"Jego spokojny poranek 13 grudnia to był przypadek". "wSieci" o planach internowania Jarosława Kaczyńskiego

07.03.2016 08:29

"wSieci" o planach internowania Jarosława Kaczyńskiego (Fot. wSieci, Tomasz Wierzejski / AG)

1. "wSieci": Jarosław Kaczyński był na liście przeznaczonych do internowania
2. Tygodnik powołuje się na dokument SB z 1980 r.
3. P. Zaręba przekonuje, że prezes PiS nie był liderem, ale działał w opozycji

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Jarosław Kaczyński w jednym z wywiadów opowiadał "jak to stan wojenny zastał go w domu, jak spał długo i jeszcze wychodząc do kościoła, nie zorientował się w sytuacji. Stało się to powodem drwin" - pisze w najnowszym numerze tygodnika "wSieci" Piotr Zaremba, biograf Kaczyńskich. Dodaje, że w tym czasie SB internowała Lecha Kaczyńskiego.

Autor tekstu stara się udowodnić, że "spokojny poranek" Jarosława to "czysty przypadek". Powołuje się na dokument, który jak twierdzi "można znaleźć na półce w białostockim oddziale IPN". To "Wykaz osób przeznaczonych do izolacji w przypadku poważnego zagrożenia bezpieczeństwa kraju" datowany na 16 października 1980 r. Jak twierdzi Zaremba, Jarosław Kaczyński figurował na tej liście. "Był wtedy wykładowcą w białostockiej filii Uniwersytetu Warszawskiego" - tłumaczy Zaremba. I dodaje: "Tam zastał go Sierpień '80, tam pomagał jako prawnik w organizowaniu 'Solidarności'".

Według ustaleń publicysty, kiedy SB zainteresowała się Jarosławem Kaczyńskim, był on już w Warszawie. Jego miejsce pobytu ustalono "cztery dni po wprowadzeniu stanu wojennego, kiedy zajmowano się równocześnie setkami osób" i wówczas wezwano na przesłuchanie. "32-letni doktor prawa kategorycznie odmówił podpisania lojalki, grożąc w impulsywny sposób samobójstwem" - czytamy we "wSieci".

Zaremba dodaje, że służby specjalne sfałszowały później opis tych wydarzeń. Nie wyjaśnia jednak, na czym to fałszerstwo dokładnie miało polegać.

Koszt bycia w opozycji: J. Kaczyński podawał książki w bibliotece

W dalszej części tekstu publicysta opisuje opozycyjną działalność Kaczyńskich w PRL. Pisze też, że kosztowała ich "kariery naukowe i życiową stabilizację".

"W latach 80. Jarosław Kaczyński ze swoim doktoratem podawał książki w BUW (biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego - red.), bo nie było dla niego pracy" - podkreśla Zaremba.

Zaniedbanie PiS?

Zaremba wytyka, że "nawet kręgi związane z PiS nie zadbały do tej pory o to, by obecność Jarosława Kaczyńskiego na liście osób przeznaczonych do internowania odpowiednio nagłośnić". Z kolei sami Kaczyńscy "nigdy nie przypisywali sobie zbyt wiele".

Jego zdaniem "nikt nie twierdzi, że byli liderami przedsierpniowej opozycji", jednak przedstawianie ich jako "dekowników czy tchórzy" jest "wyjątkowo nieprzyjemnym przykładem wziętej z powietrza propagandy".

O przywódcy PiS-u przeczytasz w książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (483)
Zaloguj się
  • awers777

    0

    Tacy sami bohaterowie jak Maciar, który po katastrofie Tu-134 pierwszym samolotem uciekł ze Smoleńska do Polski.
    Zgadzam się na uczczenie Lecha Kaczyńskiego, jako bohatera stanu wojennego ... ale po beatyfikacji !

  • fernando51

    0

    Żałosny nic nie znaczący człowiek i żadne prawdziwe czy fałszywe papiery tego nie zmienią.

  • tata60

    Oceniono 1 raz 1

    Czy Karnowscy są na etacie w Abw lub IPN?

  • liftertoja

    Oceniono 2 razy 2

    Wskutek pomylki SB przypadkowo internowano Walese zamiast Jaroslawa :)

  • liftertoja

    Oceniono 2 razy 2

    "Jaroslaw - czlowiek, ktory prawie zostal boahterem".

    Chcemy taki film, panie Kurski!

  • batura3

    Oceniono 5 razy 5

    Zaremba - kolejny wazeliniarz po Kurskim :))) Coraz mocniejsza konkurencja panie JK :))))

  • serenita123

    Oceniono 3 razy 3

    skoro wtedy nie zdołano, to może..... TERAZ ???
    =======
    i dołożyć kaftanik, w promocji

  • zmichalg1

    Oceniono 3 razy 3

    Panie Zaremba,
    13.go grudnia pamiętnego roku SB internowała większość opozycjonistów. Owszem, pewna ilość prześliznęła się przez oka sieci (np. Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Zbigniew Romaszewski) z tego czy innego powodu, ale to nie oznacza, że SB tym ludziom odpuściła. Absolutnie nie!
    Oni musieli się przez wiele, wiele lat ukrywać.
    Gdzie ukrywał się Bujak, to chyba nawet on sam tego nie wie. Krążyło na ten temat wiele anegdot i dowcipów. Jak np. poniższy:

    W żeńskim klasztorze siostra przełożona wzywa "na dywanik" siostry Marię i Magdalenę i mówi:
    Proszę sióstr. Ja rozumiem, że czasy, w których przyszło nam żyć są trudne, więc na wiele spraw mogę przymknąć oko. Mogę przymknąć oko na brak pilności w służbie bożej. Mogę przymknąć oko na to, że siostry ciągle ze sobą rozmawiają podczas mszy. Mogę nawet przymknąć oko na to, że do sióstr przychodzą ciągle jacyś mężczyźni. Ale jak mi bóg miły nie wiem, co zrobię, jak jeszcze raz podczas obiadu usłyszę, jak siostra Maria mówi do siostry Magdaleny: "Zbyszek, chcesz dolewkę?".

    Wiele lat później, dzisiejszy miłośnik PIS'u - Marcin Wolski, do jednej ze swoich szopek napisał piosenkę:

    "Teraz jest wojna
    Kto kapuje, nie pije.
    Choć sfora ich taka,
    nie złapią Bujaka,
    bo każdy go chętnie ukryje."

    Tak się przypadkiem składa, że nieinternowany Kaczyński ukrywać się nigdy nie musiał.

  • gerana

    Oceniono 2 razy 2

    Dziwne to, że L. Kaczyńki, mimo internowania, pełnił poważną funkcję na U.W. a J. Kaczyński podawał książki w bibliotece........jakby miał wystarczającą wiedzę to mógłby pracować w wyuczonym zawodzie!
    A to, że nie był internowany to sam opowiadał, że chodził do bezpieki i domagał się o swoje internowanie..... dla mnie ten wątek jest niejasny, ale prawdy się nigdy nie dowiemy, bo to nie my rządzimy teczkami SB!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje