 razy 80

    nigdy tego nie zrozumiem, dlaczego policja wybiera takie wlasnie godziny, dlaczego nie mogą przyjść jak ludzie o tej ósmej, dziewiatej powiedzmy... ja wiem, wiem, chodzi o efekt, o ten moment zastraszenia, o prężenie muskułów, o teraz koorva my... ech. a teraz kochana młodzieży, któraś głosowała ochoczo na pis dowiesz się, czym te rządy pis jadły sie parę lat temu i wyciagnij wnioski, proszę. jeśli potrafisz, bo wiadomo, w szkole nie uczą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX