USA i Korea Płd. zaczynają wspólne manewry. Północ grozi prewencyjnymi atakami nuklearnymi

07.03.2016 06:40
Testy pocisków rakietowych w Korei Północnej

Testy pocisków rakietowych w Korei Północnej (KCNA/REUTERS)

1. Atak ma być odpowiedzią na wspólne ćwiczenia USA i Korei Płd.
2. Korea Płn. twierdzi, że manewry to wstęp do inwazji na ten kraj

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Zgodnie z deklaracją naczelnego dowództwa armii północnokoreańskiej - cytowaną przez oficjalną agencję KCNA - miałby być to atak prewencyjny, przeprowadzony "w imię sprawiedliwości".

Pjongjang uważa, że manewry wojskowe - które zgodnie z zapowiedziami Waszyngtonu i Seulu mają potrwać do końca kwietnia - są próbą przed przeprowadzeniem inwazji na Koreę Północną - podała Associated Press.

W poniedziałek nad ranem władze w Seulu podały, że Korea Południowa i Stany Zjednoczone mimo ostrzeżeń Pjongjangu rozpoczęły wspólne, "największe w historii" coroczne ćwiczenia wojskowe.

Zaostrzenie sytuacji na Półwyspie Koreańskim

Już w piątek północnokoreańskie władze zapowiedziały ostrą reakcję na zaostrzenie przez Radę Bezpieczeństwa ONZ sankcji wobec kraju. 2 marca RB ONZ przejęła w tej kwestii rezolucję, która była odpowiedzią na test bomby wodorowej przeprowadzony przez Pjongjang 6 stycznia. Ponadto Korea Północna wystrzeliła w lutym rakietę balistyczną dalekiego zasięgu, która umieściła na orbicie okołoziemskiej satelitę.

Według Seulu w czwartek Pjongjang wystrzelił też ze swojego wschodniego wybrzeża kilka pocisków bliskiego zasięgu w kierunku Morza Japońskiego.

Także w piątek Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un polecił w związku ze "wzrastającym zagrożeniem ze strony wrogów", aby arsenał nuklearny jego kraju był gotowy do użycia "w każdej chwili".

Dotychczasowe rezolucje ONZ zabraniają Korei Północnej prób z bronią jądrową oraz testów balistycznych. Nie zważając na te zakazy, Pjongjang nie ustaje w wysiłkach na rzecz zwiększenia

swego potencjału wojskowego, w tym jądrowego.

O paradoksach polityki Kimów i życiu w Korei Północnej przeczytasz w książkach >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (55)
Zaloguj się
  • jnbattleship

    0

    Taka bron jadrowa jak Pln Korea na pewno mozna kupic w kazdym sklepie z bronia jadrowa

  • pismobeach1989

    0

    Mieszkam niedaleko Vandenberg Air Force base w Californii. Co pare tygodni observuje rakiety wychodzace w gore ponad Pacific - ale z celem na jakas south pacific wyspe.
    Lepiej dla Kima zeby siedzial cicho by ten kto namierza nie przesunal namiar na polnoc.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 1 raz 1

    Kim Dzong Un to skrajnie niereformowalny przypadek. Te cykliczne groźby 'jądrowe' pod adresem USA to nic innego jak gorąca prośba o inwazję. Bo jakby najechali i zaczęli okupować to udzieliliby też pomocy gospodarczej w ramach jakiejś mutacji Planu Marchall'a.

    Co za żenujące błaganie o ekonomiczne wsparcie.

  • ziomekg2

    Oceniono 4 razy 4

    chyba nie bardzo rozumieja znaczenie slowa "prewencyjny", bo czemu taki atak mialby zapobiec? raczej reakcja Stanow bylaby inna niz ta o ktorej mysla..

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 4 razy 4

    Gdyby to gadanie było na prawdę groźne dla USA to Kim już dawno byłby wypatroszoną mumią w mauzoleum.

  • obiektywny_komentator

    Oceniono 4 razy 4

    Zastanawia tylko fakt że w tym kraju jedynym tłuściochem jest ich przywódca

  • mare-kdud

    Oceniono 9 razy 5

    Coś ten Kim za bardzo przypomina Kaczyńskiego.

  • bielik2

    Oceniono 4 razy 2

    Ta broń jądrowa Korei Północnej to największe zagrożenie dla nich samych stanowi. Cholera wie gdzie, kto i jak im te głowice składał, Sterowane toto jakimś atari czy innym zx spectrum z oprogramowaniem wgrywanym z kasety magnetofonowej, z innowacyjnym systemem napędu wykorzystującym paralotnię i silnik od kosiarki. Strach to w ogóle z silosów wyprowadzać, bo nie daj Boże na łeb im spadnie i dopiero wtedy powiedzą, że ich Zachód zaatakował.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje