Synowa Kory w emocjonalnym wpisie: "Nikt nie ma prawa wartościować, czyje życie jest ważniejsze"

Po tym jak Kora poprosiła o finansowe wsparcie na drogi lek, pojawiły się głosy, że nie ma do tego moralnego prawa, bo jest bogata. Synowa piosenkarki odpowiada na te komentarze. Zwyczajnie, po ludzku.
- Powinnam brać ten lek, ale mnie nie stać. Co z przeciętnym chorym? - tak Kora opowiadała nam o swojej sytuacji w lutym. Piosenkarka, która od trzech lat walczy z rakiem jajnika, przeszła 3 operacje i chemię. Teraz czuje się dobrze - choroba jest w uśpieniu - więc zamiast chemii, powinna brać lek podtrzymujący ten stan. Problem w tym, że lekarstwo nie jest w Polsce refundowane, a miesięczna kuracja kosztuje 24 tysiące złotych. - Nawet gdybym sprzedała wszystko co mam, nie wystarczyłoby mi. A powinnam brać ten lek do końca życia - mówiła Kora.

"Nazywam się Olga Sipowicz"

Piosenkarka oprosiła o wsparcie finansowe na stronie Fundacji Onkologicznej Alivia , ale prawdopodobnie nie było ono wystarczające, bo Kora zdecydowała się sprzedać mieszkanie. Jak przyznała, wystarczy to na 3 lata terapii. - Po prostu chcę żyć - oznajmiła w Faktach TVN.

I trudno się temu dziwić, czy odmawiać Korze prawa do życia. Jednak po jej apelu, prócz głosów wsparcia, pojawiła się też fala krytyki. Że Kora nie ma moralnego prawa prosić o pieniądze, bo jest bogata. Że ma co sprzedać, że są bardziej potrzebujący, wreszcie, że przecież ma najbliższych, na których może liczyć. To ostatnie na szczęście jest prawdą - artystkę wspiera mąż, Kamil Sipowicz, synowie oraz partnerka jednego z nich, Szymona.

"Nie oceniajcie - pomagajcie, jeśli nie jej - to w ogóle"

Kasia Zielonka, w emocjonalnym wpisie na Facebooku odpowiada na tę krytykę. Tak zwyczajnie po ludzku, bez agresji, bez obrażania: "Nikt nie ma prawa wartościować, czyje życie jest ważniejsze i komu należy a komu nie należy pomagać, a to nie tylko kobieta, która całą moją młodość byłą ikoną sceny muzycznej i to nie tylko piosenkarka, której teksty piosenek zna(ła)m na pamięć - to także babcia mojego synka, więc ja wiem komu chcę pomóc; a Wy nie oceniajcie - pomagajcie, jeśli nie jej - to w ogóle...".



We wpisie pojawia się ważny wątek pomagania, jeśli nie Korze, to innym chorym. Porusza go w swoim apelu także sama artystka: "Jeżeli ktoś z Was nie zdecyduje się wpłacić na moją osobistą skarbonkę, to proszę o wsparcie innych osób, potrzebujących środków na walkę z rakiem..."

Co pocieszające, niektórym komentującym całą sprawę, ten wątek nie umknął. Wiele osób zwraca też uwagę, że Kora porusza problem innych chorych oraz NFZ. Pojawiają się opinie, że chorych uratowałyby pieniądze, które rząd wydaje na odprawy, nowe niepotrzebne stanowiska czy Kościół.

Nie tylko Kora

Korę wspierają inne znane kobiety. Dorota Wróblewska, producentka pokazów mody i promotorka kultury apeluje: "Niech obudzą się w nas sentymenty z tamtych lat - pomóżmy Korze! Nie zabraniajmy jej walczyć o życie tylko dlatego, że jest znana".

Projektantka mody Ewa Minge wyznaje, że doskonale wie, co czuje Kora, bo sama była kiedyś w takiej sytuacji: "Przez miesiąc prawie każdej nocy ważyłam: "wydać na niepewną w wyniku walkę o swoje życie czy zostawić dzieciom, żeby miały z czego żyć, jak mnie zabraknie?!". Byłam skłonna poświęcić siebie dla ich bezpieczeństwa, aż zrozumiałam, że to ja - żywa i zdrowa - gwarantuję im więcej, jak lokata w banku. Postawiłam dobrze i wygrałam, i spłacam to do dzisiaj".



Celnie komentuje sprawę również Karolina Korwin Piotrowska w najnowszym wpisie na Facebooku: "Można w Polsce płacić ZUS, być regularnie w majestacie prawa okradanym przez państwo w biały dzień i w obliczu strasznej choroby być pozostawionym sobie. Radź sobie człowieku sam. A jeśli masz to nieszczęście, że masz w rodzinie kogoś znanego czyli bogatego jak cholera, bo każda znana osoba w Polsce rzyga kasą po prostu, to raczej zdychaj. I to szybko, bo im szybciej tym lepiej".

W dyskusji o pomocy dla Kory warto wspomnieć, że chodzi o lek skuteczny w walce z nowotworem jajnika obarczonego mutacją w genie BRCA. Środek jest refundowany kobietom w takich krajach jak np. Niemcy. Szacuje się, że w Polsce takiej pomocy wymagałoby około dwustu kobiet.



Więcej o:
Komentarze (240)
Synowa Kory w emocjonalnym wpisie: "Nikt nie ma prawa wartościować, czyje życie jest ważniejsze"
Zaloguj się
  • marych

    0

    25 mln dla Rydzyka na 18 Maybachów, kilka dni później paręset tysięcy na benzynę do nich, dziś 400 tys na akustykę wyciskacza opatrzności, wcześniej 200 mln na to samo i paredziesiąt mln na fundusz kościelny rocznie, na dodatek 1 miliard 200 milionów co roku (!) na religię w szkołach.
    Starczyłoby na darmowe leczenie wszystkich na wszystkie możliwe choroby

  • Darek Anuszkiewicz

    0

    Pieskowi kupowała maryhe, a teraz prosi ludzi o pomoc. Niech pomogą jej przyjaciele z branży. Powodzenia!!

  • Darek Anuszkiewicz

    0

    niech pomogą iej przyjaciele z branży pieskowi kupowała maryche a teraz prosi ludzi o pomoc wstyd!!

  • Krystyna Pilch

    0

    Kora ma racię że prosi o pomoc bo przecież każdy chce żyć .Mój znajomy brał też te tabletki na które otrzymał fundusze od poloni z USA a potem od fundacji pani Kwaśniewskiej a kiedy brakło piniędzy na następną porcję leków pacjent zmarł miał 46 lat.🌹🌹🌹.

  • waldemarian

    0

    przecież jest wolność słowa i każdego można osmarować tak jak czynią KOdowcy,za złe życie i niemoralność a także zgorszenia publiczne też powinno się oceniać. Czymś nagannym jest nie mówienie o tym kto źle postępuje daje zgorszenie i pogardza innymi.

  • TIGER BENGAZI

    0

    Synowa wytacza żale że po prostu ludzie u siebie w koło widzą ile ludzi dzieci starszych osób nie sławnych ,,niema pomocy ani bliskich tych ludzi jest żal ,,I mają wpłacać na konto KORY na lekarstwa a tak po ludzku zrobić rachunek czy ta pani będąc u szczytu sławy i zdrowia pomagała innym nie sławnym Polakom ,,,,Ja zaznaczam że jako Katolik trzeba pomóc i ratować życie ludzkie ,PANI KORZE TRZEBA POMÓC BO ŻYCIE JEST BEZCENNE ......

  • sucha2000

    Oceniono 1 raz 1

    Podła i złodziejska to jest mafia farmaceutyczna. dają lek za niebotyczną kwotę, bo wiadomo ze skoro bez niego człowiek zdechnie, to na pewno ktoś się znajdzie, kto kupi. I dzięki temu cała biznes farmaceutyczny napasie swoje, jeszcze zdrowe, brzuchy. Mogliby przeciez sprzedawać taniej i zarobić w dłuższej perspektywie. Ale po co. Biznej jest biznes. A ty biedaku zdychaj, bo taki twoj los.

  • cucurucu

    0

    Alez droga synowo Kory, skoro pani Kora upublicznia swoje klopoty zdrowotne to powinna miec swiadomosc, ze wystawia sie na krytyke wszelaka, ta pozytywna jak i negatywna. Prosze wiec darowac sobie swoje wywody, kto ma prawo a kto nie dokonywac tej krytyki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX